Grand Prix w nowej rzeczywistości. Nadzieja na ciekawy cykl!

Grand Prix w nowej rzeczywistości. Nadzieja na ciekawy cykl!

Żyjemy w ciekawych czasach, ale z pewnością nie do końca jest to ten rodzaj „ciekawości”, który chcielibyśmy zaspokoić. Po okrojonych, „pandemicznych” indywidualnych mistrzostwach świata w latach 2020 i 2021 (łącznie w obu sezonach rozegrano 19 rund Grand Prix, z czego aż 12 w Polsce), sezon 2022 miał szansę być powrotem do normalności. Dodatkowo, zmiana promotora cyklu, którym od tego sezonu została grupa Discovery Sports Events, miała być ambitnym wejściem w „nowe czasy dla żużla”, co obiecywał szef grupy, Francois Ribeiro.

Zapowiadano początek boomu na żużel, agresywną kampanię reklamową, wielkie inwestycje i nowe pomysły. Niestety, agresja Rosji na Ukrainę namieszała w planach organizatorów i w chwili obecnej mówi się więcej o czymś innymi niż o wynikach sportowych.

Na papierze cykl zapowiada się interesująco – z zaplanowanych 12 zawodów prawdopodobnie odbędzie się 11 (odpada z wiadomych względów GP Rosji), będziemy się ścigać nie tylko w Europie, ale też w Oceanii (gdzie 5 listopada zakończy się sezon). Niestety, większe szkody rosyjska inwazja spowodowała w składzie zawodników jeżdżących w cyklu. Nie wnikając w to, czy to dobra, czy zła decyzja władz światowej organizacji, zawieszono licencje obrońcy tytułu IMŚ, Artema Łaguty i brązowego medalisty, Emila Sajfutdinowa, co pewnością będzie stratą dla mistrzostw, jak również dla całego sezonu żużlowego. (chyba, że zostaną odwieszone, co wprowadzi jeszcze większy zamęt). Kogo zatem zobaczymy?

(1) Bartosz Zmarzlik – obecny wicemistrz świata, złoty medalista z lata 2019-2020. Żelazny faworyt do tytułu. W tym sezonie jeździ doskonale, wygrywa wszystko, co się da (m.in. Złoty Kask, PGE IMME) i trudno sobie wyobrazić, by ktoś mógł mu stanąć na drodze. W zeszłym sezonie zwyciężył w 5 rundach, w 3 był drugi, a tytuł kosztowały go nieco słabsze turnieje i „zaledwie” półfinały w Pradze i pierwszych zawodach w Toruniu. Nasz typ – zwycięstwo.

(2) Fredrik Lindgren – dwukrotny brązowy medalista GP, zwycięzca pięciu zawodów, stał na podium już w 26 rundach mistrzostw. W zeszłym roku walczył o podium, ale zupełnie nie wyszedł mu weekend w Toruniu. Potrafi zmobilizować się na GP, ale w tym sezonie może mu zabraknąć nieco więcej. Nasz typ – miejsce 5-6.

(3) Maciej Janowski – czterokrotnie tuż za podium GP, zwyciężył w ośmiu zawodach, w 24 był na podium. W zeszłym sezonie genialnie rozpoczął i rozpoczął cykl (podium w trzech pierwszych zawodach i dwóch ostatnich), ale zawody środkowe były złe, bardzo złe lub tragiczne. Brakuje mu stabilności i… startu. Początek sezonu ma nie najlepszy, ale może szykuje coś specjalnego na MŚ? Nasz typ – miejsce 5-6

(4) Tai Woffinden – trzykrotny mistrz świata zawsze będzie należał do faworytów. Anglik nigdy się nie poddaje i o ile ominą go kontuzje może być naprawdę groźny. Zwyciężył w 11 rundach GP, ale czeka na zwycięstwo już długo, bo od 2018 r. Nasz typ – walka o podium.

(5) Leon Madsen – srebrny medalista z 2019 roku, w którym to sezonie odniósł swoje trzy zwycięstwa w poszczególnych rundach. Dobrze rozpoczął sezon. Nasz typ – walka o podium.

(6) Jason Doyle ­– MistrzŚwiata z 2017 roku, 6 zwycięstw i 19 podiów w zawodach GP. Bardzo solidny ligowiec, będzie groźny w poszczególnych rundach, może stanie na podium w jednych zawodach, ale jednak nieco brakuje mu już stabilności, a czasem i cierpliwości na torze. Nasz typ – miejsce 7-8.

(7) Robert Lambert – jego drugi pełny cykl, w zeszłym roku był 10. na koniec sezonu, ale w ostatnich trzech zawodach pokazał, że ma potencjał. Będzie lepiej niż w zeszłym roku, kilkukrotnie wejdzie do półfinału, ale jeszcze brakuje mu spokoju, żeby zawojować świat, jak kilka lat temu zawojował cykl SEC. Nasz typ – miejsce 7-8.

(8) Anders Thomsen – w zeszłym roku 11, stał na podium w Rosji. Początek tego sezonu ma jednak dość słaby (2 zwycięstwa ligowe, aż 5 razy na końcu stawki) i chociaż pewnie będzie miał lepsze momenty, szczytem jego marzeń będzie awans do półfinału. Nasz typ – miejsce 12-15.

(9) Martin Vaculik – 12. miejsce w poprzednich sezonie nie do końca odzwierciedla jego formę. Zaczął nieźle, ale drugą połowę cyklu zrujnowała mu kontuzja. Teraz ma dość ciężki początek sezonu, ale miewa też przebłyski dobrej formy. Tak też będzie podczas Grand Prix. Nasz typ – miejsce 9-11.

(10) Paweł Przedpełski – awansował do cyklu dzięki Grand Prix Challenge i będzie to jego debiut jako pełnoprawny uczestnik. W lidze na razie miewa świetne wyścigi, ale prawie połowę z nich zakończył w drugiej połowie stawki i tak też będzie w GP. Powalczy w Toruniu, ale w wielu zawodach będzie tylko tłem. Nasz typ – Miejsce 12-15.

(11) Max Fricke  – w zeszłym roku jeździł naprawdę nieźle, był w czterech półfinałach, ale nigdy poniżej 6 pkt. w zawodach. Reprezentuje pierwszoligowy Falubaz i trudno powiedzieć, czy mu to pomoże, czy przeszkodzi w poprawieniu 8. lokaty z 2021 r. Pamiętajmy, że potrafił już zwyciężyć – w 2020 r. na Motoarenie, ale w tym roku będzie o to niezwykle ciężko. Nasz typ – miejsce 12-15.

(12) Patryk Dudek  – cieszymy się, że srebrny medalista z 2017 roku wraca do wielkiego ścigania. Coś nam mówi, że to będzie naprawdę dobry sezon reprezentanta klubu z Torunia. Nieźle zaczął sezon w nowym klubie, a w Grand Prix będzie jeszcze lepiej. Już nie jest myszą, ale to będzie czarny koń. Nasz typ – walka o podium.

(13) Mikkel Michelsen – awansował dzięki triumfowi w cyklu SEC co nie było dziwne biorąc po uwagę jego zeszłoroczne poprawne występy również na innych arenach. Żeby osiągnąć sukces, musi ustabilizować formę i lepiej panować nad emocjami, dobrze jednak rozpoczął ten sezon i z pewnością poprawi 14. pozycję z 2020 r. Nasz typ – miejsce 9-11

(14) Jack Holder – nominowany przez Discovery Sports w zastępstwie Rosjan najlepsze lata ma dopiero przed sobą. Czy dotrze tam, gdzie jego brat Chris? Początki bywają trudne, tak samo jak początek tego sezonu, a Jack zapłaci frycowe. Nasz typ – miejsce 12-15.

(15) Dan Bewley – historia podobna do poprzednika (jego brata nie był jednak mistrzem świata). Miewa więcej przebłysków dobrej formy niż Jack, a występy w zeszłorocznym cyklu SEC tylko to udowadniają. Jednak na sukcesy w GP jeszcze przyjdzie czas. Nasz typ miejsce 9-11

Mamy nadzieję, na ciekawy cykl. Pomimo, że wielkim faworytem wydaje się być Zmarzlik, liczymy na to, że kwestia mistrzostwa nie zostanie rozwiązana w połowie sezonu. O medale i pozostałe pozycje walka będzie się zapewne toczyć do końca. Wydaje się, że stawka jest bardziej wyrównana niż w zeszłym roku (pamiętajmy, że trzech najsłabszych zawodników cyklu GP awansowało wtedy z GP Challenge, a teraz wcale tak być nie musi), dlatego mamy nadzieję na dużo walki i wielkie emocje.

fot. Discovery Sports Events

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.
Avatar of Konrad Marcin Piechota

O Konrad Marcin Piechota

Początkowo ojciec zaraził żużlem syna, ale potem to chyba syn zaraził ojca. Są z miasta, w którym żużel bywa rzadko, związani z klubem, który ma kibiców, ale nie ma toru. Żużel to trudna miłość, ale pozostają wierni. Młody interesuje się bardziej nowościami, trzyma rękę na pulsie i zajmuje się obróbką obrazków i filmów. Stary woli grzebać w historii i analizować cyferki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.