Grand Prix w Gorzowie nierentowne. Były prezes odpowiada!
Waldemar Sadowski był gościem programu #autorozmowni. W nim prezes ebut.pl Stali Gorzów opowiedział między innymi o przyszłości turnieju z cyklu Speedway Grand Prix w Gorzowie na stadionie im. Edwarda Jancarza. Na słowa obecnego prezesa zareagował jego poprzednik.
– Grand Prix jest imprezą nierentowną (…). My chcemy tę perełkę w mieście mieć. Wyciągamy wnioski po tegorocznym Grand Prix. Proszę pamiętać o tym, że my jesteśmy odpowiedzialni za budżet klubu. Dlatego wyciągamy wnioski i szukamy sponsorów. – to fragment wypowiedzi Waldemara Sadowskiego podczas programu #autorozmowni.
Na te słowa zareagował Marek G., były prezes Stali Gorzów, który aktualnie czeka na wyrok spowodowany praniem brudnych pieniędzy w latach 2016-2019.
Były sternik klubu wylicza poszczególne koszty i przychody, jakie generuje organizacja turnieju Speedway Grand Prix na stadionie im. Edwarda Jancarza. Według wyliczeń poprzedniego prezesa koszty organizacji tej imprezy to około 3 miliony złotych – 2,5 za samą licencję plus ok. pół miliona na samą organizację. Z kolei przychody (zyski z biletów, pieniądze od sponsorów oraz miasta) szacuje on na ok. 5,5 miliona złotych.
Panowie nie zgadzają się ze sobą i to nie po raz pierwszy. Nie od dziś wiadomo, że wiele spraw poróżniło obecnego oraz byłego prezesa klubu z Gorzowa. Marek G. regularnie komentuje w Internecie wypowiedzi czy też decyzje prezesa Sadowskiego.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Tomasz Lorek: „Motor Lublin ma żużlowca praktycznie na każdej pozycji”
- Wiktor Jasiński poza Stalą Gorzów w sezonie 2024
- Żużel. Zawodnik żegna się z żużlową reprezentacją Wielkiej Brytanii
- Greg Hancock o planach na swoją przyszłość „Widzę siebie w roli mentora”
- Sebastian Szostak o walce z Cierniakiem “Jazda była fair i nie uważam, że pojechałem za ostro”