Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Gdzie się podziali wychowankowie Włókniarza? “Oskar już dwa lata temu mógł startować w pierwszej lidze”

Włókniarza
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Gdzie się podziali wychowankowie Włókniarza? “Oskar już dwa lata temu mógł startować w pierwszej lidze”

W ostatnich latach częstochowski Włókniarz sporo pieniędzy włożył w szkolenie młodych zawodników, którzy w przyszłości mają stanowić o sile polskiego żużla. Utalentowani juniorzy przywdziewali biało-zielone barwy jednak już w drugiej dekadzie XXI wieku. Dlaczego kariery Artura Czai, Huberta Łęgowika, Oskara Polisa oraz Michała Gruchalskiego nie potoczyły się tak, jak by mogły? Zapytaliśmy o to w naszym magazynie prezesa Włókniarza Częstochowa, Michała Świącika.

Prezes Świącik zaznaczył, że trzeba odseparować Artura Czaję od pozostałej trójki zdolnych wychowanków Włókniarza. 29-latek w pewnym momencie swojego życia musiał stanąć przed trudnym wyborem między żużlem a prowadzeniem rodzinnego biznesu. Ze słów prezesa Włókniarza wynika, że były już żużlowiec decyzji o zakończeniu swojej kariery sportowej nie żałuje.  

Jeżeli chodzi o Artura Czaję, to tutaj jest zupełnie inna sprawa. Artur jest bardzo poukładaną osobą, która też rodzinnie zajmuje się bardzo poważnym biznesem. W pewnym momencie musiał wybierać między ciężką „tyrką” żużlowca, który stara się powalczyć a kierowaniem rodzinnym, bardzo poważnym i dużym biznesem. Wcale się nie dziwię Arturowi, że wybrał tę drogę – powiedział w naszym magazynie prezes Włókniarza Częstochowa, Michał Świącik.

Michał Gruchalski ma za sobą parę burzliwych lat w świecie żużla. Niedawno na naszym kanale YouTube prezes łódzkiego Orła Witold Skrzydlewski powiedział wręcz, że zawodnik go oszukał i raczej nie planuje już wracać do sportu. Michał Świącik zdradził nam jednak, że 24-latek ma wrócić do ścigania. Kolejny wychowanek Włókniarza, Hubert Łęgowik zbliża się już powoli do trzydziestki, jednak prezes Świącik nadal widzi dla niego szansę na zaistnienie w świecie żużla.

Wiem, że Michał Gruchalski wraca po kontuzji do ścigania. Hubert Łęgowik dużo szuka między jednym a drugim klubem. Dużo zainwestował. W zeszłym roku jeździł na silnikach najlepszych, jakie są dostępne dla zawodników Ekstraligi. Wiem, że dużo czasu już minęło, ale dajmy więcej czasu temu chłopakowi. Fajnie, że jeździ, a nie rezygnuje – powiedział w naszym magazynie prezes Włókniarza Częstochowa, Michał Świącik.

Unia Leszno z dużą karą finansową!

Oskar Polis także nie należy już do młodzieniaszków. Zawodnik Kolejarza Opole skończy w tym roku 27 lat. Wydaje się jednak, że spośród wszystkich wymienionych wyżej wychowanków Włókniarza, to on ma największe ambicje i umiejętności, by zrobić krok naprzód w swojej karierze. Michał Świącik podkreśla, że Polis przywiązał się do drużyny z Opola i chciałby właśnie z tym klubem awansować do pierwszej ligi.

Oskar Polis idzie grubo w tej chwili. Polska liga, szwedzka, duńska – chce dużo jeździć. Oskar już dwa lata temu mógł startować w pierwszej lidze. Pamiętajmy, że przez dwa czy trzy lata to był najlepszy polski jeździec drugiej ligi, jeśli chodzi o średnie. To wskazywało, że już dawno powinien przeskoczyć do pierwszej ligi. Nie przeskoczył dlatego, że chciał i dalej chce ratować i wspierać drużynę z Opola – powiedział w naszym magazynie prezes Włókniarza Częstochowa, Michał Świącik.

Michał Świącik nie ma wątpliwości, że w 26-latku drzemie nadal ogromny potencjał i Oskar Polis zaskoczy jeszcze niejednego niedowiarka, który już postawił krzyżyk na jego karierze. 

Potencjał i pokłady w Oskarze Polisie są nieprawdopodobne. To jest chłopak, który umie jeździć na żużlu jak mało kto, nawet z obecnych zawodników. Trzeba czegoś, żeby to wszystko poukładał, żeby ktoś mu pomógł, żeby z kimś zaczął współpracować i uważam, że to jest zawodnik, który mógłby w Ekstralidze z polskich zawodników rządzić i dzielić – zakończył prezes Włókniarza Częstochowa, Michał Świącik. 

Fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY, AKTUALNOŚCI I CIEKAWOSTKI NA NASZYM KANALE – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *