Daniel Kaczmarek o prezesie Skrzydlewskim: “Terminowy, wypłacalny, słowny”
Autor: Krzysztof Grzęda
Daniel Kaczmarek o prezesie Skrzydlewskim: “Terminowy, wypłacalny, słowny”
Daniel Kaczmarek w rozmowie z oficjalną stroną KŻ Orzeł Łódź opowiedział m.in. o powodach wybranka oferty z Łodzi, przygotowaniach do sezonu, czy charakterystyce łódzkiej Moto Areny.
Energa Wybrzeże Gdańsk było trzecim klubem z rzędu, w którym Daniel Kaczmarek występował jedynie przez sezon, dlaczego jego kariera wygląda tak, że nie jest w stanie zostać w jednym klubie dłużej?
W Toruniu skończyłem wiek juniora i nie było jeszcze w składach obowiązku kontraktowania żużlowca do 24 lat. Gdyby to wtedy już obowiązywało, na pewno bym został. Tarnów? Dobrze się tam czułem, ale sytuacja finansowa stała się bardzo zła i trzeba było szukać innych rozwiązań. O Ostrowie nie mamy co rozmawiać, Rawicz to jednak druga liga, a chciałem się rozwijać – mówi.
Po przyzwoitym sezonie nad morzem ponownie zdecydował się na zmianę otoczenia, jak to się stało, że ostatecznie trafił do Łodzi?
Wreszcie Gdańsk, rozmowy na temat przedłużenia umowy były prowadzone, ale wtedy zadzwonił Maciek (Jąder – przyp. red.) i spytał, czy mam chwilę, aby podjechać z nim do Łodzi do prezesa Witolda Skrzydlewskiego. Po dwóch godzinach wychodziłem z tego spotkania z zamkniętym tematem kontraktu z Orłem – opowiada.
Witold Skrzydlewski ma w środowisku żużlowym różne opinie. Dał się poznać jako osoba, kontrowersyjna, często wygłaszająca różne i ostre opinie, ale niektórzy sobie go cenią. Natomiast Maciej Jąder w 2022 roku był trenerem Kolejarza Rawicz, w którym jeździł Kaczmarek.
Nie ukrywam, że te dwie osoby miały kolosalne znaczenie dla ustalenia priorytetów w mojej sportowej przyszłości. O prezesie powiem krótko – terminowy, wypłacalny, słowny. Trener to mój dobry duch, a dodatkowo kolega i autorytet, do którego mam olbrzymie zaufanie w sprawach żużlowych – tak mówił o powodach przejścia do KŻ Orzeł Łódź
Na nowym stadionie w Łodzi wychowanek Unii Leszno miał okazję wystąpić czterokrotnie. Bilans tych spotkań to: 17 punktów z czterema bonusami w 13 wyścigach. Nie jest on okazały, ale jak sam przyznaje, Moto Arena Łódź całkiem mu pasuje.
Odkąd powstał nowy tor w Łodzi, to myślałem, żeby tutaj jeździć. Wbrew temu co mówisz, tutaj trzeba mieć szybki motocykl, bo jest dużo możliwości walki na dystansie. To nie jest Gdańsk, gdzie po wygraniu startu dajesz dwie „szpryce” rywalowi i jest pozamiatane – uważa.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Lebedevs to gwarant spadku z ligi? „U mnie niestety to fakty”
- Żużel. Rusiecki ostro o Stali Gorzów! „Zadłużyć klub na takie pieniądze to istne mistrzostwo świata”
- Oto najnowszy transfer ROW Rybnik! To dwukrotny mistrz świata juniorów
- Timo Lahti zostaje w Unii Tarnów na sezon 2025 w Metalkas 2. Ekstralidze
- Jakub Miśkowiak dużo kosztował GKM Grudziądz. Transfer 23-latka im się opłaci?