Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. W Łodzi nastroje bojowe jak nigdy. “Fani niech nam zaufają”

Orzeł Łódź

Autor: Jakub Bielak

Żużel. W Łodzi nastroje bojowe jak nigdy. “Fani niech nam zaufają”

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź całkowicie zmieniła strategię budowania zespołu przed sezonem 2024. W Łodzi nie ma już miejsca dla starszych, zagranicznych zawodników, którym mogło brakować już pary i ambicji. Jest nowy zespół złożony z tych, którzy chcą udowodnić coś zarówno sobie, jak i całemu żużlowemu środowisku.

Orzeł Łódź – nowy zespół

Biorąc pod uwagę skład seniorski łódzkiej ekipy, względem sezonu 2023 pozostał w nim jedynie Tomasz Gapiński. Zdecydowano pożegnać się między innymi z Nielsem-Kristianem Iversenem, Jakubem Jamrogiem, Timo Lahtim, czy też chyba największym niewypałem w całej lidze – Rune Holtą. Na ich miejsce sprowadzono zawodników młodszych, którzy mają w swoich karierach coś do udowodnienia.

Nowym liderem zespołu ma być Luke Becker. Amerykanin dobrze spisywał się w barwach Enea Falubazu, jednak zakończył on już wiek U-24 i musi pokazać, że stać go na liderowanie drużynie w Speedway 2. Ekstralidze. Świetny sezon w barwach łódzkiego Orła może napędzić jego karierę. Do drużyny dołączyli również Oskar Polis, Daniel Kaczmarek, Drew Kemp, Benjamin Basso oraz Oliver Berntzon. Każdy z nich, choć z zupełnie różnych powodów i na innym etapie swojej żużlowej kariery, stoi przed sporym wyzwaniem.

Wspólne treningi budują atmosferę

Niemal wszyscy zawodnicy stawili się w połowie stycznia w Łodzi na wspólnym obozie treningowym. Jedynym nieobecnym był Luke Becker, który korzysta z dobrej pogody w swoim rodzinnym kraju i jeździ po amerykańskich owalach żużlowych.

– Badania i treningi wskazały nam kierunek, w którym musimy zmierzać z każdym z zawodników. Nie chcę zagłębiać się w szczegóły i zdradzać tajemnic związanych z poziomem ich wytrenowania, ale jestem na razie bardzo zadowolony. Szczególnie żużlowcy zagraniczni są na tym etapie przygotowań w bardzo dobrej dyspozycji – mówi w rozmowie ze stroną klubową trener drużyny, Maciej Jąder.

Na bardzo istotną kwestię zwraca uwagę Michał Płachciński, specjalista od przygotowania fizycznego. Uważa on, że obóz bardzo dobrze zintegrował całą ekipę, a żużlowcy zbudowali między sobą więź, która zaprocentuje na torze podczas sezonu 2024.

– Atmosferę z dnia pierwszego i ostatniego dzieli przepaść. Na początku wszyscy lekko „napinali barki”, a na koniec żegnali się „na misia”. W tym sezonie udało się opanować rywalizację samców i nie dochodziło do żadnych napięć i konfliktów. Przyznam, że na tle ostatnich lat to naprawdę wyjątkowa sytuacja. Dużą rolę na pewno odegrały zajęcia na macie, gry i zabawy integracyjne – mówi Płachciński.

Apel do kibiców

Orzeł nie jest bynajmniej faworytem do walki o awans do PGE Ekstraligi. Ba, większość ekspertów skazuje ich na trudny bój o utrzymanie z PSŻ-em Poznań, a także Wybrzeżem Gdańsk. Pełen optymizmu jest jednak Maciej Jąder, który widzi w swoim zespole potencjał. W rozmowie opublikowanej na orzel.lodz.pl zwrócił szczególną uwagę na juniora – Aleksandra Grygolca. Ten ma przed sobą ostatni rok w gronie młodzieżowców i ponoć bardzo odważnie zainwestował w nowy sprzęt.

Możliwość sprawdzenia nowych jednostek przyjdzie oczywiście przed startem sezonu, na treningowych jazdach. Jąder już teraz zapowiada, że chciałby aby jego zawodnicy wyjechali na tor tak wcześnie, jak to tylko możliwe i w przypadku niesprzyjającej aury w Polsce “Orły” z Łodzi wybiorą się za granicę.

– Jestem pod wrażeniem inwestycji jakie poczynił Olek Grygolec. Widać, że nie żałował pieniędzy i wygląda to naprawdę obiecująco. Powoli przygotowujemy się do wyjazdu na tor, a jeśli nie będziemy mogli jeździć w Łodzi ze względu na aurę to prawdopodobnie pojedziemy do Niemiec. Jest tam tor na którym można potrenować w dobrych warunkach, bez stania w kolejce jak w Gorican. Wystarczy jeden telefon i sprawa będzie załatwiona. Myślę też o zorganizowaniu zajęć z psychologiem. Chcemy być przygotowani do sezonu i pokazać naszym wiernym kibicom, że nasza praca nie poszła na marne. Jeszcze nie raz wspólnie się spotkamy, a fani niech zaufają nam i pracownikom klubu – zakończył szkoleniowiec.  

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
Fot. Marta Astachow
Orzeł Łódź
Fot. Własne

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×