Żużel - Best Speedway Tv

Czy Wilki Krosno mogą czuć się zagrożone? Inne kluby mogą chcieć usunąć ich z Ekstraligi! | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Wilki Krosno

Czy Wilki Krosno mogą czuć się zagrożone? Inne kluby mogą chcieć usunąć ich z Ekstraligi!

Czy Wilki Krosno mogą czuć się zagrożone? Inne kluby mogą chcieć usunąć ich z Ekstraligi!

Wilki Krosno prężnie działały na rynku transferowym przed sezonem 2023. Beniaminek najlepszej żużlowej ligi świata nie chciał podzielić losu Ostrovii i postanowił mocniej powalczyć o „zaklepanych” już wcześniej zawodników. Szczególnie ucierpiały na tym kluby z Leszna oraz Grudziądza. Kuszony był także lider Stali Gorzów, Martin Vaculik. W kuluarach mówi się, że to właśnie te trzy kluby mogą zawiązać nieformalny sojusz, którego celem byłoby pożegnanie się Krosna z Ekstraligą po zaledwie rocznej przygodzie.

Wilki Krosno podeszły do walki na rynku transferowym bez skrupułów i zbędnego szacunku do większych marek. Krośnianie najpierw zarzucili sieci na Jasona Doyle’a, co poskutkowało pozyskaniem Australijczyka z Unii Leszno, a następnie ściągnęli do siebie Krzysztofa Kasprzaka, którego GKM chciał zatrzymać na przyszły sezon. W przeciwnym kierunku powędrował z kolei Mateusz Szczepaniak, który jest dużo mniej doświadczonym zawodnikiem na najwyższym poziomie. Poza tym mówi się o próbie zgarnięcia Maxa Fricke’a, co wymusiło na władzach GKM-u sięgnięcie głębiej do kieszeni, aby zatrzymać zawodnika.

W kuluarach mówi się także o próbach przekonania któregoś z liderów Stali Gorzów – Martina Vaculika bądź Andersa Thomsena. Słowak i Duńczyk wykazali się jednak lojalnością i pozostali w Gorzowie, mimo możliwości zarobienia większych pieniędzy gdzie indziej. Wilki Krosno ruszyły więc jesienią do pełnej ofensywy, nie chcąc być w przyszłym sezonie chłopcem do bicia. Krośnianie jednak żadnego punktu regulaminu nie złamali, a jedynie walczyli o swoje, do czego mają pełne prawo. Niektórym klubom w PGE Ekstralidze takie zachowanie beniaminka się jednak nie spodobało. 

Ricards Ansviesulis nie zmienia otoczenia. Ostatni rok w roli młodzieżowca spędzi w klubie z Daugavpils

Unia Leszno, GKM Grudziądz oraz Stal Gorzów mogą wspólnymi siłami „pozbyć się” Wilków z najwyższej klasy rozgrywkowej już w przyszłym sezonie. Oprócz tych trzech zespołów obecność Krośnian w Ekstralidze podobno nie jest na rękę Betard Sparcie Wrocław. W kuluarach mówi się, że Wrocławianie boją się beniaminka w sezonie 2024, gdy ten będzie chciał zaatakować wyższe pozycje w ligowej tabeli. Podobno z tego powodu Gleb Chugunov został wypożyczony do GKM Grudziądz bez żadnej opłaty. To jednak tylko domysły, a nie potwierdzone informacje.

Działania Wilków nie spodobały się starej gwardii PGE Ekstraligi. Beniaminka może spotkać za to „spółdzielcza kara” w postaci jak najszybszego pozbycia się ich z ligi. Żadnego oficjalnego stanowiska w tej sprawie rzecz jasna nie będzie, a o szczegółach ewentualnej współpracy między klubami z Leszna, Grudziądza, Gorzowa czy Wrocławia możemy tylko niezobowiązująco dyskutować. 

Wszystko ostatecznie rozstrzygnie się na torze, gdzie Wilki Krosno będą musiały udowodnić swoją wartość i gotowość do walki o utrzymanie w lidze. Co wydarzy się ewentualnie w następnych oknach transferowych, pozostaje sprawą otwartą. Należy mieć jednak na uwadze, że od sezonu 2023 w PGE Ekstralidze będą obowiązywać prekontrakty. Umowy te będzie można zawierać zarówno ze swoimi aktualnymi zawodnikami, jak i żużlowcami innych drużyn od 15 czerwca. Kontrakt przedwstępny będzie określał podstawowe obowiązki zawodnika i klubu. Nie będzie już można dokonywać przejęcia zawodnika „za pięć dwunasta”, jak robił to w tym roku klub z Krosna. 

Fot. Piotr Buczkowicz

MAGAZYN BEST SPEEDWAY TV – ODWIEDŹ NASZ KANAŁ NA YouTube

Czy Wilki Krosno mogą czuć się zagrożone? Inne kluby mogą chcieć usunąć ich z Ekstraligi!

Zostaw komentarz

×