Czy Stal wyjdzie z ciemności? Decyzja zapadnie przy “zielonym stoliku”

Niedzielne spotkanie pomiędzy Stalą Gorzów a Włókniarzem Częstochowa do pewnego momentu przebiegało bardzo sprawnie. Zawody do najciekawszych nie należały i jak często na Jancarzu bywa, emocji brakowało. Wynik prawie cały czas był na styku, przez co kibice spodziewali się emocjonującej końcówki, do której nie doszło. Po biegu numer 10 przy wyniku 32:28 na stadionie zgasły światła. Nie minęło dużo czasu, a organizatorzy z awarią sobie poradzili, ale niestety tylko częściowo. Oświetlenie nie było w pełni sprawne, ale nie było to realnym problemem, bo chwilę później z dmuchanych band całkowicie zeszło powietrze. Potem za parkiem maszyn kibice ujrzeli dym, a dziennikarze Eleven Sports poinformowali o pożarze, do którego doszło w rozdzielni, szybko przyjechała straż pożarna, a zawody przerwano.

PGE Ekstraliga poinformowała, że decyzję podejmie KOL, czyli Komisja Orzekająca Ligi. Sytuacja jest bardzo nieciekawa, bo po biegu numer 10 Stal miała zaledwie 4 punkty przewagi. W takiej sytuacji żadne rozwiązanie nie będzie w pełni sprawiedliwe. Drużyna z Gorzowa Wielkopolskiego miała wyjść z ciemności i wygrać po raz pierwszy w sezonie, plan pokrzyżował im pożar i mimo wygrania w sportowej walce ich wymarzone zwycięstwo może nie zostać uznane. Na razie wydaje się, że są 3 możliwości rozwiązania sprawy:

  1. Walkower na korzyść Włókniarza (poszkodowana Stal, choć niewielką przewagą to jednak wygrywali)
  2. Uznanie wyniku po 10 biegu (poszkodowany Włókniarz, do awarii nie doszło z ich winy, przewaga była niewielka i dało się ją odrobić)
  3. Powtórka meczu (rozwiązanie najbardziej sprawiedliwe, ale niekorzystne finansowo każdy z klubów będzie musiał po raz drugi zapłacić zawodnikom za starty, co nie jest opłacalne, zwłaszcza w obecnej sytuacji i przy niskim budżecie wszystkich klubów)

Na chwilę obecną nie zależnie od tego, co zrobi KOL to i tak ktoś będzie stratny. Decyzja zapadnie przy tak zwanym zielonym stoliku. Prezesi obu klubów też mają różne zdania. Prezes Stali Marek Grzyb chce, aby wynik meczu został zaliczony, natomiast Michał Świącik apeluje, aby doszło do powtórki mecz. Zwykle jak mecz jest przerywany po ósmym biegu, wynik zostaje zaliczony, ale ta sytuacja jest wyjątkowa, bo meczu nie zakończono przez warunki pogodowe, tylko przez skutki pożaru w rozdzielni prądu. Po skontaktowaniu się z elektrykiem doszedłem do wniosku, że istnieją dwie najbardziej prawdopodobne przyczyny pożaru. Zwarcie (brak winy organizatora w przypadku obiektów stojących już kilka lat) i przeciążenie (wina organizatora). Władzom ligi wcześniej czy później przyczynę uda się ustalić, mimo to nie zazdroszczę osobom podejmującym decyzje w tej sprawie, sam pewnie nie dałbym rady zdecydować, które rozwiązanie jest najlepsze. Szkoda też kibiców i żużlowców drużyny, która po decyzji KOL nie otrzyma punktów.

foto. Źródło speedwayekstraliga.pl/Radosław Kalina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *