„Na pewno wrócę”. Damian Ratajczak przekazał ważne wieści
Damian Ratajczak wróci jeszcze w sezonie 2026? Junior Falubazu zabrał głos po ciężkiej kontuzji i mówi o bezpieczeństwie w żużlu
Damian Ratajczak od kilku tygodni przechodzi intensywną rehabilitację po bardzo poważnym wypadku podczas eliminacji do Srebrnego Kasku. Junior Stelmet Falubazu Zielona Góra doznał złamania lewej kości uda oraz urazu barku. Teraz po raz pierwszy od tamtych wydarzeń szerzej opowiedział o swoim stanie zdrowia i planach na powrót na tor.
W rozmowie dla Red Bulla 20-latek nie pozostawił większych wątpliwości. Kibice Falubazu i reprezentanta Polski w końcu usłyszeli to, na co czekali od wielu tygodni. — „To jest tak samo pewne jak to, że dziś w nocy będzie ciemno. Na pewno wrócę w tym roku na tor” — powiedział Ratajczak.
To właśnie ten fragment rozmowy błyskawicznie obiegł środowisko żużlowe. Trudno się dziwić. Jeszcze miesiąc temu wielu kibiców zastanawiało się, czy zawodnik zdoła wrócić do ścigania jeszcze w tym sezonie.
Sam junior podkreśla jednak, że nie chce składać konkretnych deklaracji dotyczących terminu powrotu. Jak przyznaje, najważniejsze jest pełne wyleczenie urazu i odzyskanie stuprocentowej sprawności. — „Nie chcę rzucać dokładnych dat i robić jakieś zobowiązania. Tego jestem jednak pewny — w 2026 roku wyjadę na żużlowy owal” — dodał.
Kibice żużla czytają teraz
Każdy dzień podporządkowany rehabilitacji
Ratajczak zdradził również, jak wygląda jego codzienność po koszmarnej kontuzji. Żużlowiec praktycznie cały swój dzień podporządkował rehabilitacji i walce o powrót do zdrowia. — „Mam dwie jednostki ćwiczeń – rano o 8:00, a później jeszcze o 15:00. Każda z nich to nawet 3,5 godziny” — tłumaczył zawodnik Falubazu.
To już drugi raz w karierze, gdy Ratajczak musi mierzyć się ze złamaniem kości udowej. Paradoksalnie wcześniejsze doświadczenia pomagają mu dziś spokojniej przechodzić przez cały proces leczenia. — „To doświadczenie na pewno pomaga. Na pewno jestem też mądrzejszy o kilka spraw” — przyznał.
Mimo tak poważnego urazu zawodnik nie odciął się od żużla. Wręcz przeciwnie. Jak sam mówi, praktycznie codziennie ogląda mecze i analizuje swoje stare wyścigi.
Ratajczak zabrał głos także w sprawie bezpieczeństwa
W rozmowie pojawił się również bardzo ciekawy temat dotyczący bezpieczeństwa zawodników. Po ostatnich groźnych wypadkach coraz częściej wraca dyskusja o dodatkowych zabezpieczeniach na torach żużlowych.
Ratajczak przyznał, że sam korzysta ze specjalnej kamizelki z poduszką powietrzną. Co więcej — według niego właśnie ten element wyposażenia mógł uchronić go przed znacznie poważniejszymi obrażeniami. — „Podczas tego feralnego wypadku w Rybniku także wybuchła mi ta moja kamizelka. Jestem pewien, że uchroniła moje narządy wewnętrzne” — powiedział.
Junior Falubazu uważa, że rozwój takich technologii może w przyszłości jeszcze bardziej poprawić bezpieczeństwo w żużlu. Odniósł się także do pomysłów montowania specjalnych kratek nad dmuchanymi bandami — podobnych do tych stosowanych w NASCAR. — „To nie jest głupi pomysł. Nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze” — ocenił.
Dyskusja o bezpieczeństwie w żużlu znów nabiera rozpędu. A słowa Ratajczaka po tak ciężkiej kontuzji mogą wybrzmieć jeszcze mocniej niż wcześniej.



- Derby dla Stali Gorzów! Falubaz kompletnie pogubiony
- Włókniarz Częstochowa nie poddał się bez walki! GKM Grudziądz znów wygrywa. [RELACJA]
- „Na pewno wrócę”. Damian Ratajczak przekazał ważne wieści
- Patryk Budniak wybudzony ze śpiączki. Są nowe informacje ze szpitala
- Żużel na żywo w TV! Gdzie śledzić piątkowe mecze PGE Ekstraligi?

![Włókniarz Częstochowa nie poddał się bez walki! GKM Grudziądz znów wygrywa. [RELACJA] 2 GKM Grudziądz](https://bestspeedwaytv.pl/wp-content/uploads/2026/04/20260426_192528420_iOS-300x200.jpg)