Czy Stal da radę Koziołkom?

W niedziele o 16:30 na Stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wielkopolskim miejscowa Stal podejmie Motor Lublin. Mecz zapowiada się niezwykle ciekawie, Stal ma atut własnego toru, a Motor jest w gazie i zapowiada walkę o medale w Drużynowych Mistrzostwach Polski.

IMG 4095 1

Stal jest jedyną drużyną w PGE Ekstralidze, która wciąż nie wygrała żadnego meczu, a przypomnieć należy również, że będzie to dopiero drugi ich mecz na własnym torze. W pierwszej kolejce PGE Ekstraligi Gorzowianie przegrali na własnym torze z Unią Leszno, kolejne dwa mecze odbyły się na wyjeździe, a podczas czwartej kolejki wygrywali oni z Włókniarzem Częstochowa po dziesięciu biegach. Mecz został przerwany ze względu na awarię prądu, której przyczyną był pożar w rozdzielni. Skutki awarię udało się naprawić dopiero niedawno, a Stal wciąż ma zaległe mecze domowe z Włókniarzem i Spartą. Oprócz własnego toru Stal ma również argument, którego boją się w praktycznie każdej części Polski – Bartosz Zmarzlik ma 4. średnią w meczach wyjazdowych, a w najbliższym spotkaniu z Motorem to głównie on będzie stanowił o sile gospodarzy.

Motor Lublin na własnym torze pokonał Stal 53:37, dzięki czemu zdobycie bonusu nie powinno być problemem, ale Koziołki nie zamierzają na tym poprzestać. Sprowadzenie Zagara, a później Hampela sprawiły, że skład ekipy z Lublina jest obecnie jednym z mocniejszych w Ekstralidze do tego stopnia, że są obecnie w top 4 ligi, wyprzedając w tabeli m.in. Spartę Wrocław i GKM Grudziądz. Motor w swoim składzie nie ma, co prawda mistrza świata, ale fani obu drużyn doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Łaguta i Michelsen będą jeździć z nim jak równy z równym, mimo że żaden z tej dwójki nie ściga się w cyklu Grand Prix.

Wynik meczu rozstrzygnie się pewnie dopiero podczas biegów nominowanych, a sugerując się pierwszym i jedynym zakończonym spotkaniem w Gorzowie Wielkopolskim możemy spodziewać się sporo dobrego ścigania. Należy przypomnieć, że podczas pierwszej kolejki dokładnie na tym torze rozegrała się wspaniała walka pomiędzy Bartkiem Zmarzlikiem a Piotrem Pawlickim, którą na ostatnim łuku wygrał kapitan Stali. Bieg do teraz uważany jest przez wielu za najlepszy w tym sezonie. Daje to sporą nadzieję kibicom, że mecz będzie ciekawy, a dobrego ścigania nie zabraknie.

fot. Natalia Gotter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *