Przejdź do treści
Wywiady

Bartłomiej Kowalski „Miałem dołek w trakcie sezonu”

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Marcin Boroch

Bartłomiej Kowalski „Miałem dołek w trakcie sezonu”

Junior ekipy z Wrocławia, Bartłomiej Kowalski po 4. wyścigu w starciu z For Nature Solutions KS Apatorem Toruń udzielił wywiadu Michałowi Kędzierskiego. Opowiedział m.in. o koncentracji i „słabszej” dyspozycji w ostatnich tygodniach.

Mateusz Kędzierski zauważył na karku Bartłomieja Kowalskiego tejpy. Stąd też zapytał, czy są one następstwem jakiegoś urazu na treningu- „Nie, to żaden wypadek, to tak profilaktycznie, bo jednak ostatnio był taki czas, że dużo trenowałem, czy na torze, czy na rowerze i czułem jakiś dyskomfort” — odpowiedział Kowalski

Michał Korościel o półfinale Włókniarza i Motoru: “Trudno sobie wyobrazić, że Motor tę przewagę roztrwoni”

Następnie został zapytany o to, jak radzi sobie z koncentracją. W życiu juniora często była tak, że po dwóch wyścigach na początku rywalizacji, czego ich dłuższa przerwa w starcie. 21- letni zawodnik, po tym jak odniósł podwójne zwycięstwo w 4. gonitwie z Taiem Woffindenem, pojawił się dopiero w 10. biegu – Tutaj trzeba mieć to wszystko ciągle na uwadze, bo łatwo jest się zdekoncentrować, szczególnie gdy ma się takie długie przerwy, które mam w każdym meczu. Na pewno jestem gotowy i do końca będę zachowywał koncentrację. Będę też oczywiście obserwował tor, bo za 6. biegów może być już całkiem inny” — komentuje zawodnik Sparty Wrocław

Dziennikarz zauważył też, że w ostatnich dwóch wyjazdowych spotkaniach Kowalski miał tendencję w dół. Co prawda, rozpoczynał spotkania od trójek, lecz później była dwójka i jedynka – „No tak, właśnie ja też ostatnio mam taki dołek w trakcie tego sezonu, bo jednak zgubiłem coś. Czuję, że w tych pierwszych dwóch biegach to odzyskałem i będę powoli pracować, aby takich fal w dół nie było. Wiem, że ostatnio mi się to zdarzyło” – kończy.

Bartłomiej Kowalski został wczoraj niespodziewanym bohaterem i liderem Spartan. Junior zakończył swój wkład w spotkaniu przed biegami nominowanymi. W nich jednak jego klubowi koledzy dwukrotnie najechali na taśmę. Stąd też w ich miejsce wskoczył 21- latek, który w obydwu gonitwach dał się pokonać tylko raz, przez Emila Sajfutdinova. Tym samym, zakończył spotkanie z 12 punktami na koncie.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *