EC615A0D 9104 4DB8 A103 742C2C7820BC
"Atmosfera jest zawsze fajna" - żużlowe dziennikarki w Best Speedway Magazyn 5

„Atmosfera jest zawsze fajna” – żużlowe dziennikarki w Best Speedway Magazyn

Rafał – Żużlowy Degustator gościł w czwartkowy wieczór w Best Speedway Magazyn trzy kobiety związane z żużlem: Marcelinę Rutkowską (Eleven Sports / Eurosport), Anitę Mazur (Eleven Sports) oraz Kingę Sylwestrzak (Canal+ Sport). Dziennikarki dały się poznać, jako prawdziwe pasjonatki żużla, biorące czarny sport jak najbardziej na serio. Z naturalnym wdziękiem i inteligencją unikały odpowiedzi na pytania typu „kto jest seksowniejszy …”, za to z chęcią opowiadały o swojej przygodzie z żużlem i sportem czy też o niecodziennych  sytuacjach, które były ich udziałem w karierze dziennikarskiej.


Co powiedziały o sobie Marcelina Rutkowska, Anita Mazur i Kinga Sylwestrzak?

Ostatnia z nich dopiero zaczyna swoją karierę związaną z czarnym sportem i w przeciwieństwie do dwóch pozostałych Pań nie ma jeszcze tak dużego doświadczenia w przeprowadzaniu relacji z meczów czy wywiadów z zawodnikami. Studiuje polonistykę, przygotowuje newsy, współtworzy magazyn biegowy, dużo czyta, szczególnie reportaże, ale również literaturę piękną związaną ze swoimi studiami. Uwielbia muzykę. Prowadziła również znanego bloga „Blondynka o sporcie”, na który ostatnio niestety nie ma czasu.

Anita Mazur niedawno prowadziła studio z Rajdu Dakar, interesuje się piłką nożną (karierę dziennikarską rozpoczęła zresztą w ukochanym klubie – Lechu Poznań). Praca jest jej pasją i hobby, spełnia się zawodowo, dlatego właśnie dziennikarstwo i żużel zajmują znaczną część jej życia. Przed występami na żywo musi napić się napoju energetycznego. Lubi Włochy, niestety ostatnio nie miała możliwości podróży.

Marcelina Rutkowska w ostatnim czasie jest panią domu. Czeka na rozpoczęcie żużlowego sezonu. Przez pandemię odpadły jej imprezy eventowe czyli część jej obowiązków zawodowych. Interesuje się koszykówką (jest wielką fanką Brooklyn Nets, podczas właśnie ich meczu przyjęła oświadczyny Jana Konikiewicza). Przed pracą podczas meczów żużlowych pije dużo kawy i je coś słodkiego.

Co sprawiło, że trafiły do czarnego sportu?

Marcelina do żużla trafiła jako podprowadzająca Apatora Toru całkowicie przypadkowo. W jej rodzinie nie było tradycji żużlowych, chociaż pochodzi z innego żużlowego miasta, Bydgoszczy. Pierwsze Grand Prix na Motoarenie wystarczyło, by złapać bakcyla. Potem zaproponowano jej pracę reporterki podczas SEC w Częstochowie i jest szczęśliwa, że tak właśnie potoczyły się jej losy.

Kinga również pochodzi z regionu, w którym nie miała wyboru (urodziła się między Gorzowem, a Zieloną Górą). Od lat prowadziła bloga, była zaangażowana w tematy sportowe, a żużel był po prostu logiczną konsekwencją jej pochodzenia i zainteresowań.

Anita w trakcie swojej pracy związanej z piłką nożną, przypadkiem trafiła na stadion żużlowy, w celu przeprowadzenia wywiadu z Tomaszem Gollobem (żeby podszkolić się warsztatowo). Zakochała się od pierwszego wejrzenia i to podczas treningu a nie podczas meczu ligowego i dziś wie, że ten przypadek był strzałem w dziesiątkę.

Wszystkie panie twierdzą zgodnie, że kobiety do żużla przyciąga siła charakteru bijąca z zawodników, ogromne emocje podczas każdego biegu, adrenalina, zapach kurzu i ogólnie cała niepowtarzalna otoczka meczów żużlowych. Natomiast na pytanie, na którym stadionie atmosfera jest najlepsza, przewagą głosów wygrał Motor Lublin, chociaż wszędzie jest fantastycznie.

Co jest konieczne, by kobieta przebiła się do dziennikarskiego świata żużlowego?

Anita Mazur mówi przede wszystkim, że konieczne jest dużo szczęścia. Na swojej drodze spotkała właściwych ludzi i trafiła pod skrzydła odpowiednich osób. Potrzeba jednak również wiele samozaparcia, nie można bać się pytać i prosić o staże, o pracę, o możliwość podszkolenia się i zdobycia doświadczenia, trzeba angażować się w media klubowe lub lokalne. Marcelina Rutkowska dodaje, że trzeba być sobą i być naturalną, angażować się, czytać, słuchać, śledzić, po prostu interesować się tym sportem.

Zapraszamy!

Polecamy obejrzenie tego trochę innego odcinka Best Speedway Magazyn, który pozwoli spojrzeć na żużel z nieco innej perspektywy. Nie zawodnika, ani działacza, ale dziennikarki. Warto, bo panie interesująco opowiadają między innymi o tajnikach pracy w studio meczowym, np. jak „odcina” głos gościa, nie słychać jego pytań lub odpowiedzi, tylko głos wydawcy w słuchawkach. Mówią, jak bardzo brakowało im w pandemicznych czasach bezpośredniego kontaktu z zawodnikami i obecności w parku maszyn, a w każdym ich słowie słychać tęsknotę za speedwayem i oczekiwanie na wznowienie rozgrywek. Magazyn obejrzą Państwo tutaj.

fot.

baner 1200 200
"Atmosfera jest zawsze fajna" - żużlowe dziennikarki w Best Speedway Magazyn 6

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *