EC615A0D 9104 4DB8 A103 742C2C7820BC

Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Speedway Tour vol. 4

Dopiero 12. lipca z uwagi na pandemię koronawirusa rozpoczęły się rozgrywki eWinner 1. LŻ. Ja w pierwszej kolejce byłem obecny na meczu w swoim rodzinnym Ostrowie Wielkopolskim, gdzie Arged Malesa TŻ Ostrovia podejmowała beniaminka, Abramczyk Polonię Bydgoszcz.

Zanim jednak nadeszła niedziela w sobotę udałem się do klubowego sklepu TŻ Ostrovii znajdującego się w Galerii Ostrovia, w celu nabycia programu meczowego. Wejściówkę miałem wykupioną całoroczną, więc o wstęp mogłem być spokojny. Gdy już miałem zakupiony program mogłem spokojnie oczekiwać na niedzielę i rozpoczęcia zawodów. Mecz był zaplanowany na godzinę 14:00. Po śniadaniu w niedzielny poranek zacząłem tradycyjnie szykować się do meczu. Podkładka wraz z programem (w końcu nie musiałem drukować), długopisy, atrybuty kibica (szalik, bluza), wszystko w samochodzie gotowe do wyjazdu.

Pod Stadionem Miejskim byłem 1,5 godziny przed meczem. Gdy już zostawiłem samochód na parkingu pod parkiem maszyn udałem się pod bramy obiektu. W tym czasie akurat zostały otwarte wejścia na stadion. Zanim jednak zostałem wpuszczony podobnie jak przy okazji meczów PGE Ekstraligi pełny reżim sanitarny. Mierzenie temperatury, maseczka i dezynfekcja. Jak już byłem na obiekcie zająłem swoje stałe miejsce od kilku lat. W oczekiwaniu na rozpoczęcie zawodów poszedłem na stoisko, które miałem tuż za sobą, aby zakupić wodę i coś słodkiego. Trwał obchód toru obydwu zespołów. Do stanu nawierzchni raczej nie można się przyczepić. Tor był przygotowany bardzo dobrze, równy na całej szerokości. Kibice czarnego sportu powoli wypełniali trybuny Stadiony Miejskiego. Ze względu na obostrzenia na widowni mogło zasiąść 2000 fanów.

150939101 878380916271016 9048110869597636653 n

Przyszedł czas na próbę toru. Ze strony gospodarzy wyjechali Grzegorz Walasek i Adrian Cyfer, który debiutował w nowym klubie. Gości reprezentowali doskonale znający ostrowski owal Kamil Brzozowski oraz junior, Tomasz Orwat. Pierwsza seria zmagań była wyrównana, jednak po czterech wyścigach gospodarze prowadzili 14:10. Najwięcej radości na trybunach dostarczył bieg młodzieżowy. Gospodarzy reprezentowali upragnieni wychowankowie. Sebastian Szostak wygrał start i pomknął do mety po pierwszą swoją wygraną w lidze. Kacper Grzelak natomiast stoczył piękny pojedynek o 1 punkt z Nikodemem Bartochem wychodząc z niego zwycięsko. Druga seria przyniosła wymianę ciosów, jednak za sprawą Tomasza Gapińskiego i Grzegorza Walaska, którzy w wyścigu siódmym podwójnie pokonali Kamila Brzozowskiego i Tomka Orwata gospodarze zwiększyli swoją przewagę do sześciu punktów i na tablicy wyników widniał rezultat 24:18. Kolejna seria startów to stopniowe powiększanie przewagi Ostrowian, którzy po dziesięciu biegach prowadzili już 35:25, a po trzech seriach startów nieuchwytny dla zawodników z Bydgoszczy był Grzegorz Walasek, który w biegu 9. otrzymał ostrzeżenie za lotny start, jednak nawet to nie wybiło go z rytmu i pewnie triumfował na linii mety. W czasie przerwy na trybunach panowała dobra atmosfera a kibice, którzy do tej pory spokojnie przyglądali się rywalizacji na torze zaczęli powoli wybudzać się ze snów zimowych i dopingować swoich ulubieńców. Przed biegami nominowanymi miejscowi utrzymywali bezpieczną przewagę i prowadzili 43:35. Wyścig 13. to zdecydowanie najciekawsza odsłona dnia. Kamil Brzozowski od początku objął prowadzenie a następnie dzielnie bronił się przed atakami Tomasza Gapińskiego i Nicolaia Klindta. W dwóch ostatnich biegach TŻ Ostrovia podkreśliła swoją wyższość w tym meczu wygrywając dwa razy po 5:1. Ostatecznie gospodarze wygrali spotkanie 53:37 i bardzo udanie rozpoczęli sezon na własnym torze. Niepokonanym w tym meczu był Grzegorz Walasek.

Po powrocie do domu mogłem spokojnie zasiąść przed telewizorem i obejrzeć rywalizację w PGE Ekstralidze. Po transmisji dwóch meczów przyszedł czas na emisję magazynu, w którym nie zabrakło ciekawych wątków. Teraz nie zostało już nic innego jak tylko czekać na kolejny żużlowy weekend.

fot. Mariusz Płókarz

baner 1200 200

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *