Przejdź do treści
PGE EKSTRALIGA

Apator kontra Sparta Wrocław. Czy nadszedł czas na brutalne przełamanie? [ZAPOWIEDŹ]

Apator
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Marcin Boroch

Apator kontra Sparta Wrocław. Czy nadszedł czas na brutalne przełamanie? [ZAPOWIEDŹ]

W niedzielę w drugim spotkaniu półfinałowym PGE Ekstraligi For Nature Solutions KS Apator Toruń zmierzy się u siebie z Betard Spartą Wrocław. Będzie to pojedynek lucky losera z najlepszą ekipą ćwierćfinałów.

Czy Zmarzlik ma łatwo? Tęsknota za złotą erą żużla!

Torunianie pomimo bardzo słabego sezonu zasadniczego, w którym zajęli 5. pozycję, odjechali świetny dwumecz przeciwko Platinum Motor Lublin, gdzie w pewnym momencie byli nawet na minimalnym prowadzeniu. Ich porażka okazała się jednak najmniejsza spośród przegranych, dzięki czemu pozostali w walce o medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Teraz jednak czeka ich zadanie jeszcze trudniejsze niż w ćwierćfinale, gdyż na MotoArenie pojawi się Wrocław, który nie przegrał z Toruniem od pięciu lat! Ostatnim razem Apator triumfował w bezpośrednich starciach 14 kwietnia 2018 roku, wtedy wygrali u siebie 47:43.

Od tego momentu w dziewięciu dotychczasowych spotkaniach tylko dwa razy potrafili urwać rywalom punkty, odnosząc przy tym aż 7 porażek. Podopieczni Jana Ząbika są jednak w zdecydowanie lepszej dyspozycji niż w fazie zasadniczej, wtedy dwukrotni musieli uznać wyzszość Spartan (38:52 i 33:57), przegrywając w dwumeczu 109:71. Sympatycy klubu z Kujaw i Mazur mogą być jednak pełni optymizmu. W starciu z lubelskimi Koziołkami z bardzo dobrej strony pokazał się Paweł Przedpełski.

Stały uczestnik cyklu Grand Prix sprzed roku dopisał do swojego dorobku 12 punktów, co było jego najlepszym wynikiem w tym sezonie. Co ciekawe, ostatnim razem tak dobre spotkanie (w 5. wyścigach) zaliczył 9 września 2020 roku. Wtedy w barwach Włókniarza Częstochowa w wygranym meczu z ROWem Rybnik (60:30) zdobył 13 oczek z bonusem.

Z kolei wrocławianie swoją „moc” pokazują przez cały sezon. Po tym jak zapewnili sobie zwycięstwa w rundzie zasadniczej po 12. kolejkach, gdzie nie znaleźli swojego pogromcy, przytrafiły im się dwie porażki, które nie miały jednak wpływy na układ w tabeli dla Spartan. W ćwierćfinale bez najmniejszego problemu dwukrotnie pokonali FOGO Unię Leszno, zwyciężając w 48:42 i 53:37, zapewniając sobie awans do strefy medalowej jako najlepsza drużyna.

Warto zwrócić uwagę na to, że podopieczni Dariusza Śledza są niezwykle wyrównaną drużyną. W Lesznie słabiej zaprezentował się Maciej Janowski. Magic jednak przyzwyczaił nas, że nie radzi sobie najlepiej w delegacji. Nie przeszkodziło to jednak Spartanom na triumf na Smoczyku. Pozostali seniorzy wraz z Bartłomiejem Kowalskim wywalczyli łącznie 41 punktów.

Gdy popatrzymy na indywidualne zdobycze punktowe, to ciężko stwierdzić, kogo można uznać za lidera. Łaguta i Bewley zapisali do swojego dorobku po 8 oczek. Pawlicki – 10, a Woffinden, 9. Podobnie było na Stadionie Olimpijskim. Słabszy występ zanotował Piotr Pawlicki (3 oczka), lecz pozostała czwórka „zrobiła” 44 punkty. W starciu z Toruniem śmiało, można ich nazwać faworytem.

For Nature Solutions KS Apator Toruń — Betard Sparta Wrocław, niedziela, 27 sierpnia, godzina 19:15, transmisja Canal + Sports 5/Canal + Online

Awizowane składy:

Toruń:

9. Patryk Dudek

10. Wiktor Lampart

11. Robert Lambert

12. Paweł Przedpełski

13. Emil Sajfutdinov

14. Mateusz Affelt

15. Krzysztof Lewandowski

Wrocław:

  1. Piotr Pawlicki
  2. Daniel Bewley
  3. Artem Łaguta
  4. Tai Woffinden
  5. Maciej Janowski
  6. Bartłomiej Kowalski
  7. Kevin Małkiewicz

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *