Żużel. Można przegrać wszystko w rundzie zasadniczej i się utrzymać. Nowe przepisy mogą doprowadzić do absurdu
Żużel. Można przegrać wszystko w rundzie zasadniczej i się utrzymać. Nowe przepisy mogą doprowadzić do absurdu
Nowy system rozgrywek, który wejdzie w życie na dwóch najwyższych żużlowych poziomach rozgrywkowych w Polsce wywołuje spore emocje. Kibice i dziennikarze najwięcej dyskutują o wprowadzeniu „play-down”, a więc fazy play-off dla dolnej czwórki tabeli.
Według nowego systemu po rundzie zasadniczej spadkiem zagrożone będą nadal aż cztery drużyny. Piąta ekipa rundy zasadniczej będzie wybierała sobie najkorzystniejszego dla siebie rywala, z kolei dwie pozostałe drużyny będą rywalizowały między sobą. Zwycięzcy tych par będą już bezpieczni i zostaną sklasyfikowani na pozycji piątej oraz szóstej. Przegrani zmierzą się w kolejnym dwumeczu. Jego przegrany spadnie z ligi, natomiast wygrany będzie musiał jeszcze rywalizować w barażach z drugą drużyną z niższego poziomu rozgrywkowego.
Jest zatem możliwy scenariusz, w którym zespół, który nie zdobędzie w sezonie zasadnicznym żadnego punktu, utrzyma się w lidze. Co więcej, może dojść do sytuacji, gdzie tylko jedno zwycięstwo na przestrzeni całego sezonu zapewni ligowy byt na przyszły rok.
Wyobraźmy sobie, że piąta drużyna po czternastu kolejkach wybiera do rywalizacji w pierwszej fazie play-down czerwoną latarnię ligi, która przegrała wszystkie dotychczasowe spotkania. W pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami ta na papierze lepsza ma ogromnego pecha i traci dwójkę liderów. Słabszy zespół wykorzystuje ich nieobecność i wygrywa na tyle wysoko, by obronić tę zaliczkę w rewanżu.
Oczywiście scenariusz wyżej przedstawiony jest mało prawdopodobny, ale nadal możliwy. System rozgrywek pozwala jednak na takie absurdy. Czy wprowadzenie transferu medycznego, a także poszerzenia zakresu działalności zastępstwa zawodnika załatwia temat? Niekoniecznie. Właśnie w przypadku kontuzji liderów w trakcie spotkania, przepisy nic nie pomogą.
Kibice i eksperci są podzieleni. Jedni uważają nowy system rozgrywek w dolnej części tabeli za niezwykle emocjonujący. Wszak wszystkie cztery zespoły będą jechały rzeczywiście o coś. Inni jednak zaznaczają, że może dojść do dużej niesprawiedliwości. System wygląda dobrze, kiedy nie będzie żadnych kontuzji. Wojciech Stępniewski słusznie zauważył, że w przypadku porażki w dwóch dwumeczach, zespół śmiało można będzie nazwać zasłużenie najsłabszym. Czasem jednak, zwłaszcza w sporcie tak kontuzjogennym jak żużel, o przyszłości klubu i ogromnych pieniądzach, może zadecydować zwykły pech.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Stanisław Chomski o walce o awans z KLŻ 2026. Wskazał dwóch głównych faworytów
- Jason Doyle wrócił do Wilków Krosno po tajnym spotkaniu. Mistrz świata zdradza kulisy transferu
- Falubaz Zielona Góra wyjeżdża na tor? Jest data wyjazdu
- Cellfast Wilki Krosno z problemem przed sezonem? Świderski o zdrowiu Birkemose
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk odsłania karty! Podano nowe nazwiska