Wiemy, gdzie w przyszłym sezonie pojedzie Krzysztof Buczkowski. Klub poinformował o przedłużeniu kontraktu z zawodnikiem
Wiemy, gdzie w przyszłym sezonie pojedzie Krzysztof Buczkowski. Klub poinformował o przedłużeniu kontraktu z zawodnikiem
Na temat Krzysztofa Buczkowskiego jest ostatnio głośno szczególnie w kontekście jego możliwego transferu. Pewne już jest, że opuści on szeregi Falubazu i w przyszłym sezonie będzie ścigał się w innej pierwszligowej drużynie. Zawodnik nie próżnował również na rynku transferowym w Szwecji, o czym mogliśmy się przekonać w czwartek.
Krzysztof Buczkowski, jak również jego obecny szwedzki zespół, Indianerna Kumla, za pośrednictwem Instagrama poinformowali, że klub przedłużył kontrakt z zawodnikiem i popularny „Buczek” również w sezonie 2024 będzie zawodnikiem „Indian” z Kumli. Sam menadżer zespołu wypowiadając się dla mediów klubowych, chwalił Buczkowskiego i cieszył się, że udało się im go zatrzymać na kolejny rok.
Jednym z zawodników, którzy znaleźli się na szczycie naszej listy tych, z którymi trzeba przedłużyć kontrakt, był właśnie Krzysztof Buczkowski. Zawodnik w pierwszym sezonie spędzonym w naszym zespole wykazał się ogromnym profesjonalizmem, spełnił swoje oczekiwania, ale i był autorem wielu zapierających dech w piersiach wyprzedzeń – mówił Peter Johansson dla klubowych mediów.
Sezon w wykonaniu Krzysztofa Buczkowskiego można, a nawet trzeba uznać za dobry. W rozgrywkach 1. Ligi Żużlowej 37-latek notuje bardzo dobre liczby, posiadając średnią na poziomie ponad 2,1, co jest jednym z najlepszych wyników w całej lidze. W Szwecji również „Buczek” pokazywał się z dobrej strony, co przełożyło się na pozostanie w Kumli na kolejny rok.
Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ
- Żużlowa niedziela w PGE Ekstralidze. Falubaz pod presją, Unia Leszno chce wykorzystać problemy
- Żużel. Kościecha zdradził przyszłość Jepsena Jensena?! Wymowne słowa po meczu w Lublinie
- Żużel. Wielkie emocje w Żarnovicy! Woryna walczył do końca, dramat Vaculika
- Żużel. MJJ zrobił chaos w Lublinie! Kibice nie mogli uwierzyć po tym biegu [Wideo]
- Żużel. Bartosz Kowalski szczerze po meczu. „Te jedynki mnie denerwują”