Walka na końcu tabeli
Walka na końcu tabeli
Już dzisiaj, 14 sierpnia, na Jancarzu zmierzą się dwie ostatnie drużyny z tabeli. Stal Gorzów podejmie na swoim torze ROW Rybnik.
Uskrzydleni dwoma wygranymi gospodarze z pewnością będą chcieli dołożyć do swojego dorobku kolejne punkty. Niestety nie pomoże im w tym kontuzjowany Niels Kristian Iversen, za którego będzie stosowane zastępstwo zawodnika. Gorzowianie są w o tyle lepszej sytuacji, że będą mogli wykorzystać atut własnego toru. Poza tym w bardzo dobrej formie jest mistrz świata Bartosz Zmarzlik. Oprócz niego dobrze jedzie Jack Holder, który najprawdopodobniej zastąpi ostatnio gorzej punktującego Kasprzaka. Stawkę uzupełni Woźniak, Thomsen i juniorzy. To oni mogą zrobić ostateczną różnicę w meczu.

Rekiny przyjeżdżają do Gorzowa spisywane na pożarcie. Na swoim koncie mają wygrany zaledwie jeden mecz i to właśnie ze Stalą. Sam Lambert meczu nie wygra. Aby na Jancarzu stał się cud cała drużyna musi pojechać równo. Inaczej mogą już się żegnać z najlepszą ligą świata. Zastanawiające jest to, czy w roli gościa tak jak na innych meczach ujrzymy Adriana Miedzińskiego, który w Ekstralidze nie notuje zbyt dobrych wyścigów. Jak na razie według podanego składu to Woryna, Szczepaniak, Milik, Logaczev, wspomniany wcześniej Lambert i juniorzy będą musieli stawić czoła rywalom.
Poprzedni mecz między tymi zespołami na rybnickiej ziemi zakończył się wynikiem 46:44. Rozpędzony Gorzów może sięgnąć nawet po 3 punkty. Ale kto wie, może Rybnik utrze nosa wszystkim, którzy spisują ich na straty i pokaże, że będzie walczył o utrzymanie w najlepszej lidze świata. Z pewnością możemy liczyć na duże emocje!
fot. Gorzow.wyborcza.pl
- Żużel. Mistrzowie zmieniają właściciela! Ipswich Witches przejęte przez promotora SGP
- Żużel. Kacper Mania podbija Niemcy! 16-latek z kolejnym zagranicznym kontraktem
- Żużel. Ciekawy ruch transferowy w Danii! Ma być jednym z liderów zespołu Holsted Tigers
- Żużel. „Rzucimy rękawicę dziewczynom z Lubina”. Rusko o ambicjach Sparty Wrocław
- Żużel. Falstart Włókniarza. Kibice muszą uzbroić się w cierpliwość