Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Żużel. Kontrakty żużlowców do cięcia? Mocna propozycja

Żużel. Kontrakty żużlowców do cięcia? Mocna propozycja
Fot. Szymon Radziejowski
⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:

Play-down w PGE Ekstralidze może uderzyć po kieszeni. Czy kontrakty żużlowców i punktówki powinny być niższe za mecze o utrzymanie?

Wokół finansów w polskim żużlu znów robi się gorąco. W najnowszym wydaniu „Kolegium Żużlowego” na kanale Youtube CANAL+ SPORT padły słowa, które z pewnością wywołają popłoch w parkach maszyn. Czy nadszedł czas, by zawodnicy zaczęli ponosić finansowe konsekwencje tego, że ich drużyna zamiast o medale, musi bić się o ligowy byt? Propozycja, która padła w studiu, zakłada radykalne cięcia kontraktów w PGE Ekstralidze.

Dyskusja o tym, czy żużlowcy powinni mieć różnicowane stawki w zależności od wagi spotkania, nabrała w programie bardzo konkretnych kształtów. Głos w sprawie zabrał Mateusz Puka, który wyłożył na stół argumenty przyprawiające prezesów o potakujące kiwanie głowami, a zawodników o gęsią skórkę.

Główna oś argumentacji opiera się na odpowiedzialności za wynik. Jeśli przed sezonem buduje się skład z ambicjami na fazę play-off, a drużyna z powodu słabej postawy swoich liderów ląduje w strefie spadkowej i musi jechać w nerwowych play-downach, dlaczego klub ma płacić zawodnikom pełne stawki?

Jak zauważono w studiu CANAL+, to w dużej mierze sami żużlowcy swoją słabą formą doprowadzają do sytuacji, w której klub znajduje się nad przepaścią. Puka rzucił wprost: zawodnicy powinni w takich przypadkach inkasować jedynie połowę lub maksymalnie 2/3 swojej normalnej „punktówki”. Skoro zawiedli w rundzie zasadniczej, powinni wziąć na klatę finansowy ciężar ratowania ligi.

Za słabą jazdę żużlowców ostateczny rachunek zawsze płaci klub. W programie jako przykład podano sytuację Falubazu Zielona Góra oraz zwrócono uwagę na to, jak gigantycznym obciążeniem finansowym dla klubowych kas są niektóre spotkania.

Mecze takie jak chociażby starcia z Włókniarzem Częstochowa potrafią być niezwykle „drogie” w rozliczeniach (wysokie zdobycze punktowe liderów, ogromne koszty organizacji). Gdy drużyna nie jedzie o najwyższe cele, a mecze generują potężne koszty, budżet zaczyna się niebezpiecznie kurczyć. Płacenie 100% stawki za punkty zdobywane w meczach o utrzymanie, które są efektem wcześniejszych porażek, mija się z biznesową logiką.

Największym kontrargumentem ze strony środowiska zawodniczego w takich dyskusjach jest zawsze sprzęt – silniki psują się i zużywają tak samo w walce o mistrzostwo, jak i o utrzymanie. Jednak w „Kolegium Żużlowym” zbijano ten argument, twierdząc, że przy obecnych, rekordowych kontraktach w polskim żużlu, obcięcie stawek na mecze play-down wcale nie sprawiłoby, że żużlowcy nagle by ucierpieli i dołożyli do interesu.

Dla gwiazd wciąż byłyby to bardzo godne zarobki, a jednocześnie stanowiłoby to naturalny mechanizm zabezpieczający dla klubów, które po nieudanym sezonie nie musiałyby zaciągać kredytów na spłatę zawodników, którzy ten słaby wynik „wykręcili”.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Składy GKM Grudziądz – Włókniarz Częstochowa
Fot. Paweł Mruk
Żużel. Włókniarz Częstochowa odsłania barwy! "Lwy" zaprezentowały nowy kevlar
Fot. Paweł Mruk
Avatar Leo Lutecki

Autor tekstu:

Leo Lutecki

Od dziecka wychowany na żużlu. Na co dzień student dziennikarstwa, twórca internetowy i zapalony zawodnik MTB, ale prawdę mówiąc – każdą wolną chwilę i tak spędzam na stadionie

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

REKLAMA