Żużel. Wyłączył telefon i zniknął. Kołodziej opowiedział o najtrudniejszym okresie
Janusz Kołodziej ma za sobą jeden z najlepszych występów w tym sezonie, ale po meczu w Lesznie nie mówił o punktach ani wyniku. Lider Fogo Unii wrócił do okresu, w którym musiał całkowicie odciąć się od żużla i ludzi. Jak sam przyznał, problem był znacznie większy, niż wielu mogło przypuszczać.
Po meczu z Pres Grupa Deweloperska Toruń Janusz Kołodziej szczerze o kulisach przerwy. „Miałem ogromny problem psychiczny”
Przez wiele miesięcy kibice skupiali się głównie na zdrowiu Janusza Kołodzieja. Pojawiały się pytania o uraz, sprawność fizyczną i termin powrotu do pełni możliwości. Sam zawodnik przyznał jednak, że największa walka nie zawsze odbywała się na torze.
Po meczu z Pres Grupa Deweloperska Toruń opowiedział o kulisach przerwy, podczas której zdecydował się całkowicie odciąć od codzienności. Był to moment, kiedy potrzebował zatrzymać wszystko i poukładać pewne sprawy od nowa. Zobacz także: Żużel. Mecz Sparty odwołany w ostatniej chwili. Kibice muszą poczekać –>
Janusz Kołodziej: „Miałem z tym ogromny problem psychiczny”
Kołodziej przyznał, że długo pamiętał drogę, jaką przeszedł po kontuzji. Świadomość, że jeden upadek może przekreślić miesiące pracy, zaczęła wpływać na jego podejście do jazdy. – „Pamiętałem ciągle, jaką już długą drogę wykonałem, żeby wrócić do zdrowia, a jednym biegiem mogę to wszystko jakby wywrócić”
To właśnie ten strach stał się problemem, z którym musiał się zmierzyć. – „Miałem z tym ogromny problem psychiczny”
Słowa jednego z najbardziej doświadczonych polskich zawodników pokazują, że powrót po urazie nie zawsze kończy się w momencie, gdy lekarz pozwala wrócić na motocykl. Czasami znacznie trudniej odbudować pewność siebie niż sprawność fizyczną.
Kołodziej odciął się od wszystkiego. „Wylogowałem się z życia”
Aby poradzić sobie z problemem, zawodnik zdecydował się na krok, który dla wielu osób może być zaskakujący. – „Wyłączyłem telefon, odciąłem się od rzeczywistości” Kołodziej opowiadał, że potrzebował czasu wyłącznie dla siebie. Chciał odpocząć od presji, oczekiwań i codziennego funkcjonowania wokół żużla. – „Wylogowałem się z życia, z ludźmi”
Dopiero wtedy zaczął stopniowo odzyskiwać spokój i pewność siebie. Jak sam podkreśla, proces nadal trwa, ale dziś czuje się znacznie lepiej niż jeszcze kilka tygodni temu. Teraz coraz częściej widać to również na torze. Pytanie tylko, czy najlepsza wersja Janusza Kołodzieja dopiero wraca, czy kibice Fogo Unii Leszno oglądają właśnie początek jego kolejnego mocnego rozdziału.

- Żużel. Był o okrążenie od złota. Teraz czeka go największe wyzwanie w karierze
- Żużel. Dwa mecze, dwa zupełnie różne problemy. Piątek w PGE Ekstralidze może wiele wyjaśnić [Zapowiedź]
- Gdzie oglądać Speedway Grand Prix Wrocław 2026 na żywo? Transmisja TV i online
- Żużel. Już mieli remis w kieszeni. Wtedy Ryan Douglas zrobił coś niezwykłego
- Żużel. Stal Rzeszów miała problemy finansowe. Prezes ujawniła, kiedy klub wyjdzie na prostą