Żużel. Kościecha po upadku Pawlickiego: „Nie jeździmy na asfalcie”
Kościecha po upadku Pawlickiego. Padły mocne słowa o torze i błędzie zawodnika
Jeszcze chwilę wcześniej prowadził pewnie i nic nie zapowiadało dramatu. Potem Piotr Pawlicki z ogromną siłą uderzył w bandę, długo nie podnosił się z toru, a wokół całej sytuacji natychmiast rozpętała się dyskusja o bezpieczeństwie nawierzchni w Grudziądzu. Po meczu głos zabrał trener Bayersystem GKM-u Grudziądz, Robert Kościecha. I nie były to słowa, które przejdą bez echa.
Szkoleniowiec gospodarzy został zapytany o stan toru oraz miejsce, w którym motocykle zawodników zaczęły mocno „wyrywać” na wyjściu z drugiego łuku. Kościecha od początku studził jednak emocje i jasno dał do zrozumienia, że jego zdaniem podobne sytuacje są częścią żużla.
– Właśnie to jest bardzo fajne, że dziennikarze i wszyscy mówimy, jak gdzieś tam wyrwa się zrobi, że tor jest niebezpieczny. Nie jeździmy na asfalcie jak w Formule 1. Jeździmy na motocyklach żużlowych, na torach gliniastych, różnej przyczepności i takie dziurki się zdarzają – powiedział trener GKM-u.
Żużel. Skandal po upadku Pawlickiego! Kibice odpalili pirotechnikę i obrażali zawodnika [WIDEO]
Największe emocje wywołały jednak kolejne słowa Kościechy dotyczące samego upadku lidera Fogo Unii Leszno. Trener wprost zasugerował, że ogromne znaczenie mogło mieć zachowanie samego zawodnika w trakcie jazdy. – To, że Piotr Pawlicki się przewrócił… po prostu w środku łuku nie ściąga się nogi. Gdzieś go złapało, złapał przyczepność i się przewrócił – ocenił szkoleniowiec.
Wypowiedzi Kościechy błyskawicznie mogą podzielić kibiców. Część fanów od dawna zwraca uwagę, że nowoczesny żużel staje się coraz bardziej wymagający pod względem przygotowania nawierzchni i bezpieczeństwa. Inni z kolei podkreślają, że sport żużlowy od zawsze wiązał się z jazdą na trudnych, zmiennych torach.
Nie brakuje również pytań o sam moment upadku Pawlickiego. W telewizyjnych powtórkach było widać, jak motocykl nagle mocno poderwało na wyjściu z łuku. Sam Kościecha przyznał po meczu, że na torze pojawiły się nierówności, choć jednocześnie nie uważał tego za sytuację nadzwyczajną. – Jakieś dziurki się porobiły, ale taki jest żużel – podsumował trener.
Bayersystem GKM Grudziądz pokonał Fogo Unię Leszno 50:40 i dopisał do tabeli kolejne ważne punkty. Tym razem jednak wynik zszedł na dalszy plan. Po końcowym biegu kibice i eksperci przede wszystkim dyskutowali o groźnym upadku Pawlickiego oraz słowach trenera gospodarzy.
Można się spodziewać, że temat stanu toru w Grudziądzu jeszcze długo nie ucichnie. – „Nie jeździmy na asfalcie jak w Formule 1” – te słowa Roberta Kościechy już wywołały ogromne emocje.

![Żużel. Kościecha po upadku Pawlickiego: „Nie jeździmy na asfalcie” 2 Konsekwentnie budujący przewagę GKM Grudziądz wygrywa! Heroiczna postawa Piotra Pawlickiego [Relacja]](https://bestspeedwaytv.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6617-1600x1200.jpeg)

- Żużel. Szkoleniowiec GKM Grudziądz „Powinniśmy mieć 10 punktów. To dalej boli”
- Żużel. Sajfutdinow zdradził, co dziś napędza PRES Toruń
- Żużel. Kościecha po upadku Pawlickiego: „Nie jeździmy na asfalcie”
- Żużel. Skandal po upadku Pawlickiego! Kibice odpalili pirotechnikę i obrażali zawodnika [WIDEO]
- Żużel. Niepokojące wieści ws. Pawlickiego. Unia wydała komunikat