Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużlowiec ocenił atrakcyjność torów w cyklu „Uważam, że tory w Grand Prix są całkiem fajne do ścigania.”

żużlowiec
Fot. Taylor Lanning

Autor: Paweł Płóciniak

Żużlowiec ocenił atrakcyjność torów w cyklu „Uważam, że tory w Grand Prix są całkiem fajne do ścigania.”

Dan Bewley był gościem jednego z ostatnich magazynów Best Speedway TV. Brytyjczyk od trzech sezonów ściga się w cyklu Grand Prix i opowiedział o nawierzchniach przygotowywanych tam przez Phila Morrisa.

W 2022 roku po zdyskwalifikowaniu rosyjskich żużlowców z cyklu Speedway Grand Prix szansę zaprezentowania się otrzymał Daniel Bewley. Brytyjczyk już w debiutanckim sezonie pokazał na co go stać zwyciężając w dwóch rundach w Cardiff oraz we Wrocławiu. 25-latek aktualnie ściga się na torach w Grand Prix już trzeci sezon, więc ma doświadczenie związane z tymi nawierzchniami. Podczas magazynu Best Speedway TV opowiedział czy widzi jakieś zmiany z roku na rok związane z przygotowywaniem ich.

– Szczerze mówiąc, nie wiem, czy się różnią. W tamtym roku Grand Prix w Warszawie było prawdopodobnie najlepszym turniejem w sezonie, więc zwykle radzą sobie całkiem nieźle z torami. Jeśli jakiś tor ma tragiczną reputację, nie ma ścigania, to wtedy takie coś pokazuje dobre przygotowanie toru i okazuje się, że tory, które niektórzy uważają za fatalne, tak naprawdę są fajne do ścigania się. Z tego co słyszałem, ludzie mówili, że Landshut była jedną z najlepszych rund od dawna. Między Grand Prix, a torami poza cyklem jest różnica na starcie. Koleiny są duże i to jedyna różnica, jaką odczuwam. Uważam, że tory w Grand Prix są całkiem fajne do ścigania. – twierdzi.

Odpowiedzialny za przygotowanie nawierzchni podczas turniejów Grand Prix jest dyrektor cyklu Phil Morris. Rodak Bewleya jest znany z tego, że decyduje się na mocne roszenie toru w trakcie przerw na kosmetykę. Z reguły powoduje to pogorszenie się nawierzchni i brak ścigania podczas wyścigów, jednak w tym sezonie na ten moment wszystkie trzy rundy w Gorican, w Warszawie oraz w Landshut były bardzo udane pod względem widowiska.

– Myślę, że żaden żużlowiec nie chce jeździć po polewaniu i wrócić cały ociekający wodą. Myślę, że Phil o tym wie, zawodnicy myślą jedno, ale z drugiej strony nie robimy toru i czasami może muszą to robić, ale wolelibyśmy, jakby tego nie robili. – przyznaje Bewley.

432930529 7632761500095153 7223945855730162704 n
Fot. Łukasz Wilk
441910905 10229070083671067 7382069483075764626 n
Fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×