Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużlowiec ocenia swój nowy domowy owal. „Lubię takie trudniejsze tory”

Żużlowiec

Autor: Jakub Bielak

Żużlowiec ocenia swój nowy domowy owal. „Lubię takie trudniejsze tory”

Jakub Miśkowiak po pięciu latach spędzonych pod Jasną Górą najprawdopodobniej przeniesie się do Gorzowa i przywdzieje żółto-niebieski kevlar tamtejszej Stali. Korzystając z jego obecności w Magazynie Best Speedway TV, zapytaliśmy go o to, jak postrzega gorzowski owal.

Na naszym kanale Jakub Miśkowiak oficjalnie potwierdził, że jego drogi z Włókniarzem Częstochowa się rozchodzą. „Misiek” jeździł z Lwem na plastronie nieprzerwanie od 2019 roku. Teraz jednak przyszła pora na zmiany. Nie jest tajemnicą, że tylko oficjalne potwierdzenie dzieli nas od stwierdzenia, że 22-latek będzie w sezonie 2024 startował w barwach gorzowskiej Stali. Jeden z naszych widzów zapytał więc Miśkowiaka o odczucia związane z tamtejszym torem.

Na gorzowskim torze myślę, że dobrze mi się jeździ. Miałem też okazję ścigać się już tam w lidze kilka razy. Pamiętam bardzo dobry występ tam miałem – czternaście punktów – za juniora w 2021. Rok później też było dobrze, bo chyba trzynaście zrobiłem, więc zawsze kiedy tam jeżdżę, to dobrze mi się jeździ i zawsze mi pasuje, ale też ważny jest dobór dobrych ustawień i silników na dany dzień i pogodę. – powiedział podopieczny Roberta Miśkowiaka.

Po chwili zawodnik został jeszcze dopytany o to, czy podziela opinię krążącą w środowisku, że tor w Gorzowie jest najtrudniejszym technicznie owalem w Polsce. 22-latek nie był przekonany, aby udzielić w pełni twierdzącej odpowiedzi, jednak przyznał, że należy on do wymagających.

Czy najtrudniejszy? Myślę, że jeden z trudniejszych na pewno. Ja też myślę, że lubię takie trudniejsze tory, więc zawsze kiedy tam przyjeżdżałem, to mi się dobrze jeździło, nie sprawiał mi jakichś kłopotów, więc zawsze się dobrze tam czułem i fajnie mi się tam jeździ.

Kibice Stali raczej nie powinni się martwić o zadomowienie swojego nowego zawodnika na „Jancarzu”. Już nie od tego roku wielu ekspertów i fanów zauważa, że „Miśkowi” leży tamtejszy obiekt. Być może zmiana klubu okaże się w przypadku młodego zawodnika najlepszym możliwym wyborem na tym etapie kariery. Aby rzetelnie móc zmierzyć się z tak postawianą tezą, będziemy jednak musieli jeszcze długo poczekać.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *