Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Wprowadzenie KSM nieuniknione! -„W pierwszej kolejności ucierpi Motor Lublin”

Żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Redakcja

Żużel. Wprowadzenie KSM nieuniknione! -„W pierwszej kolejności ucierpi Motor Lublin”


W ostatnich dniach w polskim światku żużlowym rozgorzała gorąca dyskusja na temat wprowadzenia Kalkulowanej Średniej Meczowej, znanej jako KSM w żużlu. Mechanizm ten, mający na celu regulację rynku zawodniczego, budzi wiele emocji i kontrowersji. Czy jednak wprowadzenie KSM może zaszkodzić klubom? Odpowiedzi na to pytanie udzielił Ireneusz Maciej Zmora, były prezes Stali Gorzów i zdobywca dwóch tytułów Drużynowego Mistrza Polski na żużlu.

Zmora zauważa, że KSM dotknie wszystkie kluby w Polsce, ale największe konsekwencje poniosą te, które dysponują najmocniejszymi składami zawodników, czyli te z najwyższymi średnimi. W jego opinii, pierwsze skutki odczuje Motor Lublin, a następnie kolejne kluby, aż do tych najniżej sklasyfikowanych. Kluby z drugiej części tabeli mogą nawet nie zauważyć wprowadzenia KSM.

– KSM to jest narzędzie, które dotknie wszystkie kluby w Polsce. Najbardziej dotknie te drużyny, które mają najmocniejsze drużyny, mają najwyższe średnie zawodników. W pierwszej kolejności ucierpi Motor Lublin i tak po kolei aż do samego dołu. Drużyny, które są w drugiej części tabeli, mogą tego w ogólnie nie odczuć. Odczują to te drużyny, które mają topowych zawodników. – mówi dla gorzowskie.pl

Były prezes Stali Gorzów podkreśla również, że dawniej istniał Regulamin Finansowy, który skutecznie chronił kluby przed bankructwem. Jednak zdecydowano o jego zniesieniu, co spowodowało pogorszenie się parametrów finansowych klubów. Pomimo wprowadzenia dodatkowych środków finansowych, w tym aż o 11 milionów złotych więcej, istnieje ryzyko, że sytuacja klubów się pogorszy. Zmora wyraża obawę, że dodatkowe pieniądze zostaną po prostu przeznaczone na wysokie kontrakty zawodników, co może prowadzić do pogorszenia się wyników finansowych klubów.

Aby uniknąć negatywnych konsekwencji, Zmora proponuje ograniczenie rynku pracy dla zawodników. Wskazuje na KSM jako jedno z narzędzi, ale wskazuje również na inne metody, takie jak obowiązujące kategorie zawodników w lidze duńskiej. Ograniczenie dostępu do zawodników może prowadzić do wzrostu ich wymagań finansowych, co może być trudne do udźwignięcia dla klubów. W efekcie mogą one zmagać się z coraz gorszym wynikiem finansowym, a nawet ryzykować bankructwo klubów w żużlu.

– Regulamin finansowy był i sprawdzał się jako to narzędzie, które broni kluby przed bankructwem. Regulaminu nie ma od jednego sezonu i to wynika z decyzji UOKIKu i od razu pojawiła się informacja z ust prezesa klubu Ekstraligowego, że o tym, że parametry finansowe w klubach pogorszyły się i jest to oczywiste następstwo. I teraz do żużla wchodzą kolejne pieniądze i ma być ich aż o 11 mln złotych więcej, aż. Istnieje takie zagrożenie, że mimo dodatkowych pieniędzy sytuacja klubów będzie się pogarszała, bo te pieniądze zostaną w linii prostej przejedzone przez zawodników i pójdą na kontrakty.

– Aby tego uniknąć, należy ograniczyć rynek pracy dla zawodników. Jednym z narzędzi jest KSM, są również inne metody, jak np. w lidze duńskiej są to kategorie zawodników, gdzie w drużynie nie może być więcej zawodników z kategorii A niż np. i tak po kolei i np. zawodników na rynku będzie brakowało, a brakuje, będą ich oczekiwania finansowe rosły, a prezesi będą płacić, a kluby wkrótce będą miały coraz gorszy wynik finansowy łącznie z bankructwem. – podsumował Ireneusz Zmora dla gorzowskie.pl

Wnioski płynące z wypowiedzi Ireneusza Macieja Zmory wydają się być istotne dla polskiego żużla, gdyż dotyczą kluczowych zagadnień związanych z funkcjonowaniem klubów i rynku zawodniczego. Dyskusja na temat wprowadzenia KSM wciąż trwa, a decyzje podejmowane w tej sprawie mogą mieć daleko idące konsekwencje dla całej branży.

Motor Lublin
Fot. Kazimierz Kożuch
350985366 607454924691353 3453032733115806968 n
Fot. Emilia Hamerska – Lengas

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *