Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Tauron Włókniarz Częstochowa w poszukiwaniu złota

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Redakcja

Żużel. Tauron Włókniarz Częstochowa w poszukiwaniu złota

Częstochowa od lat stanowi bastion speedwaya, z bogatą historią, oddanymi fanami i solidną strukturą zarządzania. Jednak nawet z takim fundamentem, drużyna Włókniarza zmaga się z wyzwaniami, które stoją na drodze do osiągnięcia najwyższych laurów w polskiej lidze. Prześledźmy więc uważnie, jak kadra tego zespołu składa się w sezonie 2024, a także co może decydować o ich ewentualnym sukcesie lub przegranej w walce o złoty medal.

Czy Włókniarz Częstochowa jest gotowy na złoto?

Z pozoru wszystko wydaje się w porządku w Częstochowie. Mają bogatą tradycję, oddanych kibiców, kompetentnych działaczy i rozbudowany sztab szkoleniowy. Jednakże, czego brakuje, żeby przeskoczyć konkurencję i dołączyć do czołówki razem z Motorem Lublin czy Spartą Wrocław?

Mocne punkty, ale także wątłe ogniwa

Dwaj duńscy zawodnicy, Leon Madsen i Mikkel Michelsen, to prawdziwe dynamity, wygrali razem 76 wyścigów w lidze. W ich przypadku forma będzie kluczowa, bo tylko wtedy mogą rywalizować z najlepszymi. Na Duńczykach można polegać, ale czy zawsze będą w optymalnej dyspozycji? Leon Madsen nie jest już tak kapitalnym zawodnikiem, jak przed kilkoma laty. Coraz częściej zdarzają mu się słabsze występy, które kiedyś w ogóle nie miały miejsca. Michelsen z kolei musi się odbudować po bardzo przeciętnym jak na siebie sezonie 2023.

Nowe twarze i obawy

Mads Hansen, nowy nabytek z Danii, młody i obiecujący. Jego transfer może być strzałem w dziesiątkę, ale czy utrzyma swoją doskonałą formę z końca minionego sezonu, kiedy to był jednym z liderów Wybrzeża Gdańsk, w nowym zespole? Wielu będzie porównywało wyniki Duńczyka do dokonań Jakuba Miśkowiaka w Stali Gorzów, ale nie w tym rzecz. Ważne, aby Hansen dawał drużynie więcej niż „Misiek” w sezonie 2023.

Polskie asy – Drabik i Woryna

Maksym Drabik ma talent, by wygrywać z każdym, gdy jest w formie, przeszkodą może być jednak tzw. głowa. Sezon 2024 będzie odpowiedzią na pytanie, czy jest liderem, na jakiego czekał Włókniarz. Kacper Woryna, charyzmatyczny, ale zaledwie 15 wygranych w tym roku. To niepokojące, zwłaszcza patrząc na odchodzącego Jakuba Miśkowiaka. Tu może być zauważalna luka w składzie.

Młodzi vs. Doświadczeni

Juniorzy Włókniarza to obiecujące talenty, ale w sezonie 2024 będą musieli rywalizować z doświadczonymi, którzy od lat utrzymują się w czołówce. Różnica klas jest widoczna na pierwszy rzut oka. Franciszek Karczewski został wypożyczony do bydgoskiej Polonii, zatem podstawową parą będzie duet Kacper Halkiewicz – Kajetan Kupiec. Dla obu będzie to dopiero drugi sezon w PGE Ekstralidze. W Częstochowie liczą na ich progres, ale jednocześnie nikt nie będzie od nich wymagał cudów.

Perspektywa

Włókniarz Częstochowa ma elementy, które mogą im pomóc w walce o medale. Jednakże wydaje się, że obecnie są bardziej gotowi na brąz niż na złoto. Czy uda im się udowodnić swoją siłę w sezonie 2024? To pytanie, które tylko tor i wyniki będą w stanie jednoznacznie odpowiedzieć. Wydaje się jednak, że w kilku ostatnich latach Włókniarz dysponował silniejszym składem na papierze i kompletnie nie przekładało się to na walkę o najwyższe cele. Być może w nadchodzącym sezonie tendencja będzie odwrotna.

Wlokniaarz
Fot. Paweł Wilczyński
ckm 2
Fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *