Żużel. Świetnie zaczął, a mogło być lepiej. „Zmarzlik był na wyciągnięcie ręki”
Żużel. Świetnie zaczął, a mogło być lepiej. „Zmarzlik był na wyciągnięcie ręki”
Kacper Woryna jest w świetnej formie u progu sezonu. W Lany Poniedziałek zajął drugie miejsce w Finale Turnieju o Złoty Kask rozgrywanym w Opolu. Dwa dni wcześniej również znalazł się na drugim stopniu podium w Memoriale Edwarda Jancarza.
To właśnie w gorzowskim turnieju jedynym zawodnikiem, którego wyższość musiał uznać Kacper Woryna, był Bartosz Zmarzlik. Czterokrotny indywidualny mistrz świata był niepokonany przez całe zawody, jednak zawodnik Tauron Włókniarza Częstochowa zaskoczył w wywiadzie po zakończeniu turnieju. Uważa on, że mógł wygrać zawody w Gorzowie.
– Gdyby nie moje błędy, to Bartosz Zmarzlik był na wyciągnięcie ręki. Wiadomo, że ciężko jest go wyprzedzić. Moją jedyną szansą był start. Natomiast cieszę się z prędkości, jaką miałem w półfinale. Jestem zadowolony z wyniku – powiedział zawodnik Włókniarza dla ekstraliga.pl
Jeśli ktoś myślał, że Memoriał Edwarda Jancarza był tylko jedną jaskółką zwiastującą wysoką formę Woryny na początku sezonu, to musiał zmienić swoje zdanie po turnieju o Złoty Kask. Rybniczanin wszedł do stawki zawodów w miejsce kontuzjowanego Janusza Kołodzieja i świetnie wykorzystał daną mu szansę, zajmując drugą lokatę, tym razem za plecami Dominika Kubery. W ten sposób wnuk legendarnego Antoniego Woryny wywalczył sobie przepustkę do eliminacji SGP 2025 oraz SEC 2024.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. Unia Leszno z kolejnym kangurem na pokładzie! Lider zostaje w drużynie
- Żużel. Igor Kordun triumfuje na domowym torze! Emocjonująca 7. runda IPE U17 w Gorzowie
- Żużel. Znamy zwycięzcę 5. rundy IP2E U19! To zawodnik z Ostrowa
- Kibice nie śpią! Przegląd żużlowego internetu
- Żużel. Grand Prix Polski bez Bewleya. Znamy nazwisko jego następcy
