Przejdź do treści
Aktualności żużlowe/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Prezes ma prosty plan na awans do Ekstraligi. Kibice muszą wypełniać stadion

żużel
Fot. Jakub Malec

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Prezes ma prosty plan na awans do Ekstraligi. Kibice muszą wypełniać stadion

Texom Stal Rzeszów to beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi. Drużyna z Podkarpacia bez większych problemów przebrnęła przed rozgrywki najniższego szczebla i zgodnie z planem zameldowała się na zapleczu PGE Ekstraligi. Teraz zaczynają się schody. Prezes Michał Drymajło ma jednak ambicje, by klub nieustannie notował progres.

Przeszłość Stali to zamknięty rozdział

Wszyscy pamiętamy rządy Ireneusza Nawrockiego w Stali Rzeszów parę lat temu. Gdy przejmował klub zapewniał zawodnikom płatność w diamentach, a z jego wypowiedzi można było właściwie wyczytać, że śpi on na pieniądzach. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna i doprowadził on Stal do bankructwa. Za odbudowę wzięli się nowi ludzi z Michałem Drymajło na czele.

Do poprzedników nie chcę wracać. To zamknięty etap. Patrzymy do przodu, nie do tyłu. Jest jeszcze pewna obawa. Bardzo dobre rzeszowskie firmy sponsorowały klub w tamtym okresie. Ja muszę ich teraz przekonać, że to wszystko idzie do przodu, że takiej wtopy już nie będzie. My się bronimy ciężką pracą i potrzebujemy czasu. To jest proces. Z każdym rokiem będzie łatwiej. Stawiamy na ilość partnerów, ich jakość i na relacje z nimi. Trzeba odwracać ten trend po poprzednikach. Chcemy pokazać, że żużel jest sportem rodzinnym. Będziemy starać się zapełnić stadion, pełny stadion przyciągnie sponsorów, którzy zobaczą, że to jest sport „lifestylowy” – mówi prezes Stali dla TVP Sport.

Nie chodzi tylko o wyniki sportowe

W kierowaniu rzeszowskim klubem nie chodzi wyłącznie o sportowe wyniki drużyny. Prezes uważa, że takowych nie da się osiągnąć w oderwaniu od całej otoczki, w tym przede wszystkim kibiców. Ambicją sternika klubu jest to, aby rzeszowianie ponownie zaczęli wypełniać stadion przy ulicy Hetmańskiej i to nie tylko jednorazowo przy okazji największych spotkań. W rozmowie z TVP Sport Michał Drymajło zapowiedział również nowości związane z uatrakcyjnieniem domowych meczów przy H69.

Stawiamy drużynie cele sportowe, jak utrzymanie w lidze i awans do play-offów, a my mamy swoje cele: marketingowe, poprawa cateringu, poprawa entertainmentu na stadionie. Wyścigi żużlowe podczas meczu trwają łącznie 15 minut, a my musimy zagospodarować uwagę ludzi przez 2-3 godziny. Na tym się najbardziej skupiam. Wszyscy patrzą na wynik, a my patrzymy na dużo innych aspektów, żeby ten żużel się ludziom podobał. Chcę pokazać żużel ludziom, którzy jeszcze na nim nie byli. Jesteśmy odpowiedzialni za wychowanie nowego pokolenia kibiców, bo inaczej z biegiem czasu stadion opustoszeje. Niedługo ogłosimy pewne rzeczy związane z uatrakcyjnieniem meczów.

Stal Rzeszów 2023. Była mocna i dokładnie taka miała być

W Rzeszowie mieli już ambicje, aby awansować na zaplecze PGE Ekstraligi w 2022 roku. Wówczas jednak się nie udało. Prezes wyciągnął z tej lekcji wnioski i stwierdził, że nie można pozostawić rywalom złudzeń. Skład wzmocniono w taki sposób, że tak naprawdę tylko kataklizm wywołany kontuzjami mógł realnie zagrozić Texom Stali w awansie do elity.

Wiem, co chciałbym zobaczyć na tym stadionie. Wiem, co bym chciał, żeby ta drużyna osiągała. Zawsze mnie bolało, że Rzeszów wygrywa minimalnie u siebie i przegrywa wysoko na wyjazdach. Powiedziałem Pawłowi Piskorzowi: „musimy zrobić taką drużynę, która na wyjeździe będzie robić minimum 42-43 punkty, żeby nie było wstydu”. Od początku chcieliśmy mieć tak mocną drużynę, żeby w play-offach nie pozostawić złudzeń i wygrać wszystko. Paweł i Jacek się z tego zadania wywiązali – przyznaje Drymajło.

Plan na Ekstraligę. Kibice muszą stanąć na wysokości zadania

Texom Stal Rzeszów czeka teraz pierwszy rok w Metalkas 2. Ekstralidze, a więc na drugim poziomie rozgrywkowym. Marzeniem, ale i celem nadal pozostaje jednak awans i jazda w najwyższej możliwej lidze. Zawodnicy muszą wykonywać swoją robotę na torze, tak jak robili to do tej pory. Zadaniem prezesa jest z kolei pozyskanie kolejnych sponsorów, ale także kibiców. To właśnie na fanach najbardziej zależy sternikowi klubu, który całość zamyka w prostym równaniu. Będą kibice na stadionie = będą pieniądze na start w PGE Ekstralidze.

 – Chcę pozyskać nowych sponsorów. Rozmawiamy zarówno z potężnymi, jak i z małymi firmami. A dla mnie najważniejszym celem, to będę powtarzać jak mantrę, jest przyciągnięcie ludzi na stadion, żeby pokazać im piękno żużla. Ludzie interesują się żużlem, ale zwlekają z przyjściem na stadion do awansu do Ekstraligi. Ja mówię: to jest ten moment, przyjdźcie teraz, wypełnijmy stadion, będziemy mieć kasę na Ekstraligę. To jest prosty deal – otwarcie mówi Michał Drymajło.

Stal Rzeszowww
Fot. Jakub Malec
Prezes drymajlo1
Fot. Jakub Malec

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *