Przejdź do treści
Aktualności/SGP / SEC / SON / SWC

Żużel. „Potrzebne będą zwycięstwa w kolejnych rundach”. Lindgren pod ścianą

żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Jakub Bielak

Żużel. „Potrzebne będą zwycięstwa w kolejnych rundach”. Lindgren pod ścianą

Fredrik Lindgren był przed rozpoczęciem sezonu jednym z głównych faworytów do medali w Speedway Grand Prix. Marzeniem, ale i celem Szweda pozostaje krążek z najcenniejszego kruszcu. Po trzech rundach jest jednak daleki od wypełnienia tego celu. Dwie ostatnie były w jego wykonaniu zupełnie nieudane.

Doświadczony Szwed nie był zadowolony z siebie już po drugiej rundzie cyklu, która odbyła się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Wówczas Fredrik był bliski awansu do półfinału, jednak ostatecznie trochę do najlepszej ósemki zabrakło.

Tak, byłem bardzo rozczarowany po tych zawodach. Tak naprawdę nie można sobie pozwolić na nieobecność w półfinałach, jeśli chce się walczyć o tytuł mistrza świata. Te zawody i ta sytuacja były dla mnie zatem bardzo ciężkie — tłumaczył zawodnik w rozmowie z „Tygodnikiem Żużlowym”.

Rozmowa na łamach Tygodnika odbyła się jeszcze przed trzecią rundą w niemieckim Landshut i wobec tego możemy już zauważyć, jak zupełnie nie po myśli Szweda toczą się turnieje Speedway Grand Prix. Przed rundą w Niemczech już mówił o znalezieniu się w sytuacji bez wyjścia, tymczasem w Landshut zakończył zawody niemal na końcu stawki. Zdecydowanie oddala to na ten moment Szweda od walki o upragniony złoty medal.

Po turnieju w Warszawie postawiłem się trochę w sytuacji bez wyjścia i muszę wygrywać. Tak naprawdę potrzebne będą zwycięstwa w kolejnych rundach. To niezbędne, abym mógł wspiąć się wyżej w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata — mówił Szwed jeszcze przed turniejem w Landshut.

Reprezentant Orlen Oil Motoru Lublin został również poproszony o ocenę sprintu, a więc nowego formatu podczas kwalifikacji wprowadzonego w sezonie 2024. Odbył się on w Warszawie i odbędzie się jeszcze drugi raz w tym sezonie przy okazji rywalizacji w Grand Prix Wielkiej Brytanii w Cardiff. Fredrik Lindgren nie owija w bawełnę i przyznaje, że zupełnie nie trafia do niego ten pomysł.

Tak naprawdę mogę zadać jedno pytanie. Jak bardzo komercyjny jest wyścig żużlowy? Każdy trwa cztery okrążenia. Sprint, o którym mówimy również. Jaka jest zatem różnica? Według mnie jest to niepotrzebne. Jeśli chcą wprowadzić coś nowego, niech zrobią coś innego — z rozbrajającą szczerością ocenia sprinty kwalifikacyjne Lindgren.

Fredrik Lindgren
Fot. Taylor Lanning
wicemistrz świata
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×