Przejdź do treści
Aktualności/Turnieje Indywidualne

Żużel. Początek sezonu w strugach deszczu i zwycięzca wyłoniony przez losowanie!

Żużel
Fot. Bartosz Zmarzlik Instagram

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Początek sezonu w strugach deszczu i zwycięzca wyłoniony przez losowanie!

W sobotę byliśmy świadkami pierwszego ścigania w turnieju indywidualnym w Polsce. Na częstochowskim owalu rozegrano Speedway Silesia Cup 50. Memoriał im. Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. Na torze mogliśmy zobaczyć zawodników ze ścisłej światowej czołówki, a co ważne zawody były transmitowane w telewizji na kanale Motowizja.

Pogoda nie rozpieszcza żużlowców na początku tegorocznego sezonu. Już teraz kilka meczów towarzyskich zostało odwołanych, jednak turniej odbywający się w Częstochowie nie podzielił ich losów. Zawody mogły się odbyć, jednak rozgrywane były w bardzo szybkim tempie, by móc zdążyć przed prognozowanymi opadami deszczu.

Zawody rozpoczęły się zgodnie z planem i od początku mogliśmy obejrzeć parę ciekawych pojedynków. Jednym z nich była walka w wyścigu drugim, kiedy to aktualny mistrz świata, Bartosz Zmarzlik, próbował pokonać lokalnego matadora, Maksyma Drabika. Częstochowianin jednak zdołał dojechać do mety na pierwszym miejscu. W pierwszej serii świetnie pokazał się jeszcze Leon Madsen, który ze zdecydowaną przewagą wygrał nad Jasonem Doylem, potwierdzając swoją świetną dyspozycję.

Drugą serię otworzył pojedynek zawodników Włókniarza: Maksyma Drabika, Leona Madsena, Mikkela Michelsena i Kacpra Woryny. Swoich kolegów, którzy dopisali do swojego dorobku „trójkę” w pierwszej kolejce startów, pogodził Woryna. W kolejnych biegach kibice mogli zapamiętać świetną akcję Bartosza Zmarzlika, który w świetnym stylu już na pierwszym okrążeniu minął Fredrika Lindgrena. Warto wspomnieć o Norbercie Krakowiaku i Bradym Kurtz’ie. Obaj mieli na swoim koncie po 5 „oczek”, co na pewno mogło cieszyć ich kibiców.

Po 8 wyścigu warunki pogodowe bardzo się pogorszyły. Nad stadionem rozpętała się ulewa, co skutkowało tym, że nawierzchnia toru w Częstochowie była w coraz gorszym stanie, sprawiając większe problemy zawodnikom. Dobitnie mogliśmy to zauważyć podczas trzeciej serii startów. Zdawało się, że jeśli warunki nie ulegną poprawie, to Memoriał zakończy się po 12 biegu, by jego wyniki mogły zostać zaliczone.

W 3 serii startów swój kunszt pokazał Bartosz Zmarzlik. Żużlowiec Motoru Lublin w swoim starcie jechał tak, jakby trudne warunki mu nie przeszkadzały. Swoje biegi wygrali również Jason Doyle, Maksym Drabik i Fredrik Lindgren. Na torze nie pojawił się Kacper Woryna. Reprezentanta miejscowych zastąpił jego młodszy kolega z drużyny Kajetan Kupiec. W przerwie po 12 biegu usłyszeliśmy komunikat, że zawody zostają przerwane.

Po przerwaniu turnieju w klasyfikacji generalnej przewodzili Zmarzlik i Doyle z 8 punktami na koncie. Nie odjechali oni bezpośredniego biegu, więc nie można było określić, który z nich był lepszy, a organizatorzy zdecydowali, że o tym, kto wygrał, zadecyduje losowanie. Wyłoniło one triumfatora, a okazał się nim być Australijczyk. Na trzecim miejscu pierwszy żużlowy turniej na terenie naszego kraju zakończył Leon Madsen.

Wyniki Speedway Silesia Cup 50. Memoriału im. Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego

  1. Jason Doyle – 8 (2,3,3) + Zwycięstwo przez losowanie
  2. Bartosz Zmarzlik – 8 (2,3,3)
  3. Leon Madsen – 7 (3,2,2)
  4. Maksym Drabik – 6 (3,0,3)
  5. Brady Kurtz – 6 (3,2,1)
  6. Norbert Krakowiak – 5 (2,3,0)
  7. Kacper Woryna – 5 (2,3,-)
  8. Fredrik Lindgren – 5 (d,2,3)
  9. Mikkel Michelsen – 5 (3,1,1)
  10. Mads Hansen – 4 (0,2,2)
  11. Tobiasz Musielak – 4 (1,1,2)
  12. Rohan Tungate – 4 (1,1,2)
  13. Oliver Berntzon – 2 (1,0,1)
  14. Steven Goret – 2 (1,1,0)
  15. Kajetan Kupiec – 1 (1)
  16. Gleb Czugunow – 0 (0,0,d)
  17. Anton Karlsson – 0 (u,0,d)
Jason Doyle
Fot. Taylor Lanning
337995551 1291395071414429 2086338266161240261 n
Fot. Michał Szmyd

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *