Przejdź do treści
Aktualności/Wywiady

Żużel. Piotr Świst opowiada o rywalizacji z braćmi Gollob

żużel
Fot. Łukasz Wilk

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Piotr Świst opowiada o rywalizacji z braćmi Gollob

Żużel, tak jak każda inna dyscyplina sportowa, tworzy legendarne rywalizacje. Taką bez wątpienia były pojedynki pomiędzy Piotrem Świstem a braćmi Gollobami, którzy szczególnie w latach 90. rozgrzewali publikę w Gorzowie oraz Bydgoszczy.

Dawne relacje z braćmi Gollob

Piotr Świst był gościem podcastu Jacka Dreczki „Mówi się żużel”. 55-latek wrócił wspomnieniami właśnie do lat, w których często zdarzało mu się stawać naprzeciwko Tomasza oraz Jacka Golloba. Wówczas nie było między nimi wielkiej chemii, delikatnie mówiąc. Były zawodnik przyznaje jednak po czasie, że pozostały po tym jedynie miłe wspomnienia.

Jak jeździliśmy, to były inne czasy. Byliśmy zawodnikami, sportowcami. Niekoniecznie musieliśmy się uwielbiać. Rywalizowaliśmy ze sobą, ale teraz bardzo miło to wspominam. Jest, co opowiadać – mówi Świst.

Życie na torze i poza nim

Sport jest interesującą dziedziną życia. Często bowiem dochodzi do sytuacji, w której dwaj ludzie są dla siebie przeciwnikami i rywalami, ale jednocześnie potrafią po zakończonym meczu/pojedynku oddzielić sport od życia i podziękować sobie za walkę. Wychowanek Stali Gorzów właśnie w ten sposób mówi o żużlu. Jest miejsce na rywalizację, ale przede wszystkim jest też miejsce na okazanie wzajemnego szacunku.

Ale to nie tylko żużlowcy, wszyscy sportowcy, w różnych dyscyplinach. Na ringu walą się po mordach, leją się, a później się ściskają, dziękują sobie. Co mają przed walkami – stoją przed sobą, jeden drugiego z głowy walnie czy coś.

Poprawa po latach

Piotr Świst w „Mówi się żużel” przyznał, że jedyna relacja, jaką miał wówczas z braćmi Gollobami, to zwykłe powitanie, podanie ręki i nic więcej. Po latach obie strony potrafią się jednak śmiać z dawnych czasów i ewentualnych napięć pomiędzy nimi.

Teraz się spotykamy, to tak to miło wszystko wspominamy – co by nie było. Teraz się z tego śmiejemy – zakończył temat 55-latek.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *