Przejdź do treści
Aktualności/Turnieje Indywidualne

Żużel. Piątkowe IMME w Łodzi bez wyraźnego faworyta. Krystian Plech przekazał swoje spostrzeżenia

Żużel
Fot. Łukasz Wilk

Autor: Marcin Boroch

Żużel. Piątkowe IMME w Łodzi bez wyraźnego faworyta. Krystian Plech przekazał swoje spostrzeżenia

Już w najbliższy piątek w łódzkiej Motoarenie odbędą się Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi imienia Zenona Plecha. Turniej ten zostanie rozegrany po raz jedenasty w całej historii, a o miano najlepszego zawodnika PGE Ekstraligi powalczy piętnastu żużlowców. Na łamach ekstraliga.pl wywiadu udzielił Krystian Plech, czyli syn legendarnego Zenona. Wypowiada się między innymi na temat toru i wskazuje faworytów do końcowego triumfu

Przed nami jedenasta już edycja turnieju o tytuł najlepszego zawodnika PGE Ekstraligi. Zgodnie z obowiązującą już tradycją, zawody te są upamiętnieniem wybitnego żużlowca — Zenona Plecha. Na łamach ekstraliga.pl jego syn — Krystian opowiada, jak wielkie znaczenie ma to dla ich rodziny.

„Zdecydowanie tak. To wyjątkowe zawody, ponieważ najlepsi zawodnicy z najlepszej ligi świata przystąpią do rywalizacji o tytuł IMME. Dla nas jako rodziny, to bardzo budujące, jaka obsada co roku znajduje się w tych zawodach. Są to zawodnicy, którzy na co dzień cieszą nasze oczy w PGE Ekstralidze, a na swoim koncie mają już liczne sukcesy – z medalami mistrzostw Świata łącznie. Gdy co roku spojrzymy, kto został triumfatorem lub stanął na podium i wiemy, że takie znakomitości upamiętniły tatę jest to naprawdę wyjątkowe i miłe. Cieszymy się bardzo, że to właśnie IMME są zawodami rozgrywanymi pod imieniem taty — oznajmia.

Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi rządzą się swoimi zasadami i nie sposób jest wskazać głównego faworyta do końcowego triumfu. Wydawać się może, że rola ta będzie spoczywać na czterokrotnym Mistrzu Świata — Bartoszu Zmarzliku, lecz w Łodzi pojawi się całe mnóstwo świetnych zawodników, jak chociażby Emil Sajfutdinov, Artiom Łaguta czy medaliści MŚ — Fredrik Lingren i Martin Vaculik.

„Bartosz jako mistrz Świata na pewno jest jednym z faworytów. Jednak fakt, że zawody odbędą się neutralnym gruncie, a wielu zawodników nie miało okazji na nim jeździć, dodaje dodatkowego smaczku do rywalizacji. Tutaj wyjdą właśnie też umiejętności tych zawodników, żeby szybko dopasować się do nawierzchni i znaleźć odpowiednie ścieżki. Tutaj każdy może wyskoczyć Jesteśmy też u progu sezonu, zawodnicy mają za sobą ważne przygotowania, zarówno sprzętowe, jak i fizyczne. To będzie też dla tej obsady jeden z najważniejszych sprawdzianów przez startem rozgrywek. Kto wie, może już podczas ŁÓDŹ KREUJE IMME im. Zenona Plecha ktoś zasygnalizuje swoją dyspozycję i będzie mieć świetny sezon. Jesteśmy bardzo ciekawi tej rywalizacji i ciężko wskazać jednego faworyta – mówi Krystian.

W tym prestiżowym turnieju swój debiut zaliczy trzech zawodników — Max Fricke, Daniel Bewley i Luke Becker. Krystian wskazuje, kto z tej trójki ma największe szanse na sukces w Łodzi. Dodatkowo wypowiedział się na temat tego, czy Motoarena jest najlepszym torem do ścigania.

Daniel Bewley, jak i Max Fricke, potrafili odnieść już sukcesy w Speedway Grand Prix. Wydaje mi się, że Brytyjczyk jest na fali wznoszącej z każdym kolejnym sezonem. Do tego ten tor, pozwalający budować fajną prędkość i fakt, że ma podobne cechy do tego w Manchesterze, może sprawić, że Daniel będzie się czuł na nim dobrze. Jednak Max również lubi takie tory. Wskazywałbym chyba na Bewley’a, ale dobry rezultat Fricke’a wcale mnie nie zdziwi.

Jeśli chodzi o Luke’a, to na pewno jazda w takiej stawce będzie dla niego ogromnym sprawdzianem, ale nie wiem, czy jest sprawić aż taką niespodziankę. Na pewno znajomość obiektu, ponieważ jeździł w drużynie z Łodzi, może być handicapem, jednak pozostałych piętnastu zawodników i ich umiejętności, motocykle i zdolności dopasowania motocykla po obserwacjach sprawiają, że szybko mogą odnaleźć się na łódzkim obiekcie i nie wierzę, że będzie wielką przewagą dla Amerykanina.

Jest to na pewno jeden z najlepszych torów, który jest obecnie w Polsce. Przy dobrym przygotowaniu i pogodzie, możemy być świadkami fajnego widowiska. Jestem bardzo zachwycony decyzją władz Speedway Ekstraligi o wyborze Łodzi na gospodarza tego turnieju. Sam fakt, jak wielkim zainteresowaniem wśród kibiców się ono cieszy, bo będzie na nim komplet publiczności, na pewno podkręca do tego, aby stworzyć fajne widowisko.

To bardzo budujące, ponieważ władze Miasta Łodzi zaangażowały się w to wydarzenie, kibice chcą przyjść. Dla H.SKRZYDLEWSKA ORŁA Łódź to też ważny sygnał, że zainteresowanie tym sportem w mieście jest, więc jest to jasny sygnał, że przy takim stadionie jest potencjał na walkę o PGE Ekstraligę. I o to chodzi, aby jak najwięcej tych ośrodków się rozwijało i myślę, że taka impreza jak ŁÓDŹ KREUJE IMME im. Zenona Plecha mocno pomoże zarówno klubowi, jak i władzom miasta w rozwoju czarnego sportu i utwierdzi, że inwestycja w taki obiekt miała sens — komentuje.

Za kilka dni rusza PGE Ekstraliga. Na papierze po raz kolejny najmocniejsze wydają się ekipy z Lublina, gdzie liderem i kapitanem został Bartosz Zmarzlik i Wrocławia. Zdaniem syna Zenona o obronę Drużynowego Mistrzostwa Polski powalczą Koziołki, lecz przeszkodzić w tym może Betard Sparta Wrocław czy KS Apator Toruń.

Na pewno obrońcy tytułu ORLEN OIL MOTOR Lublin będzie chciał obronić swoją koronę i w talii mają sporo znaczących asów. Kilka roszad na pozycji juniorskiej i U24 w przypadku tej drużyny może też sprawić, że chwilę będą potrzebowali, aby utwierdzić swoje możliwości, czy są podobne do zeszłorocznych. Na pewno drużyna BETARD SPARTY Wrocław też będzie chciała wrócić na tron i tanio skóry nie sprzedadzą. Jestem też ciekawy i uważam, że czarnym koniem rozgrywek, pod batutą Piotra Barona, może być KS APATOR Toruń. Słyszałem o wielu pozytywach dotychczasowej współpracy ze szkoleniowcem w okresie zimowym i myślę, że jego obecność może wykrzesać potencjał zawodników.

Jeśli chodzi o awans do PGE Ekstraligi, to ciężko wskazać jednego faworyta. W mojej ocenie jest to bardzo wyrównana liga i może być wiele niespodzianek. Jestem ogromnie ciekaw zespołów z Rybnika, Bydgoszczy, Rzeszowa i Krosna. Jednak w mojej ocenie, od kilku lat dawno nie było takiej sytuacji, gdzie ciężko wskazać tego jednego faworyta do awansu, a chyba jako kibice lubimy najbardziej. Niech sezon dostarczy nam sporo emocji i wygra najlepszy — dodaje.

339108095 915579513050398 3702337584792932072 n
Fot. Łukasz Wilk
339260648 175627452005903 3051167045667468102 n
Fot. Łukasz Wilk

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *