Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Menadżer Jakuba Jamroga ocenia drużynę INNPRO ROW-u Rybnik oraz mówi o pewnej zależności w ostatnich finałach na zapleczu PGE Ekstraligi

Żużel
Fot. Marta Astachow

Autor: Paweł Płóciniak

Żużel. Menadżer Jakuba Jamroga ocenia drużynę INNPRO ROW-u Rybnik oraz mówi o pewnej zależności w ostatnich finałach na zapleczu PGE Ekstraligi

Jednym z nowych zawodników INNPRO ROW-u Rybnik na sezon 2024 jest Jakub Jamróg, który w poprzednim sezonie był liderem walczącej o utrzymanie drużynie z Łodzi. W przyszłym roku zespół ROW-u na papierze wydaje się, że będzie rywalizować o awans do PGE Ekstraligi, menadżer wychowanka tarnowskiej unii Paweł Racibor ocenił skład zbudowany przez prezesa Krzysztofa Mrozka.

Mocni obcokrajowcy w składzie Rekinów

W przyszłym sezonie INNPRO ROW Rybnik będzie miał nadwyżkę zagranicznych zawodników. W drużynie zostali Brady Kurtz oraz Patrick Hansen, a w listopadowym okienku dołączył Rohan Tungate. Australijczyk awansował z Enea Falubazem Zielona Góra do PGE Ekstraligi, jednak pozostał na jej zapleczu i tym razem z ROW-em Rybnik będzie starał się wywalczyć promocję do najlepszej ligi świata. Duńczyk wracający po poważnym wypadku najprawdopodobniej będzie dostępny od pierwszego spotkania, jednak przy zagranicznym zawodniku U24 chętnych na jazdę jest trzech, a wolnych miejsc dwa.

Od obcokrajowców. Ci, których ma ROW, to jedni z najmocniejszych w lidze. Jak jeszcze Patrick Hansen dojdzie sobie, a rehabilitacja, choć wiemy, że to była ciężka kontuzja, przebiega ekspresowo, to ROW będzie miał komfort, posiadając jednego zawodnika na plusie. Wzmocni to rywalizację. Na razie jednak Australijczycy są pewni miejsca w składzie. Kurtz, to prawdziwy lider, Tungate będzie olbrzymim wsparciem. Wystarczy popatrzeć, jak jeździł w Falubazie. ROW kogoś takiego potrzebował. Myślę, że prezes Mrozek kontraktując Tungate’a sugerował się tym, że brakowało mu drugiej tak mocnej postaci na seniorce. Tungate za Zagara, to brzmi świetnie. – powiedział Paweł Racibor dla row.rybnik.pl.

370257380 368718515683254 3331033495874505577 n
W najbliższy poniedziałek o godzinie 20 na naszym kanale YouTube: Remigiusz Substyk

Wzmocnienia w formacji krajowej

W listopadowym okienku dołączyło do Rybnika dwóch nowych zawodników krajowych Grzegorz Walasek oraz Jakub Jamróg. Poprzedni sezon pod względem średniej ta dwójka zakończyła obok siebie ze średnią powyżej 1,9 punktów na bieg. Obaj mają już doświadczenie w awansach do PGE Ekstraligi, Walasek dokonał tego z drużyną z Ostrowa w 2021 roku natomiast Jamróg ze swoją macierzystą tarnowską unią w 2017, obie drużyny jednak nie zagrzały miejsca i po roku spadły z najlepszej ligi świata.

-ROW jechał na jednego Polaka w sezonie 2023, bo tym drugim był junior, który był zastępowany przez zawodnika rezerwowego. Teraz, w porównaniu do tamtej strategii, mamy konkrety, a średnie Walaska i Jamroga pokazują, że to będą pewne punkty. Przy dobrej jeździe obcokrajowców, ci dwaj mogą być świetnym uzupełnieniem. Także dałbym kolejnego plusa. – ocenił menadżer Jakuba Jamroga.

Młodzi zawodnicy

Na pozycji U24 w ROW-ie Rybnik znajdzie się utalentowany młodzieżowiec z Niemiec, czyli Norick Blodorn, a na pozycji juniorskich wychowankowie klubu. Jednak w środowisku słychać plotki, że formację U21 w Rybniku wzmocni jeden z zawodników Fogo Unii Leszno. Maksym Borowiak oraz Hubert Jabłoński to o nich wspomina się w kontekście wypożyczenia do Speedway 2. Ekstraligi.

-Nie wiem tylko, czy jest ją wzmacniać. Ja jestem orędownikiem talentu Trześniewskiego. Oglądałem go w Memoriale Krystiana Rempały. Widać było, że tam są problemy sprzętowe, ale ten chłopak ma pojęcie o jeździe. Punkty o tym nie świadczyły, ale zapewniam, że pokazał się z dobrej strony. Jak ominą go kontuzje, to może być liderem formacji. Tkocz też ma potencjał, co pokazał w play-off. Jest młody, popełnia błędy, ale przy silnych seniorach juniorzy mają komfort. ROW może zaryzykować, a w przyszłości czerpać z tego profity. Bo jak ci młodzi zaskoczą, to w 2025 rybniczanie będą dysponowali swoją mocną parą. – twierdzi Paweł Racibor dla row.rybnik.com.pl.

Żużel
Fot. Marta Astachow

Finały na zapleczu PGE Ekstraligi

W ostatnich finałach w rozgrywkach na zapleczu PGE Ekstraligi możemy zobaczyć pewną zależność w sezonach 2019-2023 z wyjątkiem 2020 roku, kiedy nie odbył się finał, a zwycięzca został wyłoniony po rundzie zasadniczej, przegrany finalista z poprzedniego sezonu triumfował rok później. Tak było w 2019 wtedy właśnie ROW Rybnik awansował po tym jak rok wcześniej przegrał w finale, dwa lata później przegrany finału z 2019 Arged Malesa Ostrów zwyciężyła z Wilkami Krosno, które triumfowały w Zielonej Górze w następnym sezonie. W 2023 roku Enea Falubaz Zielona Góra zdominował rozgrywki i pewnie awansował do PGE Ekstraligi, wygrywając w finale z ROW-em Rybnik. Jeśli seria będzie kontynuowana, to właśnie Rybniczanie powinni cieszyć się z awansu w sezonie 2024.

-Jeśli nie będzie kontuzji, to tak. Co do awansu, to powiem o pewnej prawidłowości. Jak Arged Malesa wchodziła do Ekstraligi, to w finale jechała z Wilkami, które do Ekstraligi awansowały w kolejnym sezonie. W tym awansował Falubaz, który rok temu przegrał finał z Wilkami. Jeśli przypomnimy, że ROW w tym roku jechał w finale z Falubazem, to sprawa wydaje się oczywista. Łatwo jednak nie będzie, bo Speedway 2 Ekstraliga zrobiła nam się prawie, jak Ekstraliga. – zakończył menadżer Jamroga Paweł Racibor.

Ekspert żużlowy
Fot. Sonia Kaps

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *