Przejdź do treści
Aktualności/Turnieje Indywidualne

Żużel. Kanclerz komentuje Kryterium Asów. Wbija szpilkę częstochowianom

żużel
Fot. Michał Szmyd

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Kanclerz komentuje Kryterium Asów. Wbija szpilkę częstochowianom

W niedzielne popołudnie odbyło się 35. Kryterium Asów Polskich Lig Żużlowych. Bydgoski turniej jest już traktowany przez wielu kibiców jako tradycyjny początek sezonu w mieście nad Brdą. Ponownie do Bydgoszczy zjechali się świetni żużlowcy, a zawody padły łupem mistrza świata, Bartosza Zmarzlika.

Turniej skomentował Jerzy Kanclerz, a więc prezes miejscowej Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Sternik klubu może być naprawdę dumny z postawy swojego nowego zawodnika Krzysztofa Buczkowskiego, który stoczył między innymi znakomity bój właśnie z późniejszym zwycięzcą – Zmarzlikiem. Pozostali zawodnicy Polonii mieli swoje problemy, które Kanclerz wyjaśnia niedopasowaniem do toru, który różnił się od tego, czego żużlowcy doświadczali podczas treningów.

Szkoda tego ostatniego wyścigu Krzysia Buczkowskiego, bo gdyby nie to, wiadomo, że dziesięć punktów dawałoby mu walkę o trzecie miejsce, jak miało to miejsce w wypadku Doyle’a i Artioma Łaguty. Krzysiek na pewno na plus. Pozostali zawodnicy, można powiedzieć, że muszą się dopasować. Ten tor trochę był inny niż te pięć jednostek, które przeprowadziliśmy, ponieważ były opady do dzisiaj rana. Ci zawodnicy typu Mateusz Szczepaniak, Andreas Lyager, nawet Kai Huckenbeck miał takie momenty, w których ten tor nie był taki jak na treningach – powiedział w rozmowie z „Metropolią Bydgoską”.

Zawody stały pod znakiem zapytania ze względu na pogodę, która była w Polsce nieco niepewna w trakcie ubiegłego weekendu. Jerzy Kanclerz przyznaje, że dla niego liczyło się tylko rozegranie Kryterium, nawet kosztem odwołanych innych jednostek treningowych na torze. Była okazja na wypełnienie trybun i tak też się stało.

Nie mieliśmy takiego test-meczu, czyli ściganie się w czwórkę spod taśmy startowej, ale uważam, że priorytetem było 35. Kryterium Asów Polskich Lig Żużlowych i to się udało. I z mojego punktu widzenia to był priorytet, żeby to odjechać w trudnym momencie – w marcu, wiadomo jaka jest pogoda. I z tego jestem bardzo zadowolony.

Sternik Polonii przy okazji wbił małą szpilkę we Włókniarz Częstochowa, który dzień wcześniej organizował Memoriał im. Bronisława Idzikowskiego oraz Marka Czernego. Według organizatorów na trybunach zasiadło pięć tysięcy osób, chociaż niemal każdy obecny wówczas na stadionie zdecydowanie kłóciłby się z tym stwierdzeniem. Wydaje się, że kibiców było zdecydowanie mniej.

Skąd tam było pięć i pół tysiąca? Oglądałem transmisję na żywo i ja tam widziałem 2,5/3 tysiące, ale jak mówią, że pięć, to może i było pięć. Ale na pewno ten wynik w Bydgoszczy był dużo, dużo lepszy – pochwalił jednocześnie swoją, bydgoską, publiczność prezes Polonii.

Buczek zmarzlik
Fot. Michał Szmyd
kryterium asow
Fot. Michał Szmyd

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *