Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Ile wydaje się na szkolenie młodzieżowców? Michał Świącik zaskakuje odpowiedzią

Żużel
Fot. Roman Biliński

Autor: Krzysztof Choroszy

Żużel. Ile wydaje się na szkolenie młodzieżowców? Michał Świącik zaskakuje odpowiedzią

Sport żużlowy, jak na motorsport przystało, jest bardzo kosztowny. Zawodnicy i kluby muszą wydawać wiele pieniędzy między innymi na sprzęt, treningi czy mechaników. Podobnie sprawa ma się ze szkoleniem, gdyż inwestowanie w rozwijanie młodych talentów żużlowych kosztuje, co w serii „Gabinet Prezesa” na kanale YouTube Marcina Musiała pokazał sternik Włókniarza Częstochowa.

Wydatki są ogromne

Częstochowski klub w ostatnich latach miał w swoich szeregach wielu świetnych juniorów, którzy osiągali bardzo dobre wyniki. Szkolenie i kształtowanie młodych zawodników nie jest jednak tak kolorowe z perspektywy finansów, jakie trzeba przeznaczyć na rozwój młodego zawodnika. Prezes Świącik zwrócił uwagę na to, ile trzeba wydać, by mieć młodzieżowca, startującego na poziomie zawodów młodzieżowych, a także na brak ekwiwalentu za szkolenie zawodnika, który był w klubie przez długi czas, jednak formalnie nie jest jego wychowankiem, co przedstawił na przykładzie między innymi Jakuba Miśkowiaka.

– W tej chwili, żeby naprawdę młodzieżowca w miarę ułożyć w sezonie, takiego młodzieżowca, który w DMPJ jeździ, ja nie mówię o ligowym młodzieżowcu absolutnie, to jest minimum 300 tysięcy. To jest skandal, jak to się ma do jakiś 120 tysięcy. Przecież umówmy się to samo, ilość klubów, których się wykształci. Moim zdaniem każdy klub, w którym startuje młodzieżowiec, jak gdyby pracuje na jego wykształcenie. Czy ja nie zapracowałem na wykształcenie i na poziom Kuby Miśkowiaka, czy Bartka Kowalskiego? Nie bardziej niż Kraków i szkółka Janusza, jeżeli chodzi o sprzęt, chyba jeżeli chodzi o wydatki to bardziej prawda? Ale byłem przez regulamin pozbawiony jakichkolwiek pieniędzy – powiedział w rozmowie z Marcinem Musiałem Michał Świącik.

Regulamin szkoleniowy determinuje wydatki

Wydatki na szkolenie młodych zawodników są więc ogromne i są znacznym kosztem funkcjonowania klubów żużlowych. Sternik Włókniarza zapytany o to, dlaczego tak jest, wskazał na regulamin szkoleniowy, który kluby muszą spełnić. Michał Świącik wskazał również na to, ile kluby otrzymują w zamian za wypełnienie regulaminu względem tego, ile wydali oni na funkcjonowanie szkółki.

– No tak, ale żeby spełnić regulamin szkoleniowy, tak jak my go spełniamy i w tym roku mamy dostać ekwiwalent za to szkolenie, no to te kwoty takie są. Aczkolwiek tutaj też matematycznie to się nie zamyka, bo wydanie 2,5 na przykład do 3 milionów na szkółkę, a ekwiwalent w postaci 100-paru tysięcy, to nie jest zadośćuczynienie tego szkolenia. Trzeba by się było zastanowić, czy te kluby, które nie szkoliły, nie wydały tych 2 milionów na przykład, a mają zapłacić, nie wiem 400-500 tysięcy, to kto na tym lepiej wyszedł? – zaznaczył prezes.

Świetne wyniki juniorów Włókniarza w ostatnich latach

Ostatnie lata dla Włókniarza Częstochowa przebiegały pod znakiem fantastycznych wyników młodych zawodników. Ścigający się w barwach „Lwów” Jakub Miśkowiak zdobywał złoto Indywidualnych Mistrzostw Świata, dokładając rok później brąz w tym czempionacie. Indywidualnie dobre wyniki notował również Mateusz Świdnicki, który zdobył Mistrzostwo Polski Juniorów. Ponadto Włókniarz drużynowo seryjnie meldował się na podium DMPJ, dwa razy wygrywając rozgrywki. Prezes Świącik wskazał jednak, że prócz medali częstochowianie nie mają z tego żadnych korzyści.

– Nie było w historii Włókniarza takiego okresu, żeby zdobyć tyle medali juniorskich w każdych kategoriach, ale co nam jako Włókniarzowi z tego przyszło? Te mistrzostwa świata Kuby, mistrzostwa Europy, mistrzostwa Polski, mistrzostwo Polski Świdnickiego, my żeśmy 3 czy 4 drużynówki zdobyli złota i tak dalej. Proszę mi powiedzieć, co mi z tego przyszło? Czy ja zostałem nagrodzony przez PZM-mot, przez Ekstraligę? – kontynuował.

Nadzieja na zmiany

Po zmianie przewodniczącego GKSŻ, którym został Ireneusz Igielski, Michał Świącik ma nadzieje na zmiany. Sam przyznaje, że mają bardzo dobry kontakt z przewodniczącym i patrzy z nadzieją na to, że doświadczenia osób z poszczególnych klubów przyczynią się do tego, że powstanie nowy regulamin lub obecnie obowiązujący ulegnie zmianie.

– Bardziej ten okres, w którym naprawdę Włókniarz inwestował i dalej inwestuje, ale ten okres, w którym mocno żeśmy inwestowali. Nie mamy z tego żadnych, powiedzmy sobie, korzyści przez system, jaki istnieje i z perspektywy czasu powinno się słuchać takie ośrodki jak Leszno, Częstochowa, jeżeli chodzi o system szkolenia. Fajnie, że tutaj z przewodniczącym Igielskim mamy dobry kontakt i te nasze doświadczenia, i te nasze wydatki w tych klubach mam nadzieję, w tej chwili zostaną tak spożyte do pewnych nowych regulaminów i tak dalej, że w końcu zaczniemy też słuchać ludzi, którzy wydawali na to pieniądze, a nie tylko tych, którzy gdzieś patrzą z odległości na to – podsumował w „Gabinecie Prezesa”.

366349953 805471228253317 5660250525655975060 n
Fot. Roman Biliński
Marcin Musiał
Fot. Paweł Wilczyński

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *