Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Derby ze Stalą są dla niego szczególne

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Derby ze Stalą są dla niego szczególne

Jarosław Hampel wraca po kilku latach przerwy do Zielonej Góry. Doświadczony zawodnik będzie jeździł z „Motomyszą” na plastronie i ma za zadanie pomóc Falubazowi w utrzymaniu się w PGE Ekstralidze. Przed startem rozgrywek odpowiedział na parę pytań od internautów.

Powrót do Polonii Piła

Choć „Mały” urodził się w Łodzi, to licencję zdawał w barwach Polonii Piła i to właśnie tam rozpoczynał swoją żużlową karierę. W jej trakcie znalazł drugi dom przede wszystkim w Lesznie, gdzie spędził wiele lat, ale w jego głowie pewnie pojawia się myśl, by jeszcze przed zakończeniem kariery wrócić tam, gdzie wszystko się rozpoczęło.

Nigdy niczego nie wykluczam. Na ten moment jest to Ekstraliga i czuję się na siłach, żeby w tej Ekstralidze startować na dobrym poziomie, ale nie wykluczam niczego w przyszłości – tak Jarosław Hampel skomentował ewentualny powrót do Polonii Piła, której jest wychowankiem – odpowiedział Jarosław Hampel na pytanie widza odnośnie startów w Polonii Piła w materiale Speedway Ekstraligi.

Obecnie Enea Polonia Piła szykuje się do rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej, a więc daleko jej do bycia atrakcyjnym kierunkiem sportowym dla swojego wychowanka. W Pile mają jednak coraz bardziej ambitne plany, by w najbliższej przyszłości awansować do Metalkas 2. Ekstraligi. Jazda na drugim szczeblu rozgrywkowym wytworzyłaby już pewną możliwość, by na ostatnie lata swojej przygody z żużlem Hampel rzeczywiście mógł powrócić do macierzystego klubu. Jest to jednak zdecydowanie melodia przyszłości i taki ruch nie powinien wydarzyć się wcześniej niż za trzy, cztery lata.

Poważna kontuzja nieco go zablokowała?

W 2015 roku Jarosław Hampel doznał niesamowicie poważnej kontuzji złamania uda. Złamanie to było na tyle skomplikowane, że początkowo niewielu wierzyło w to, że zawodnik w ogóle zdoła wrócić do wyczynowego sportu. Najważniejszą sprawą w tamtym momencie był w ogóle powrót do pełnej sprawności w życiu codziennym, co także nie było oczywiste. Gdy doświadczony żużlowiec wrócił na tor, początkowo osiągał zdecydowanie gorsze wyniki niż przed kontuzją. Z kolei w ostatnich latach jego forma znowu zaczęła zwyżkować. Jeden z kibiców zapytał indywidualnego wicemistrza świata na żużlu z lat 2010 oraz 2013, czy po kontuzji miał swego rodzaju blokadę w głowie.

Myślę, że mogło to być swego czasu jakąś taką blokadą – ta kontuzja mogła zakończyć mój sport i zrobić ze mnie kalekę. Więc trudno było się od razu odblokować, ale myślę, że czas goi trochę rany i nie czuję po sobie czegoś takiego, żeby było to dla mnie jakąś blokadą w sytuacjach, gdzie jest walka, jak to się mówi, na łokcie – tłumaczy.

Derby Falubazu ze Stalą czymś wyjątkowym

42-latek zamienił przed sezonem 2024 Orlen Oil Motor Lublin na Enea Falubaz Zieloną Górę. W zespole drużynowego mistrza Polski po prostu zabrakło dla niego miejsca, z czego skrzętnie skorzystał beniaminek z Zielonej Góry. Hampel ma być liderem swojego nowego zespołu, a kibice bardzo na niego liczą, zwłaszcza że mają z nim świetne wspomnienia z lat 2013-2017. Sam „Mały” również nie ukrywa, że dobrze wspomina jazdę w Grodzie Bachusa. Wyjątkowa dla niego jest rywalizacja ze Stalą Gorzów.

Z takich fajnych momentów to najbardziej wspominam Derby Ziemi Lubuskiej ze Stal Gorzów. To były mecze o naprawdę niepowtarzalnym charakterze. Te derby się czuło całym sobą. Cała atmosfera, przygotowania do tych meczów. Jeśli ktoś tego nie doświadczył, pewnie ciężko byłoby to zrozumieć, ale te Derby zawsze były taką „świętą wojną” – mówi na kanale Speedway Ekstraligi.

Do pierwszego spotkania pomiędzy Falubazem a Stalą dojdzie w czwartej kolejce, która zaplanowana jest na 5 maja. Wówczas obie ekipy zmierzą się na torze beniaminka. Rewanż w Gorzowie odbędzie się z kolei w rundzie 11. zaplanowanej na 21 lipca. Falubaz z Hampelem w składzie rozpocznie sezon 12 kwietnia we Wrocławiu.

Żużel
Fot. Arkadiusz Siwek
żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *