Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Stawia Falubaz nawet na piątej pozycji

Żużel
Fot. Sandra Rejzner

Autor: Jakub Bielak

Żużel. Stawia Falubaz nawet na piątej pozycji

Beniaminek w PGE Ekstralidze nie ma łatwo. Ostatnim, który zdołał się utrzymać w elicie był Apator Toruń w sezonie 2021. Torunianie weszli wówczas do ligi z dość mocnym składem, a sama marka zespołu kazała oczekiwać, że nie będzie to jednoroczna przygoda. Teraz mamy podobną sytuację, ponieważ do elity wraca zasłużony Enea Falubaz Zielona Góra. Zespół na papierze wygląda nieźle, więc zielonogórzanie stoją na naprawdę niezłej pozycji. Dziennikarz Canal+ uważa, że przy dobrych wiatrach mogą nawet zakończyć na piątym miejscu!

Enea Falubaz Zielona Góra – na co ich stać?

Zielonogórzanie oczywiście byli zmuszeni wzmocnić swoją drużynę po awansie z drugiego szczebla rozgrywkowego. Wizje składu były jednak zapewne bardzo różne, bo też ciężko było podjąć decyzję odnośnie tego, kto powinien dostać szansę w elicie, a kto nie. Przypomnijmy, że tak naprawdę cała piątka podstawowych seniorów na drugim poziomie rozgrywkowym osiągnęła bardzo dobre średnie biegopunktowe.

Ostatecznie w zespole pozostali Przemysław Pawlicki oraz Rasmus Jensen. Dla jednego jest to powrót do PGE Ekstraligi po dwóch latach nieobecności, dla drugiego z kolei absolutny debiut. Na pozycji zawodnika U-24 pojedzie Jan Kvech, który w minionym sezonie reprezentował na wypożyczeniu barwy ROW-u Rybnik i też dostanie swoją pierwszą szansę na zaprezentowanie umiejętności na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Liderami drużyny mają być Jarosław Hampel oraz Piotr Pawlicki, a więc jedyni zawodnicy, którzy jeżdżą w elicie nieprzerwanie od wielu lat.

Jest to zespół z dużym potencjałem, ale z równie wieloma zagadkami. Komentator Canal+, Michał Łopaciński uważa jednak, że te dobre cechy przeważają. Swoją opinią podzielił się przed kamerami Falubaz TV. Zielonogórscy kibice mogą być zaskoczeni tym, jak wysoko ich zespół w ligowej tabeli potrafi sobie wyobrazić dziennikarz.

Wydaje mi się, że jest to drużyna – jak każdy beniaminek – który będzie po prostu walczył o utrzymanie. Myślę, że stać Falubaz na to utrzymanie, biorąc pod uwagę skład, jaki jest. Weteran doświadczony, naturalny lider moim zdaniem, czyli Jarek Hampel, który też sobie ma dużo do udowodnienia. Bracia znowu razem, więc siła w braciach Pawlickich. Janek Kvech, więc reprezentant Falubazu w cyklu Grand Prix. Jest to drużyna z potencjałem, ale nie liczyłbym na wielkie sukcesy, od razu medale, play-offy, czy nie wiadomo co jeszcze. Po prostu drużyna na solidne szóste, może piąte miejsce przy dobrych wiatrach. Myślę, że pozycje 5-7 to jest to miejsce, w którym po tym sezonie powinien być Falubaz. Spadek? Raczej nie sądzę – twierdzi Łopaciński.

Derby Lubuskie wracają

Zdaniem Michała Łopacińskiego jednym z najważniejszych wydarzeń sezonu żużlowego w Polsce w 2024 roku będzie powrót rywalizacji gorzowsko-zielonogórskiej. Derby Ziemi Lubuskiej od lat elektryzują kibiców i to nie tylko tych pochodzących z tamtego regionu. To sól rywalizacji sportowej oraz kibicowskiej w polskim speedway’u. Wielu gorzowian nie ukrywało, że brakowało im Falubazu w PGE Ekstralidze, właśnie ze względu na to, że nie mogli oglądać tej pasjonującej rywalizacji.

Wracają Derby Lubuskie. Myślę, że mamy sezon, mamy ligę, mamy rywalizację między drużynami. Będziemy mieli rywalizację oczywiście Stali z Falubazem przez cały sezon, bo jedni na drugich będą patrzeć, ale ta tożsamość województwa lubuskiego i to, że mamy znowu dwie drużyny i mamy Derby Lubuskie – one zawsze są ozdobą PGE Ekstraligi. Tak, czekam na Derby – powiedział dla Falubaz TV podekscytowany komentator Canal+.

Już teraz możemy odliczać dni do pierwszej legendarnej rywalizacji lubuskiej po powrocie zielonogórzan do elity. Do pierwszego spotkania pomiędzy Falubazem a Stalą dojdzie w czwartej kolejce, która zaplanowana jest na 5 maja. Wówczas obie ekipy zmierzą się na torze beniaminka. Rewanż w Gorzowie odbędzie się z kolei w rundzie 11. zaplanowanej na 21 lipca. Do derbowej rywalizacji może jeszcze dojść w fazie play-off, do której awansuje sześć najlepszych zespołów. O tym jednak w Zielonej Górze nikt póki co nie myśli. Najważniejszy cel to utrzymanie się, a więc zajęcie minimum siódmej lokaty.

Żużel
Fot. Marta Astachow
Falubaz protas
Fot. Marta Astachow

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *