Przejdź do treści
Aktualności żużlowe/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Czy to kontrowersyjny krok, czy strzał w dziesiątkę? Bracia Pawliccy razem w Falubazie

Pawlicki
fot. Roman Biliński

Autor: Redakcja

Żużel. Czy to kontrowersyjny krok, czy strzał w dziesiątkę? Bracia Pawliccy razem w Falubazie

Żużel to sport pełen emocji, szybkości i nieprzewidywalności. W Polsce, gdzie żużlowe tradycje sięgają daleko wstecz, śledzenie kariery zawodników staje się pasją dla wielu fanów. W sezonie zbliżającym się wielkimi krokami, uwaga skupia się na jednym z najbardziej zauważalnych duetów – braciach Pawlickich. Przemysław i Piotr, to wychowankowie Unii Leszno, ponownie stają razem na torze, tym razem w barwach Falubazu Zielona Góra, będącego częścią PGE Ekstraligi w sezonie żużlowym 2024.

Historia tego braterskiego duetu ma swój początek w Unii Leszno, gdzie obaj wyrastali na utalentowanych zawodników ligi żużlowej. Losy ich kariery później biegły różnymi ścieżkami, ale teraz znów splatają się w jednej drużynie. Przemysław, starszy z braci, był zawodnikiem Falubazu już w poprzednim sezonie, a teraz dołącza do niego młodszy Piotr. Razem z resztą zespołu mają być mocnym ogniwem beniaminka PGE Ekstraligi.

W ostatnich latach bracia Pawliccy przeżywali różne momenty w swoich karierach. Piotr zdobył srebrny medal mistrzostw Polski jako ważny gracz Betard Sparty Wrocław. Jednakże, pomimo indywidualnych sukcesów, nie obyło się bez trudności, co skutkowało odejściem z tego klubu. Z drugiej strony, Przemysław świetnie spisywał się na zapleczu PGE Ekstraligi, zdobywając awans dla Falubazu. Teraz obaj mają szansę wspólnie tworzyć nowe rozdziały w historii Zielonej Góry.

Żużel. Kolejni Polacy z kontraktem w lidze szwedzkiej

W rozmowie ze „Speedway Ekstraligą”, Przemysław Pawlicki podkreślił dojrzałość obu braci i fakt, że każdy z nich indywidualnie patrzy na swoją karierę. Mówił również o coraz lepszym zrozumieniu się nawzajem oraz o pozytywnym wpływie rozmów i wymiany doświadczeń. Zaznaczył, że obaj dojrzały do pewnych spraw, co może stanowić klucz do skutecznej współpracy w drużynie.

-„Jesteśmy już na tyle profesjonalistami, że każdy z nas patrzy indywidualnie na to co pasuje w danym momencie. Ciężko jest przenieść moje sugestie na wyniki brata i odwrotnie, gdyż każdy inaczej czuje swoje silniki i motocykle. (…) Nasza relacja z roku na rok jest coraz lepsza. Zawsze bardzo dużo sobie pomagaliśmy i mam nadzieję, że w tym roku będzie wyglądało to tak samo, a każdy z nas pojedzie na poziomie, który założył sobie przed sezonem” – powiedział Przemysław Pawlicki.

Analizując sytuację, warto zwrócić uwagę na rozwinięcie talentu młodszego z braci w porównaniu do poprzednich sezonów. Piotr Pawlicki zyskał na doświadczeniu i zdobył srebrny medal, co może wpłynąć na podniesienie morale całej drużyny. Jednak Przemysław, jako lider Falubazu, odczuwa ciężar odpowiedzialności za wyniki zespołu, a poziom oczekiwań wzrósł po udanym sezonie.

-„Będę robił wszystko, co w mojej mocy, żeby być jedną z głównych postaci naszej drużyny. Bardzo się cieszę, że mamy tylu potencjalnych kandydatów na liderów. (…) Dla mnie przede wszystkim liczy się wynik drużyny, bo tylko tak możemy zrealizować cele postawione przed sezonem i powalczyć o awans do fazy play-off” – zapewnia Przemysław.

Warto też wspomnieć o Jarosławie Hampelu, Rasmusie Jensenie i Janie Kvechim, którzy razem z braćmi Pawlickimi tworzą solidną formację seniorów w zespole z Falubazu Zielona Góra. Młodsi i bardziej doświadczeni zawodnicy łączą siły, tworząc solidny skład, gotowy stawić czoła rywalom w walce o utrzymanie w PGE Ekstralidze.

Bracia Pawliccy, znów razem na torze, w jednym zespole, zapowiadają dynamiczny i emocjonujący sezon żużlowy. Czas pokaże, czy ich dojrzała współpraca przyniesie oczekiwane sukcesy, ale już teraz polski żużel może się cieszyć kolejnym fascynującym rozdziałem w historii tego niezwykłego sportu.

Żużel
Fot. Marta Astachow
żużel
Fot. Roman Biliński

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *