Żużel - Ekscytujące Aktualności

Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Ciekawy sezon przed Cellfast Wilki Krosno – Vaclav Milik

żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Redakcja

Oceń Wpis

Żużel. Ciekawy sezon przed Cellfast Wilki Krosno – Vaclav Milik

Vaclav Milik pozostał w drużynie Cellfast Wilków Krosno mimo spadku do Speedway 2. Ekstraligi. Czech ma sporo do udowodnienia zarówno sobie, jak i kibicom. Na zapleczu elity ma być niekwestionowanym liderem zespołu.

CELLFAST Wilki Krosno – Najmłodsza drużyna w Speedway 2. Ekstralidze

Ja powiem, że to jest nasz atut, bo każdy z nas jest właśnie w takim wieku, że chce pokazać się z jak najlepszej strony i awansować do PGE Ekstraligi. Jesteśmy młodzi, nie wiem jeszcze jak się będzie wspólnie pracowało jeśli chodzi o samą jazdę na motocyklu, ale wydaje mi się, że będziemy się dobrze dogadywać i będzie z nas dobry team – mówi Milik w rozmowie z ekstraliga.pl

Oceniając poprzedni sezon

Milik, będący 32. zawodnikiem PGE Ekstraligi w poprzednim sezonie, przyznaje, że miał swoje trudności, zwłaszcza w środkowej fazie sezonu. Pomimo tego, średnia biegopunktowa blisko 1.600 daje mu satysfakcję. Zauważa jednak, że zmiany w sprzęcie i tuning mogły wpłynąć na jego osiągnięcia.

Miałem okres w środku sezonu, kiedy w ogóle nie wiedziałem o co chodzi. Przestałem dobrze jeździć i traciłem starty, które na początku też miałem bardzo dobre. Ogólnie jestem zadowolony z tego co było, ale mogło być dużo lepiej, ponieważ tak jak mówię, pośrodku sezonu miałem duży problem ze sprzętem i sam nie wiedziałem o co dokładnie chodzi. Możliwe, że to przeze mnie, bo robiłem wiele zmian, co może było błędem. Zmieniałem ustawienia motocykla, tuning i wiem, że szedłem w złym kierunku, ale jak teraz przeanalizowałem cały ten rok, to powiem, że nie było źle.

Cel – Powrót do PGE Ekstraligi

Cel Cellfast Wilki Krosno na nadchodzący sezon jest ambitny, choć Milik nie chce go gwarantować. Przyznaje, że inne drużyny również są silne, ale liczy na współpracę w zespole i zdeterminowanie młodych zawodników.

Reklamy

Nie powiem na sto procent, że powrócimy do PGE Ekstraligi, bo z tego co widziałem, to inne drużyny też są bardzo mocne, ale oczywiście bardzo byśmy chcieli. Przed nami dużo pracy. Jak przyjdzie okres, kiedy potrenujemy już na motocyklach, to niezbędna będzie współpraca i będziemy musieli słuchać się jeden drugiego i pamiętać o tym, że nie jest łatwo, bo są zespoły, które nazwiskami wyglądają jak na PGE Ekstraligę.

Największymi rywalami Wilków w walce o powrót do elity wydają się być INNPRO ROW Rybnik oraz Arged Malesa Ostrów Wielkopolski. Skreślać nie można także Abramczyk Polonii Bydgoszcz, która co roku marzy o powrocie na żużlowe salony.

Perspektywy na 2024

Vaclav Milik wyznacza sobie cele na nadchodzący sezon, z najważniejszym akcentem na Grand Prix Challenge w Pardubicach. Tam chce awansować, pragnąc spełnić swoje marzenie – udziału w Grand Prix. Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, Czech nie gryzie się w język i nie zasłania niechęcią do publicznego nakreślania swoich celów. Otwarcie mówi o tym, że chce być najlepszym zawodnikiem ligi.

Moim celem jest zostać najlepszym zawodnikiem Speedway 2. Ekstraligi pod względem średniej. To jest mój pierwszy cel. Następnie chciałbym awansować cyklu SEC, a najważniejszym wydarzeniem będzie dla mnie Grand Prix Challange w Pardubicach. Tam chcę awansować, bo to jest mój domowy tor, na którym zrobiłem najwięcej „kółek” i zwykle dobrze się tam prezentuje, więc pragnę wygrać i w końcu spełnić to moje marzenie, czyli dostać się do Grand Prix.

Vaclav Milik
Fot. Paweł Wilczyński
Miilik
Fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×