Żużel. Były żużlowiec Falubazu podsumowuje czas spędzony w Zielonej Górze
Autor: Patrycja Kowalczuk
Żużel. Były żużlowiec Falubazu podsumowuje czas spędzony w Zielonej Górze
W Falubzie spędził dwa lata, ale w nadchodzącym sezonie będzie jeździł w Polonii Bydgoszcz. Krzysztof Buczkowski, bo to o nim mowa, w wywiadzie dla Radiu Freee, nie tylko wypowiedział się w kwestiach związanych z nowym regulaminem czy rolą kapitana, ale również podsumował czas spędzony w Zielonej Górze.
Krzysztof Buczkowski w sezonie 2022 był 9. najskuteczniejszym zawodnikiem w 1. Lidze Żużlowej ze średnią biegopunktową na poziomie 2,043. Kolejny sezon to zdecydowany progres i awans na 4. miejsce w tabeli ze średnią na poziomie 2,268. Wspólnie z drużyną zdominowali 1. Ligę i zapewnili Motomyszom awans do PGE Ekstraligi. W nadchodzącym roku zielonogórzanie będą musieli sobie radzić bez Buczkowskiego, który spędzi kolejny sezon w Speedway 2. Ekstralidze, w barwach Bydgoszczy.
– Były rozmowy, każdy [z teamu] ma jakieś swoje przemyślenia. Dla mnie było ważne, żeby po prostu zachować team. Tak naprawdę nie udało się to w 100%, ale jestem zadowolony z tego co osiągnęliśmy – podsumowuje miniony sezon Buczkowski.
-Bardzo dobrze – ocenia swoje dwa lata w Zielonej Górze żużlowiec Polonii. – Chociaż na początku nie wyglądało to zbyt kolorowo. Przychodziłem do Falubazu z Motoru Lublin, gdzie wszystko było planowane od A do Z. Tu było wszystko inaczej, chociażby te kwestie kevlarowe czy takie realizacyjne, ale z miesiąca na miesiąc było lepiej. Myślę, że ten drugi sezon był bardzo dobry w wykonaniu Falubazu, w wykonaniu moim indywidualnym. Było to widać. Świetnie się rozumieliśmy czy to ze sztabem szkoleniowym, czy z zawodnikami. Naprawdę byłą dość duża chemia i pozwoliło nam to osiągnąć taki dobry wynik, bo wygraliśmy wszystkie mecze tak naprawdę i zdominowaliśmy w tym roku 1. Ligę.
Prowadzący audycje Pięć Jeden poprosili Buczkowskiego o porównanie swojego pierwszego sezonu w Zielonej Górze z drugim, pod względem funkcjonowania drużyny oraz wpływu Piotra Protasiewicza na klub.
-W bardzo dobrą stronę to poszło. Piotr nam bardzo pomagał czy to na stadionie, czy poza nim. Był zawsze do dyspozycji, mogliśmy się go pytać o różne kwestie. Na pewno wprowadził taki spokój, taką czujność, że jak nam dobrze szło to i tak Piotr trzymał rękę na pulsie. Może nie kazał, ale kład nacisk na to byśmy byli cały czas skoncentrowani i uważali na siebie w innych ligach niż polska – zakończył Krzysztof Buczkowski.
2022 i 2023 to były dwa udane sezony w wykonaniu Krzysztofa Buczkowskiego. Mimo iż nie pojedzie w przyszłym roku z Falubazem w PGE Ekstralidze, nadal pozostaje zmotywowany, by się dalej rozwijać i walczyć o awans z Polonią Bydgoszcz. Czy tym razem uda się wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej?
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
- Żużel. W Ostrowie uczcili pamięć zmarłego zawodnika! Nie zabrakło osób ze środowiska żużlowego
- Leon Madsen jasno o swoim transferze „Zawsze chciałem jeździć dla Falubazu”
- Żużel. Tak minął nam transferowy tydzień: Koniec sagi z Miśkowiakiem, Kurtz we Wrocławiu!
- Kolejarz Opole ogłasza następny powrót! Coraz bliżej zamknięcia składu
- Żużel. Oskar Hurysz o rzeczach do poprawy i współpracy z trenerem