Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Został jednym z bohaterow Falubazu. Teraz stanie przed szansą jazdy w PGE Ekstralidze

Zielonogórzanie
Fot. Marta Astachow

Autor: Krzysztof Choroszy

Został jednym z bohaterow Falubazu. Teraz stanie przed szansą jazdy w PGE Ekstralidze

W ostatnią niedzielę Falubaz Zielona Góra zwyciężył w finałowym dwumeczu 1. Ligi Żużlowej, czym powrócił do PGE Ekstraligi po 2 latach nieobecności. Jednym z najlepszych zawodników Falubazu w całym sezonie był Rasmus Jensen. Duńczyk teraz stanie przed szansą upragnionej jazdy w najlepszej żużlowej ligi świata, do czego od jakiegoś czasu aspirował.

Rasmus Jensen pojawił się na polskich torach w 2014 roku, kiedy podpisał dwuletni kontrakt ze Stalą Gorzów. Duńczyk nie jeździł jednak w pierwszym zespole, a został wypożyczony do Polonii Piła. Jego kariera nabrała rozpędu dopiero w sezonie 2020, kiedy dołączył do zespołu Wybrzeża Gdańsk. W tamtych rozgrywkach wykręcił średnią na poziomie 1,871, co było drugim najlepszym wynikiem w ekipie ze stolicy Pomorza. Tamten sezon był dopiero początkiem jego drogi do coraz lepszych osiągów. Rok później Jensen zaliczył podobne lub nawet nieco gorsze rozgrywki w swoim wykonaniu. Nie przeszkadzało to jednak Duńczykowi w byciu jednym z ulubieńców gdańskiej publiczności, a także mianowaniem go kapitanem drużyny.

Prawdziwy przełom przyszedł w sezonie 2022. Pomimo tego, że Wybrzeże nie prezentowało się najlepiej, Rasmus Jensen był prawdziwym liderem, ciągnącym cały zespół na swoich plecach. Fantastyczne rozgrywki w wykonaniu Rasmusa może potwierdzić fakt posiadania piątej średniej punktów na bieg, a także najlepszej średniej zdobytych punktów w meczu, co biorąc pod uwagę obsadę zeszłorocznej 1. Ligi Żużlowej, jest ogromnym wyczynem. Już rok temu pojawiały się głosy, że Jensen mógłby dołączyć do którejś z drużyn PGE Ekstraligi. Jego transfer zdawała się jednak blokować instytucja zawodnika do lat 24, przez co miejsc dla właśnie takich zawodników jak Duńczyk brakowało.

Rasmus Jensen zdecydował się na przejście do Falubazu Zielona Góra, który po klęsce w finale 1. Ligi z Wilkami Krosno, chciał powrócić tam, gdzie jego miejsce, czyli do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Skład zespołu zarządzanego przez Piotra Protasiewicza prezentował się niesamowicie, a wszyscy eksperci byli zgodni, stawiając ich już przed sezonem w roli zdecydowanego faworyta do awansu. Transfer Rasmusa okazał się być strzałem w dziesiątkę dla obu stron.

Falubaz Zielona Góra zwyciężył w całej lidze, wygrywając wszystkie 20 meczów, co zdarzyło na tym poziomie pierwszy raz od 1996 roku, a Rasmus Jensen był drugim najlepszym ich zawodnikiem, wykręcając średnią na poziomie 2,333. Był to trzeci wynik w 1. Lidze Żużlowej. Na uwagę zasługuje fakt dyspozycji zawodnika w najważniejszych meczach sezonu, kiedy w całym dwumeczu finałowym został pokonany tylko dwa razy. W sezonie, oprócz świetnych wyników w Falubazie, Rasmus Jensen pojechał wybitnie w finale Drużynowego Pucharu Świata we Wrocławiu, zdobywając najwięcej ze wszystkich uczestników pamiętnych zawodów. Miał on również okazję startować w cyklu Grand Prix, jednak jego turniej w Vojens nie należał do udanych i jak mówił Nicki Pedersen, selekcjoner reprezentacji Danii, mogło to przekreślić jego szansę na stałą dziką kartę. Mimo to sezon w wykonaniu Jensena trzeba uznać za fenomenalny.

W przyszłym sezonie Rasmus w końcu doczeka się jazdy w upragnionej PGE Ekstralidze, dokąd przymierzany był już od 2 sezonów. Na Duńczyku spoczywa ogromna odpowiedzialność, gdyż może on być jednym z kluczowych punktów swojego zespołu w walce o utrzymanie w elicie. Jensen jednak prawdopodobnie mierzy wyżej i nie pozostanie on tylko na jeździe w Ekstralidze, lecz będzie chciał on także notować świetne wyniki. Nawet brak nominacji na stałego uczestnika Grand Prix może motywować go do tego, aby walczyć o swoje i fantastyczną jazdą wywalczyć sobie bezpośrednio przepustkę do cyklu.

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *