Przejdź do treści
Aktualności/SGP / SEC / SON / SWC

Znowu się nie udało! Jason Doyle wygrywa ze Zmarzlikiem na Narodowym [RELACJA]

Jason Doyle
Fot. Taylor Lanning

Autor: Jakub Bielak

Znowu się nie udało! Jason Doyle wygrywa ze Zmarzlikiem na Narodowym [RELACJA]

Jason Doyle zwyciężył na Stadionie Narodowym! Australijczyk wygrał swoją pierwszą rundę cyklu Grand Prix od czasu, kiedy zostawał mistrzem świata. Bartosz Zmarzlik znowu był blisko zwycięstwa, ale musiał zadowolić się drugim miejscem. Trzeci był Robert Lambert.

Na otwarcie mieliśmy mały falstart. Na pierwszym łuku do krawężnika ścinał Jason Doyle, jednak Australijczyk strącił z motocykla Andrzeja Lebiediewa. Do powtórki wyjechała cała czwórka, a w niej ze startu najlepiej wyszedł Martin Vaculik. Słowak miał niemiłą przygodę przed zawodami, jednak szybko o niej zapomniał i dobrze wyjechał spod bandy. Potem jednak stracił pozycje na rzecz zarówno Doyla, jak i Huckenbecka.

W biegach drugim i trzecim zawodnicy startujący w żółtych kaskach już nie powtórzyli błędów Martina Vaculika. Robert Lambert i Bartosz Zmarzlik przywieźli zwycięstwa do mety. W biegu czterokrotnego mistrza świata początkowo za jego plecami jechał Mateusz Cierniak, jednak debiutujący w cyklu zawodnik został objechany po zewnętrznej przez Woffindena, a chwilę później po wewnętrznej przez Jacka Holdera. Na zakończenie serii z kapitalnej strony pokazał się Szymon Woźniak. Zawodnik gorzowskiej Stali świetnie walczył z Danem Bewleyem i wyrwał mu trzy „oczka”.

W piątym wyścigu sprawę awansu do półfinału niesamowicie skomplikował sam sobie Leon Madsen. Duńczyk pomylił kaski, próbował ratować sytuację, ale nie wyrobił się w czasie dwóch minut. Zameldował się pod taśmą o kilka sekund za późno. W jego miejsce pojechał Bartłomiej Kowalski, który jednak oglądał rywalizację starszych kolegów z ostatniego miejsca. Zwyciężył wówczas Tai Woffinden, który naprawdę miał kapitalną prędkość. Czwarte pole chwilę później wykorzystał również Jan Kvech, który wygrał swój pierwszy wyścig w cyklu Grand Prix w życiu.

Niestety drugi słaby wyścig pojechał Dominik Kubera. Polak przegrał z Doylem, Michelsenem i Holderem. W tym biegu świetny atak po zewnętrznej na ostatnim łuku przeprowadził Duńczyk, wyprzedzając nieco niemrawego Holdera. Kilka minut później, w wyścigu ósmym obejrzeliśmy niesamowite ściganie między Lambertem, Zmarzlikiem a Woźniakiem. Z przodu jechał Vaculik, a pozostała trójka zawzięcie walczyła o pozostałe miejsca. Jadący początkowo ostatni Lambert ograł obu Polaków. Woźniak z kolei przyjechał do mety ostatni, mimo że na przeciwległej prostej po starcie próbował nawet atakować pierwszą lokatę.

W trzecim starcie wreszcie bieg wygrał lider cyklu, Jack Holder. Australijczyk oczywiście wykorzystał najlepsze czwarte pole. Za jego plecami przyjechał Szymon Woźniak, który dzięki temu z pięcioma punktami znajdował się w niezłej pozycji przed resztą zawodów. Świetne ściganie oglądaliśmy w dziesiątej odsłonie dnia. Znowu działo się w biegu z udziałem Bartosza Zmarzlika. Polak stoczył kapitalną walkę z Huckenbeckiem, a wmieszać próbował się w to Leon Madsen. Niemiec nie dawał za wygraną, jednak koniec końców doświadczenie czterokrotnego mistrza świata wzięło górę.

W połowie zawodów przebudził się również Fredrik Lindgren. Szwed wygrał ze świetnymi rywalami: Doylem, Lambertem i Woffindenem. Doyle ponownie wykonał swój ulubiony manewr, czyli zejście do krawężnika na pierwszym łuku. Potem jednak Lindgren wyprzedził go i konsekwentnie mu odjeżdżał. Niespodziewanie dość daleko z tyłu tym razem przyjechał Woffinden, który w pierwszych dwóch startach imponował prędkością. Dwunasty wyścig nieco uspokoił emocje kibiców. Bewley, Vaculik, Michelsen i Cierniak nie przysporzyli sporej dawki emocji. Polak dał się łatwo wyprzedzić Duńczykowi, a poza tym nic się nie działo.

Zupełnie niespodziewany przebieg miał wyścig trzynasty. Na starcie został Lindgren, którego motocykl zdefektował. Fatalnie spod taśmy wyszedł Zmarzlik. Do przodu wyrwał się Michelsen, a za jego plecami jechał Lebiediew. Zmarzlik bardzo powoli odrabiał straty do Łotysza i mimo, że koniec końców mocno go atakował, nie udało się mu przedrzeć nawet na drugą lokatę. Jack Holder chwilę potem zdobył swoje drugie zwycięstwo, ponownie startując z czwartego pola. Walkę o drugie miejsce stoczyli Huckenbeck z Lambertem. Brytyjczyk zaatakował Niemca na ostatnim łuku. Powtórki wykazały, że Lambert minął rywala o przysłowiowy błysk szprychy.

W gazie pozostał Jason Doyle. Bieg piętnasty padł jego łupem, a za jego plecami przyjechali Szymon Woźniak, Leon Madsen i Mateusz Cierniak. Woźniak dorzucił cenne punkty i półfinał stał nadal przed nim otworem. Cierniak z kolei przechodził bardzo trudną lekcję speedwaya, po raz czwarty dojeżdżając do mety za plecami wszystkich trzech rywali. Dominik Kubera na szczęście nie dołączył do kolegi z Orlen Oil Motoru Lublin i na zakończenie czwartej serii zdobył swoje pierwsze punkty. Polak uwikłał się w walkę z Kvechem i Vaculikiem. Z tego potrójnego starcia górą wyszedł Słowak, jednak Polakowi udało ograć się przynajmniej młodego Czecha, który jednak ponownie pokazywał dobry żużel.

Z turniejem godnie pożegnał się Mateusz Cierniak. Młody żużlowiec Motoru wygrał w swoim ostatnim starcie. W kolejnym biegu awans do półfinałów przypieczętowali Kai Huckenbeck oraz Szymon Woźniak, którzy przyjeżdżając do mety na pierwszej i drugiej pozycji, zakończyli rundę zasadniczą z dziewięcioma „oczkami”. Czwarte zwycięstwo zaliczył Jason Doyle, a Bartosz Zmarzlik przyjechał za jego plecami, czym zagwarantował sobie awans do półfinału. W ostatnim biegu rundy zasadniczej wygrał Vaculik przed Holderem, Lindgrenem i Madsenem. Fredrik Lindgren tym samym pożegnał się ze Stadionem Narodowym już po rundzie zasadniczym!

W pierwszym półfinale pod taśmą stanęli Doyle, Huckenbeck, Lambert i Holder. Na pierwszym łuku zrobiło się bardzo ciasno i groźny upadek zaliczył Niemiec. Zawodnik na szczęście po kilku chwilach wstał o własnych siłach. Powtórka oczywiście musiała odbyć się w pełnym składzie. Do niej jednak Huckenbeck niestety nie wyjechał. Po konsultacjach z lekarzami postanowił nie ryzykować i pozostać w parku maszyn. Niezwykle twardo w drugiej odsłonie tego biegu walczyli Jason Doyle z Jackiem Holderem. Ostatecznie starszy z Australijczyków wygrał, a za jego plecami walczyli Holder z Lambertem. Brytyjczyk znowu na „kresce” strzelił swojego rywala i wjechał do wielkiego finału!

W drugim półfinale pod taśmą zameldowała się dwójka Polaków: Bartosz Zmarzlik oraz Szymon Woźniak. Oprócz nich o finał walczyli Vaculik i Bewley. Zmarzlik został zamknięty przez Woźniaka, jednak szybko przedarł się na pierwsze miejsce. Drugi z Polaków pogubił się na trasie i został wyprzedzony przez Vaculika i Bewleya. To Słowak zameldował się na drugim miejscu i wjechał do finału.

Jason Doyle wybrał pierwsze pole, pozostawiając tym samym czwarte pole Zmarzlikowi. Obok Polaka ustawił się Vaculik, a drugie pole zostało Lambertowi. Finał tych emocjonujących zawodów był dla odmiany bardzo nudny. Kolejność ułożyła się po starcie. Doyle przyjechał przed Zmarzlikiem, Lambertem i Vaculikiem.

Wyniki GP Warszawy na żużlu

NrNazwisko IIIIIIIVVVIVIIRazem
1Jason Doyle332333320
2Bartosz Zmarzlik313123215
3Robert Lambert321212112
4Martin Vaculik132332014
5Jack Holder11332111
6Daniel Bewley2230119
7Szymon Woźniak3022209
8Kai Huckenbeck21213u/-9
9Mikkel Michelsen221308
10Fredrik Lindgren123d17
11Tai Woffinden230016
12Andrzej Lebiediew011226
13Jan Kvech130105
14Mateusz Cierniak000033
15Dominik Kubera000202
16Leon Madsen0w1102
17Bartłomiej Kowalski00
346966360 192387290384095 928484636898863191 n
Fot. Jakub Malec
Apator
Fot. Taylor Lanning

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *