bstv 1536x162 3

Zmarzlik triumfował w Lesznie!

Do pełni szczęścia brakowało mu tylko złotego medalu Indywidualnych Mistrzostw Polski. Dzisiaj jego półka na trofea jest kompletna. Bartosz Zmarzlik triumfował wczoraj na torze w Lesznie podczas IMP 2021.

Do pełni szczęścia brakowało mu tylko złotego medalu Indywidualnych Mistrzostw Polski. Dzisiaj jego półka na trofea jest kompletna. Bartosz Zmarzlik triumfował wczoraj na torze w Lesznie podczas IMP 2021.


Zawodnik Moje Bermudy Stal Gorzów od początku zawodów świetnie prezentował się na torze i pokazywał, że nie ma zamiaru wyjechać z Leszna bez złotego krążka. Kilka razy w swojej karierze był o krok od jego zdobycia, ale za każdym razem złoty medal IMP wymykał mu się z rąk. Tym razem mogło się to stać za sprawą Macieja Janowskiego, bo to właśnie popularny „Magic” i Bartosz Zmarzlik byli stawiani w roli faworytów podczas tych zawodów. Obydwoje świetnie prezentują się w PGE Ekstralidze, a zawodnik wrocławskiej Sparty tydzień wcześniej zaliczył w Lesznie fantastyczny występ.

Ale to, że faworytów do złotego medalu jest tylko dwóch mocno zmotywowało pozostałych zawodników z listy startowej. W swoim pierwszym wyścigu Maciej Janowski musiał oglądać plecy Wiktora Lamparta, natomiast Zmarzlik po pierwszym starcie dwoił się i troił, aby minąć kolegę z zespołu Szymona Woźniaka.

Do starcia faworytów doszło w 12. gonitwie. Zmarzlik pewnie pokonał Janowskiego. Wraz z nim prym w klasyfikacji ogólnej wiódł zawodnik FOGO Unii Leszno Janusz Kołodziej, który także zameldował się tego wieczoru w finale. Na tym etapie zawodów, broniący tytułu Janowski nie miał na koncie żadnej wygranej.

Czwarta seria wyścigów rozpoczęła się od starcia Zmarzlika i Kołodzieja. Po starcie na prowadzenie wyszedł aktualny mistrz świata, ale Kołodziej nie odpuszczał i mocno zaatakował rywala na drugim łuku. Zmarzlik skutecznie odparł atak i dał jasny sygnał, że nie da sobie tak łatwo wyrwać wymarzonego zwycięstwa. W czwartej serii pierwszą „trójkę” udało się zdobyć Janowskiego.

Po zasadniczej rundzie zawodów zarówno Zmarzlik jak i Kołodziej mieli na swoich kontach po 14 oczek. Tym samym zapewnili sobie miejsce w finale,a wraz z nimi Krzysztof Kasprzak i Maciej Janowski. Finalne starcie przyniosło wiele emocji. Spod taśmy najlepiej wystartował Krzysztof Kasprzak, ale mistrz świata pokazał swoją klasę na torze i po chwili objął prowadzenie, którego nie oddał już do końca gonitwy. Tuż za nim na mecie zameldowali się kolejno Maciej Janowski, Janusz Kołodziej i Krzysztof Kasprzak. Piąte miejsce zajął kapitan leszczyńskich Byków Piotr Pawlicki.

Tegoroczne IMP, podobnie jak w zeszłym roku było połączone z Memoriałem im. Alfreda Smoczyka.

Wyniki:

1. Bartosz Zmarzlik – 17 (3,3,3,3,2,3) – 1. miejsce w finale
2. Maciej Janowski – 14 (2,2,2,3,3,2) – 2. miejsce w finale
3. Janusz Kołodziej – 15 (3,3,3,2,3,1) – 3. miejsce w finale
4. Krzysztof Kasprzak – 10 (1,1,2,3,3,0) – 4. miejsce w finale
5. Piotr Pawlicki – 10 (0,3,1,3,3)
6. Wiktor Lampart – (3,1,2,1,2)
7. Jarosław Hampel – (3,2,1,2,0)
8. Szymon Woźniak – (2,1,2,2,1)
9. Paweł Przedpełski – (1,2,3,0,1)
10. Oskar Fajfer – (1,2,3,t,1)
11. Marcin Nowak – (0,1,1,1,2)
12. Tobiasz Musielak – (2,t,1,1,0)
13. Jakub Miśkowiak – (0,3,0,0,0)
14. Przemysław Pawlicki – (1,0,w,2,0)
15. Kacper Woryna – (2,0,1)
16. Grzegorz Walasek – (t,0,0,0,2)
17. Mateusz Szczepaniak – (0,0,0,0,1)

fot. Instagram Bartosz Zmarzlik


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *