Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Ziółkowski zadowolony z występu swojej drużyny, studzi emocje przed Play-Offami

Jacek Ziółkowski
Fot. Arek Siwek

Autor: Patrycja Kowalczuk

Ziółkowski zadowolony z występu swojej drużyny, studzi emocje przed Play-Offami

W niedzielny wieczór na torze w Lublinie rozegrał się mecz pomiędzy Motorem a Włókniarzem. Gospodarze pewnie pokonali gości z Częstochowy i dzięki temu zapewnili sobie drugie miejsce w tabeli na koniec sezonu zasadniczego.

Żużel. Lider drużyny francuskiej nie chc nakładać na siebie zbędnej presji

Zadowolenia z wyniku tego meczu nie krył Jacek Ziółkowski, menadżer gospodarzy:
„Fajny mecz, dużo mijanek, dużo walki, może nie tyle mijanek ile walki takiej o pozycję, na dobrze przygotowanym torze. Wszyscy pojechali w miarę równo. Cieszy nas to, że wygraliśmy dużo, bo nie spodziewałem się zwycięstwa 18 punktami, ale widać było, że Włókniarz po drugiej serii meczu chyba bardziej zajął się szukaniem ustawień na ewentualne spotkanie półfinałowe niż walką o punkty, bo zauważyliśmy, że nie było żadnych zmian taktycznych, ale co, wszyscy pojechali swoje i cieszymy się.”

W tym spotkaniu możliwe było ściganie zarówno przy kredzie, jak i przy bandzie.
„Może nie tyle przy bandzie, ile na drugiej połowie toru, za połową toru [pojawiła się ścieżka]. Chcieliśmy zrobić troszkę twardziej, zrobiliśmy i tak próbujemy różnych rzeczy. Najważniejsze to, że te nasze próby kończą się zwycięstwami drużyny.”

Mateusz Cierniak w niedzielnym spotkaniu wyjechał tylko trzy raz na tor i przywiózł 8 punktów z bonusem. Niektórzy zastanawiali się, dlaczego nie pojechał w jednym z biegów nominowanych.
„Niech przenalizują występy Mateusza, ostatni w Poznaniu, dzisiejszy dzwon i zastanowią się, dlaczego mógł nie pojechać?”

PLATINUM Motor Lublin spotkaniem z Włókniarzem Częstochowa zapewnił sobie drugie miejsce w tabeli na koniec rundy zasadniczej, jednak nie zna jeszcze swojego rywala. Jacek Ziółkowski został zapytany, czy jest jakaś drużyna, na którą chciałby trafić w ćwierćfinałach.
„Nie, jeżeli drużyna broni tytułu mistrza Polski i walczy o medale, to musi z każdym wygrywać po prostu. Na kogo trafimy, to chyba jest jasne, jak ktoś patrzy na tabelę. Dla mnie jest oczywiste, na kogo trafimy, ale to mówię, to nie ma żadnego znaczenia. Po prostu w każdym meczu jedziemy o zwycięstwo nieważne z kim i nieważne na jakim torze.”

Pomimo że do finałów jeszcze daleka droga, już teraz mówi się o tym, że o tytuł powalczy Motor ze Spartą. I to właśnie na torze we Wrocławiu zostanie rozegrany ostatni mecz rundy zasadniczej – Spartanie kontra Koziołki. Padło pytanie, czy to ostatnie spotkanie, jakie jeszcze nas czeka, będzie traktowane jako przygotowanie do ewentualnego finału.


„To będzie tak samo jak każdy inny mecz. Ja nie byłbym daleki od jakby prognozowania, kto będzie w finale przed pierwszymi meczami w ogóle ćwierćfinału. Może się tak wiele zdarzyć. Żużel jest sportem takim przewidywalnym. Oczywiście faworytami są drużyny z Lubina i Wrocławia. Wszyscy mówią, że spotkamy się w finale, ale mówię, żużel to jest bardzo, bardzo wiele złożonych.”

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *