Ale to było meczycho! Zdunek Wybrzeże Gdańsk – Cellfast Wilki Krosno. Relacja.

wybrzeze
fot. Cellfast Wilki Krosno

Niedzielny półfinał eWinner 1 Ligi Żużlowej pomiędzy drużynami Zdunek Wybrzeże Gdańsk a Cellfast Wilki Krosno rozpoczął się od intensywnych prac torowych. Komisarz toru oraz Jury stwierdzili nieprawidłowości w przygotowaniu nawierzchni i nakazali doprowadzenie jej do stanu pozwalającego na rozpoczęcie meczu. Gospodarze stanęli na wysokości zadania i z drobnym poślizgiem można było rozpocząć walkę o finał.

Gospodarze wystąpili w swoim żelaznym ustawieniu jedynie pod nr. 8 mieliśmy zmianę w postaci debiutującego w barwach gdańszczan, młodziutkiego K. J. Pedersena. W składzie krośnian pojawili się, junior S. Orgacki wypożyczony z GKM Grudziądz oraz dawno nie oglądany P. Wojdyło, który miał zastąpić J. Kvecha, który doznał poważnej kontuzji (złamanie obojczyka i nadgarstka) w sobotniej rundzie IMŚJ.

Od pierwszego biegu mieliśmy w Gdańsku emocje i dobre ściganie. R. Jensen ograł T. Musielaka, a za ich plecami ciekawą walkę stoczyli jadący na trzecim miejscu V. Milik i J. Jamróg, który ostatecznie wyprzedził kurczowo trzymającego się kredy Czecha. Po taśmie A. Rydlewskiego w powtórce biegu młodzieżowego osamotniony S. Orgacki nie sprostał parze A. Szczotka i P. Gryszpiński.

W trzeciej gonitwie spod taśmy wyskoczył M. Gruchalski ale najpierw M. Szczepaniak a następnie A. Lebiediew przemknęli obok zawodnika Wybrzeża. Ostatni na metę dojechał W. Kułakow. Pierwszą serię wyścigów trójeczką zamknął P. Wojdyło, który musiał przez cztery kółka odpierać ataki rozpędzonego P. Gryszpińskiego. Biegi kolejno 4:2, 5:1, 1:5, 3:3 i stan meczu 13:11.

4
fot. Maciej Czarniak / trójmiasto.pl

Bieg 5 od startu do mety wygrywa V. Milik. Dwoił się i troił w tym wyścigu P. Wojdyło ale ostatecznie nie udało mu się wyprzedzić jadącego na trzeciej pozycji M. Gruchalskiego. Gonitwa 6 pada łupem bardzo szybkiego M. Szczepaniak natomiast nieskutecznie do jadącego na drugiej pozycji W. Kułakowa próbował się dobrać T. Musielak. Wyścig 7 to prawdziwy majstersztyk w wykonaniu A. Lebiediewa.

Popularny Barney jadąc na trzeciej pozycji po zewnętrznej zaatakował i wyminął jadącego przed nim R. Jensena a następnie atakując po wewnętrznej wyprzedził K. Pieszczka. To był kapitalny manewr a do tego wykonany na jednym okrążeniu. Biegi kolejno 3:3, 2:4, 3:3 i wynik meczu 21:21 po drugiej serii wyścigów.

Serię trzecią otworzył swoją pierwszą trójką W. Kułakow, który już na starcie uporał się z parą P. Wojdyło i V. Milik. W bieg 9 znowu mieliśmy znakomite ściganie. Tym razem za sprawą T. Musielaka i M. Szczepańskiego, którzy dopadli w pierwszym łuku R. Jensena. Tobiasz wyprzedza po zewnętrznej, a Mateusz na prostej po wewnętrznej i mamy podwójne zwycięstwo krośnian. Wyścig 10 od startu prowadził i wygrał J. Jamróg przed A. Lebiediewem, M. Gruchalskim i debiutującym w barwach Watahy, S. Orgackim. Biegi kolejno 3:3, 1:5, 4:2, na tablicy świetlnej 29:31.

3
fot. Maciej Czarniak / trójmiasto.pl

Wyścig 11 rozpoczął się od taśmy T. Musielaka, który jak powiedział w wywiadzie TV „wyprawia ostatnio cuda pod taśmą i chyba stąd jego słabsze wyniki”. W powtórce. podwójne zwycięstwo gdańszczanom daje para M. Gruchalski i R. Jensen wygrywając z P. Wojdyło i S. Orgackim. Bieg 12 to kolejny popis M. Szczepaniaka, ale gospodarzy zaskoczył A. Rydlewski, który wyjechał spod taśmy jako drugi.

Co prawda na drugim okrążeniu poradził sobie z nim J. Jamróg, ale Aleks mądrze odpierał ataki A. Szczotki i dowiózł do mety bardzo ważny punkt. Gonitwę zamykającą czwartą serię startów wygrywa V. Milik, a za jego plecami dobre ściganie pokazali A. Lebiediew i W. Kułakow, który ostatecznie dowiózł 2 pkt. Biegi kolejno 5:1, 2:4, 2:4 i przed biegami nominowanymi dwupunktowe prowadzenie krośnian 38:40.

W wyścigu 14 od startu przez prawie cztery okrążenia prowadzili M. Gruchalski i jadący za jego plecami R. Jensen. Niestety potężny błąd Duńczyka w ostatnim łuku, z którego wychodził za szeroko i deflektorem zahaczył o dmuchaną bandę, bezlitośnie wykorzystał T. Musielak. Tego manewru nie udało się zrobić będącemu zbyt daleko V. Milkowi i skończyło się 4:2.

Ostatnie rozdanie tych zawodów jeszcze raz rozpaliło stadion w Gdańsku do czerwoności. Wyścig 15 pewnie wygrywa J. Jamróg tuż przed M. Szczepaniakiem, jednak „clue” tej gonitwy był skuteczny pościg A. Lebiediewa za W. Kułakowem. Wiktor przez trzy okrążenia odpierał ataki napędzającego się Łotysza, ale nie był w stanie zatrzymać go na czwartym okrążeniu i ostatecznie bieg skończył się wynikiem 3:3, a całe spotkanie 45:45.

5
fot. Maciej Czarniak / trójmiasto.pl

Działacze i zwodnicy z Krosna cieszyli się, że w rundzie playoff trafili na zespół z Gdańska. Jednym głosem mówili, że mają z Wybrzeżem rachunki do wyrównania oraz że wyciągnęli wnioski z dwóch porażek, które ponieśli w sezonie zasadniczymi. Oglądając dzisiejsze zawody widać było, że krośnianie odrobili lekcje i nie rzucali słów na wiatr. Drużyna M. Finfy i I. Kwiecińskiego zaprezentowała się w Gdańsku bardzo dobrze. Świetny w ostatnim okresie M. Szczepaniak i walczący jak lew A. Lebiediew doprowadzili dziś Watahę do remisu na bardzo ciężkim terenie.

Pochwalić należy też P. Wojdyłę, który po chwilowym rozbracie ze zmaganiami ligowymi wskoczył do składu i dorzucił ważne punkty. Nierówny mecz mają na koncie V. Milik oraz lider Wilków, T. Musielak. Szczególnie postawa popularnego Tofika może odrobinę martwić kibiców i włodarzy klubu z Krosna. Więcej można było oczekiwać po S. Orgackim a mały plusik trzeba postawić przy nazwisku A. Rydlewskiego za bieg 12, w którym pokazał, że umie zawalczyć.

Gdańszczanie bardzo mocno przygotowywali się na pierwszy mecz półfinałowy rundy playoff. To miało być nowe rozdanie, walka o pełną pulę przed rewanżem ale krośnianie brutalnie zweryfikowali ich marzenia. W drużynie Wybrzeża nie zawiódł jedynie J. Jamróg, który rozkręcał się z biegu na bieg oraz M. Gruchalski, który po trzech jedynkach w dwóch ostatnich wyścigach przywiózł trójki.

Przyzwoicie pojechali juniorzy M. Gryszpiński i A. Szczotka. Na nieszczęście gdańszczan bardzo średnie zawody, zaliczyli R. Jensen oraz lidera Wybrzeża, W. Kułakow, którego spektakularnie objeżdżali liderzy Wilków. Występu K. Pieszczka lepiej nie komentować.

1
fot. Maciej Czarniak / trójmiasto.pl

Remis w tym meczu stawia drużynę Cellfast Wilki Krosno w roli faworyta do jazdy w finale rundy playoff eWinner 1 Ligi Żużlowej. Już za tydzień czeka kibiców rewanż na torze w Krośnie, który niewątpliwie jest dużym atutem Watahy. Ale trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Gdańszczanie jako jedyny zespół pokonali krośnian na ich terenie, ale co ważniejsze o tym, że eWinner 1 Liga Żużlowa jest bardzo wyrównana i nieprzewidywalna. Jedno jest pewne. Za tydzień przy ul. Legionów czeka nas kolejna prawdziwa speedway-owa uczta!

Punktacja:

Zdunek Wybrzeże Gdańsk – 45 pkt.
9.
Rasmus Jensen – 8+2 (3,1*,1,2*,1)
10. Krystian Pieszczek – 3+1 (1*,2,0,0)
11. Jakub Jamróg – 11 (1,2,3,2,3)
12. Michał Gruchalski – 9+1 (1,1*,1,3,3)
13. Wiktor Kułakow – 7 (0,2,3,2,0)
14. Piotr Gryszpiński – 4+1 (2*,2,0)
15. Alan Szczotka – 3 (3,0,0)
16. Kevin Juhl Pedersen – NS

Cellfast Wilki Krosno – 45 pkt.
1.
Tobiasz Musielak – 8 (2,1,3,t,2)
2. Mateusz Szczepaniak – 13+1 (3,3,2*,3,2)
3. Vaclav Milik – 7+1 (0,3,1*,3,0)
4. Patryk Wojdyło – 6 (3,0,2,1)
5. Andrzej Lebiediew – 9+2 (2*,3,2,1,1*)
6. Seweryn Orgacki – 1 (1,0,0,0)
7. Aleks Rydlewski – 1 (t,0,1)
8. Marko Lewiszyn – NS

Sędzia: Piotr Stefankiewicz

fot. Maciej Czarniak / trójmiasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *