Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Zawodnik Włókniarza po fatalnych półfinałach: Nastąpiła jakaś dziwna stypa w klubie

żużel
fot. Jakub Malec

Autor: Jakub Bielak

Zawodnik Włókniarza po fatalnych półfinałach: Nastąpiła jakaś dziwna stypa w klubie

Tauron Włókniarz Częstochowa zawiódł na całej linii w dwumeczu z Platinum Motorem Lublin. Tuż po spotkaniu w wywiadzie dla Eleven Sports na temat spotkania półfinałowego oraz meczu o trzecie miejsce wypowiedział się Kacper Woryna. 27-latek był zawiedziony wynikiem, ale jednocześnie podkreślił, że nie rozumie całej grobowej atmosfery, jaka panuje aktualnie we Włókniarzu.

To nie jest tajemnica, że cały ten sezon nie układa się po naszej myśli, ale też po prawdzie – nastąpiła jakaś dziwna stypa w tym klubie, a wystąpimy w meczu o brąz, więc kto zakładał przed sezonem w meczu o brąz to… dobrze wytypował – powiedział z uśmiechem Woryna i od razu kontynuował – Zmierzam do tego, że nawet te wygrane mecze nie były po naszej myśli. Ciężko jest załapać tę bazę, a na tym etapie rozgrywek czeka nas mocny tydzień do przepracowania.

Kacper Woryna zdaje sobie sprawę z tego, jak ciężkie były ostatnie tygodnie nie tylko dla niego samego, ale dla całej drużyny. Mimo tego zawodnik jest dobrej myśli, że sytuacja ta obróci się w meczu o 3. miejsce.

Każdy boryka się ze swoimi problemami. Dzisiaj można było to zobaczyć. Każdy może pojechać, staramy się robić tak, aby pojechać jak najlepiej, natomiast tak to wygląda, jak wygląda i nic nam nie pozostaje po prostu, jak pracować nad tym, by być może znaleźć na tę końcówkę złoty środek i nagle wystrzelimy jak diabły z kartonika. – zakończył z uśmiechem Woryna.

Zawodnik rodem z Rybnika zaliczył tragiczny występ w pierwszym spotkaniu półfinałowym. Po dwóch tygodniach potrafił już jednak z uśmiechem na ustach i dystansem przyznać, że tamten mecz w jego wykonaniu był po prostu w każdym aspekcie fatalny.

Na pewno w tym sezonie najgorszy występ i ciężko będzie go zapomnieć. Będziemy go wspominać jako jeden z tych najgorszych. Tam kompletnie się nie poukładało nic po czyjejkolwiek myśli tak naprawdę. […] Cała ta kumulacja pecha, która się mnie uczepiła, wybuchła nagle w jednym meczu w trzech biegach. Nie życzę nikomu takich występów.

Na pytanie o to, czy Włókniarz zdoła wywalczyć brązowy medal, „Woryn” odpowiedział wprost:

Bardzo bym sobie tego życzył. Czeka nas mocny tydzień do przepracowania, by zaprezentować się z jak najlepszej strony. Nastąpiła stypa na ten moment. Wiadomo, że nie jest łatwo w taki sposób odpadać z półfinału. Każdy miał apetyt na więcej. Nie bylibyśmy sportowcami, gdyby ktokolwiek się cieszył z takiego obrotu spraw. Patrząc na pozytywy, jedziemy o brąz i na tym się skupiamy.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *