Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Kacper Woryna ostro o sytuacji z Bartłomiejem Kowalskim „Nie było sensu w jeździe Bartka”

Gdzie i kiedy żużel?
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Krzysztof Choroszy

Kacper Woryna ostro o sytuacji z Bartłomiejem Kowalskim „Nie było sensu w jeździe Bartka”

Podczas hitowego spotkania PGE Ekstraligi, między Włókniarzem Częstochowa a Spartą Wrocław, kluczowa okazała się pierwsza faza spotkania. Wtedy to, wrocławianie zdecydowanie odjechali, kompletnie pogubionym na swojej nawierzchni gospodarzom i ostatecznie wygrali spotkanie 51:39. W meczu widać było dużą dysproporcję pomiędzy zawodnikami Sparty i Włókniarza, która zmniejszyła się w drugiej części spotkania, kiedy to częstochowianie zyskali trochę prędkości.

Żużel. Walka o utrzymanie trwa. Znamy awizowane składy na piątkowy hit

W pomeczowej mix-zonie zawodnik drużyny Włókniarza, Kacper Woryna, zapytany został o powód tak słabego występu. Wychowanek ROW-u Rybnik odpowiedział, że trudno na gorąco ocenić powody porażki, ale kluczowa była pierwsza część spotkania, kiedy goście odjechali, a później ciężko było odrabiać im tę stratę.

Nie wiem, ciężko powiedzieć, ciężko ocenić na gorąco, co się stało. Początek meczu ustawił cały mecz tak naprawdę i ciężko było cokolwiek odrobić, podziałać nawet przez cały przebieg zawodów kompletnie nie potrafiliśmy nadrobić czegokolwiek” – mówił w pomeczowej mix-zonie Kacper Woryna.

Następnie zawodnik Włókniarza pytany był o sytuację z biegu 10, kiedy to po kontakcie z nim na tor upadł junior Sparty Wrocław, Bartłomiej Kowalski. Woryna odparł, że nie uważa, żeby specjalnie poszerzał tor jazdy i blokował Kowalskiego. Dodał, że w takim miejscu na torze, jazda młodzieżowca nie miała sensu, a on sam miał wrażenie, że zaraz, próbując wyprzedzić jadącego na pierwszej pozycji Macieja Janowskiego, oprze się na łokciu Bartłomieja Kowalskiego.

„Absolutnie nie uważam, żeby mnie gdzieś tam pociągnęło, żebym specjalnie musiał tam kogoś blokować, wydawało mi się, że jestem z przodu. Mi się wydaje, że jest to takie miejsce na torze, będąc na straconej pozycji, nie było sensu w jeździe Bartka, gdzieś tam się cisnąć jeszcze szerzej, bo miałem wrażenie, że zaraz się oprę o łokieć, chcąc atakować przede mną kolejnego zawodnika” – mówił Woryna.

Przed spotkaniem obu drużyn dużo mówiło się, że Włókniarz będzie w stanie, jako pierwsza drużyna w lidze wygrać z rozpędzoną kolejnymi zwycięstwami Spartą Wrocław. Rzeczywistość okazała się jednak bardzo brutalna dla zawodników spod Jasnej Góry, bo przegrali oni aż 12 punktami.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *