Przejdź do treści
Aktualności/Krajowa Liga Żużlowa

Młody zawodnik Startu Gniezno wściekły po dotkliwej porażce „Pytam do cholery, dlaczego tak było?”

Startu Gniezno

Autor: Jan Kamiński

Młody zawodnik Startu Gniezno wściekły po dotkliwej porażce „Pytam do cholery, dlaczego tak było?”

Drużyna z Gniezna od samego początku rozgrywek była jednym z głównych faworytów w sprawie awansu do 1 ligi żużlowej. Po kolejnych udanych spotkaniach dostali się do finału rozgrywek, gdzie czekała na nich ekipa Stali Rzeszów. Pierwszy mecz w którym byli gospodarzami nie potoczył się jednak po ich myśli, niektórzy nie kryli frustracji wynikającej z tego powodu.

Mecz od samego początku nie układał się po myśli zawodników Startu. Goście z Rzeszowa wydawali się po prostu lepiej przygotowani i co ważniejsze, bardzo szybko spasowali się z torem w Gnieźnie. Mecz zakończył się 14 punktowym zwycięstwem Stali. Trudno było znaleźć mocne punkty, na których można by było oprzeć sukces gospodarzy. Po meczu głos zabrał Tim Soerensen, któremu udało się uzyskać wynik 9 punktów w 6 startach i był jednym z tych, do których nie powinno być pretensji za postawę w finale.

Wszyscy czuliśmy zbyt dużą presję! Pytam do cholery, dlaczego tak było? Dlaczego wywierano tak dużą presję, by ten finał wygrać za wszelką cenę? Popatrzcie na Rzeszów. Przecież tutaj przyjechali zawodnicy pierwszoligowi i nie było sensu w kółko mówić o awansie – powiedział w rozmowie udostępnionej przez portal sportowegniezno.pl.

Wszyscy oczekiwali zażartej rywalizacji i konkurencji, stawką jest przecież awans do wyższej klasy rozgrywkowej. W gnieźnieńskiej ekipie brakowało jednak woli walki i determinacji, która mogłaby wlać w nich wiarę i wspomóc w trakcie spotkania. Teraz natomiast, pomimo zapewnień o walecznej postawie, z jaką pojawią się w Rzeszowie, może być już za późno na odrabianie strat.

Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *