bstv 1536x162 4 1024x108 1
Wywiady po meczu Cellfast Wilki Krosno - Aforti Start Gniezno - Mecz który nie powinien się odbyć... 5

Mecz który nie powinien się odbyć… Wywiady po meczu Cellfast Wilki Krosno – Aforti Start Gniezno

Autor: Przemysław Kosa Koszelnik Data: 07-06-2021

W sobotnie popołudnie, rozpędzone Cellfast Wilki Krosno nie dały najmniejszych szans mocno osłabionej brakiem Petera Kildemanda drużynie Aforti Start Gniezno. Krośnianie konsekwentnie od początku budowali swoją przewagę. Najlepszy mecz w sezonie zaliczył Vaclav Milik (14+1) a wtórowali mu Tobiasz Musielak (12+1) i Andrzej Lebiediew (13+1) który w biegu 8 poprawił swój dotychczasowy rekord toru. W drużynie Startu kroku Wilkom dotrzymywał jedynie Oskar Fajfer.

Przyjezdni jeszcze przed meczem zgłosili szereg uwag co do stanu nawierzchni toru, co później w mocnych słowach w pomeczowym wywiadzie wyartykułował Mirosław Jabłoński. Sędzia A. Kuśnierz zarządził jego ubijanie i zawody mogły pojechać. Czyżby mały rewanż gnieźnian za uwagi krośnian w czasie meczu na rozsypującym się i dziurawym jak „szwajcarski ser” torze w Gnieźnie? Dodać należy że tor w Krośnie był wymagający ale w całych zawodach zanotowano jeden niegroźnie wyglądający upadek młodzieżowca A. Rydlewskiego…

Michał Finfa menager Cellfast Wilki Krosno:

Po raz kolejny jestem miło zaskoczony drużyną. Kiedy w Krośnie mamy jechać mecz to zawsze pada deszcz i ten tor nie zawsze wychodzi nam taki jak byśmy sobie tego życzyli. Zawsze jest jakaś zagadka a drużyna za każdym razem wychodzi z tego zwycięsko i prezentuje się znakomicie na torze. Świadczy to o wysokim poziomie zawodników i ich wysokiej formie jaką obecnie prezentują. Dlatego jestem bardzo pozytywnie zbudowany. Nie będę też ukrywał że dziś szczególnie cieszy mnie świetna postawa Vaclava Milika na którego cały czas konsekwentnie stawialiśmy i byliśmy pewni że odpali. Była to kwestia czasu i mamy to już za sobą.

Vashek pojechał świetnie, wykręcił komplet i myślę że utrzyma dobrą formę do końca sezonu, bo jest to zawodnik niesamowicie ambitny, waleczny a do tego z ogromnym potencjałem sportowym. Cieszy też postawa młodzieżowców, którzy dziś na tym wymagającym torze wygrali swój bieg i punktują. Jest to ogromnie budujące bo gdzieś tam w kwietniu te perspektywy jazdy naszych juniorów nie były takie klarowne. Wtedy uspokajaliśmy kibiców prosząc o danie tym chłopakom czasu i szansy aż to wszystko okrzepnie. Dlatego tym bardziej cieszymy się że to wszystko zmierza w dobrym kierunku. Teraz czeka nas dwumecz z Wybrzeżem Gdańsk, trzeba przypilnować dobrego rezultatu i jedziemy dalej.

Mirosław Jabłoński zawodnik Aforti Start Gniezno:

Mecz który nie powinien się odbyć, mecz którego nie powinno być. Tor rozwalony, zupełnie nie nadający się do jazdy. Nie wiem gdzie są sędziowie, komisarze… Nie wiem…

Pomimo że pojechaliśmy to zaprezentowaliśmy się słabo. Ja osobiście poniżej krytyki. Nie mogę odpowiadać za kolegów którzy na pewno dali z siebie wszystko. Ja też się starałem ale jeżeli mamy jeździć na żużlu i ścigać się to nie róbmy takiej „popeliny” jaka miała miejsce dzisiaj bo moim zdaniem takie zawody powinny się odbyć przy ładnej, pięknej pogodzie i dobrze przygotowanym torze a nie żebyśmy musieli walczyć o przeżycie na każdym łuku…

Powiedzmy że powrót do Krosna był przyjemny. Mam tutaj paru znajomych a nawet jednego sponsora z którym spotkałem się przy okazji dzisiejszego meczu. Wszystko przykrywa mi niestety rozczarowanie postawa komisarza i sędziego dzisiejszych zawodów.

Vaclav Milik zawodnik Cellfast Wilki Krosno:

Przede wszystkim chciałbym bardzo podziękować krośnieńskim kibicom bo głośno dzisiaj dopingowali i była świetna atmosfera. Ja bardzo się cieszę ze swojego występu bo jakoś tak od początku sezonu miałem mało szczęścia, defekty, wypadek. Napracowałem się żeby było lepiej, żeby wyeliminować te przytrafiające się zera. Dużo trenowałem żeby dziś dobrze pojechać a do tego dzisiaj spasował mi ten tor. Gratulacje dla całej drużyny bo wszyscy pojechali dobrze, każdy zrobił bardzo dobry wynik.

Zawodnicy dzisiaj chodzili, badali tor a ja usiadłem sobie w boksie i mocno się skupiłem. Powiedziałem sobie że jak już wyjadę to po prostu muszę robić punkty i udało mi się. Byłem też od początku bardzo dobrze spasowany z torem bo lubię kiedy nawierzchnia jest bardziej luźna, a na starcie i torze jest przyczepnie. To mi pasuje i wiedziałem że dziś musi być dobrze.

Start nas niczym nie zaskoczył co widać po wyniku. Liczyłem że bardziej się nam postawią bo jest tam kilku na prawdę dobrych chłopaków. Widać było u nich dużo ambicji ale nie potrafili się spasować z tym torem. A my? To jest nasz tor i ważne jest żebyśmy my potrafili się z nim spasować.

V.Milik
Wywiady po meczu Cellfast Wilki Krosno - Aforti Start Gniezno - Mecz który nie powinien się odbyć... 6

Tobiasz Musielak Cellfast Wilki Krosno:

Indywidualne, wysokie zdobycze zawsze cieszą ale wolimy wygrywać drużynowo niż sami zbierać pochwały i myślę że każdy to dziś potwierdził. Wygraliśmy dosyć wysoko i to jest najważniejsze.

Bardzo cieszę się z pobytu w Krośnie i uważam że był to bardzo dobry ruch. Cieszą moje wyniki, wyniki drużyny i jestem bardzo zadowolony że tutaj jestem.

Jako sportowcy z ambicjami oczywiście że chcielibyśmy powalczyć o Ekstraligę ale musimy patrzeć na względy infrastrukturalne. Stadion w Krośnie pięknieje ale wymaga dalszego remontu i nie wiadomo czy klub od tej strony byłby przygotowany. Uważam, że gdyby był awans każdy tutaj podjął by rękawice aby pomóc by ten remont przeprowadzić. Może byłaby by to trochę taka akcja „na hura” ale uważam że nie będziemy się na pewno zatrzymywać. Nie mamy zamiaru w tej kwestii nikomu niczego ułatwiać.

fot. Mateusz Biskup

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *