Żużel. Miał być liderem Falubazu… pierwszą „trójkę” dał mu sędzia!
Kubera miał być liderem Falubazu – pierwsze punkty dzięki decyzji sędziego i rosnący problem drużyny
Kubera miał być liderem Falubazu! A on zawodzi falubaz-zielona-gora/">Falubaz Zielona Góra i coraz trudniej to tłumaczyć chwilowym kryzysem. W meczu z GKM jego pierwsze poważne punkty padły dopiero po decyzji sędziego, co tylko podkręciło dyskusję o jego formie. Lider, który miał ciągnąć wynik, na razie nie daje drużynie tego, czego wszyscy się spodziewali. A to zaczyna być realny problem dla całego Falubazu Zielona Góra.
Nie po myśli Dominika Kubery układa się początek tego sezonu. Kiepsko było już na samą inaugurację we Wrocławiu. Wychowanek Unii Leszno zdobył przeciwko Sparcie raptem 6 „oczek” z 1 bonusem w 6 startach. W pokonanym polu Kubera zostawił wyłącznie po jednym razie Marcela Kowolika, Mikkela Andersena i Macieja Janowskiego.
Punktowo lepiej, ale tylko nieznacznie, wyglądało to przeciwko Bayerystem GKM-owi Grudziądz. Dominik Kubera zdobył w czwartkowym meczu 8 punktów oraz jeden bonus w 6 biegach. Jeśli jednak przeanalizuje się dokładnie, jak wyglądały poszczególne biegi, to dojdzie się do wniosku, że Kubera wczoraj także nie brylował.
W pierwszym biegu nowy nabytek Falubazu Zielona Góra przywiózł podwójne biegowe zwycięstwo w parze z Przemysławem Pawlickim. Pokonali oni niezbyt szybkiego w tamtym spotkaniu Maxa Fricke’a i Bastiana Pedersena. Para zielonogórska musiała do samej mety bronić się przed atakami Australijczyka, co im się udało, ale widać było, że brakowało im prędkości. W siódmym wyścigu miała miejsce absurdalna decyzja sędziego, na której zyskał Kubera.
Żużel. Falubaz – GKM skandaliczne sędziowanie. Szok po decyzjach w biegu 7
Na drugim łuku pierwszego okrążenia zaatakował go Michael Jepsen Jensen. Między panami doszło do kontaktu, ale nie na tyle silnego, aby spowodować upadek Polaka. Potem jednak obaj wpadli w gigantyczną koleinę. MJJ uratował się, ale Dominik Kubera musiał katapultować się z motocykla. Sędzia Arkadiusz Kalwasiński postanowił wykluczyć Duńczyka i w powtórce, w której brakowało już wcześniej wykluczonego Andzeja Lebiediewa, Kubera pokonał osamotnionego Bastiana Pedersena.
W kolejnej, dziewiątej gonitwie, Falubaz zremisował i Dominik Kubera przywiózł punkt, ale za plecami nie znalazł się żaden rywal gości, ponieważ z powtórki wykluczony był Max Fricke. W jedenastym biegu wychowanek Unii Leszno zainkasował 2 punkty, dojeżdżając na metę przed kolegą z pary Michałem Curzytkiem i Maxem Fricke’iem.
Żużel. Falubaz – GKM przerwany bieg i kontrowersje. Nerwy już na starcie
Kubera pojawił się na torze jeszcze dwa razy, w biegach czternastym oraz piętnastym i dwa razy przywiózł zero. W czternastym wyścigu jechał przez większość czasu na trzeciej pozycji, ale zbyt asekuracyjna jazda przy krawężniku sprawiła, że na ostatnim okrążeniu po zewnętrznej objechał go Fricke. W ostatniej gonitwie Dominik Kubera kiepsko wyszedł spod taśmy i nie liczył się kompletnie.
Reasumując, w sześciu startach Dominik Kubera pokonał w meczu przeciwko Bayersystem GKM-owi Grudziądz dwóch zawodników gości – dwukrotnie Maxa Fricke’a i Bastiana Pedersena, także dwa razy. Fricke był najsłabszym zawodnikiem drużyny Roberta Kościechy w tym spotkaniu, a Pedersen wciąż jest zawodnikiem, który dopiero zbiera doświadczenie, więc nie byli to najmocniejsi rywale.
Jak na razie Dominik Kubera ewidentnie nie jest w optymalnej dyspozycji i czeka go zapewne sporo żmudnej pracy, aby osiągnąć poziom, jaki reprezentował w latach poprzednich. Nie jest to jednak jedynie jego problem – zawodzi on także Falubaz Zielona Góra, którego celem na ten sezon miała być walka o fazę play-off.


