„Na oceny jeszcze za wcześnie, ale jestem rozczarowany” – wypowiedzi po meczu ROW Rybnik – Landshut Devils

„Na oceny jeszcze za wcześnie, ale jestem rozczarowany” – wypowiedzi po meczu ROW Rybnik – Landshut Devils

W sobotę ROW Rybnik na stadionie przy G72 podejmował ekipę Trans MF Landshut Devils. „Rekiny” pewnie zwyciężyły 53:37, a po spotkaniu zawodnicy, oraz trenerzy udzielili krótkich wywiadów pomeczowych.

241845261 3730876393682009 4450636629880928754 n

Poniżej prezentujemy wypowiedzi Sławomira Kryjoma i Dimitriego Berge, a opinie ekipy gości mogą państwo przeczytać w osobny artykule [TUTAJ].

Sławomir Kryjom:

„Na oceny jeszcze za wcześnie, ale jestem rozczarowany. Indywidualnie wygraliśmy tylko 2 wyścigi, także na pewno będzie trzeba jak najszybciej zapomnieć o tym meczu i osobiście jestem niezadowolony. Tor mimo opadów był dzisiaj bardzo dobrze przygotowany. Wiadomo, że w pierwszej serii sprawiał trochę problemów, ale najważniejsze, że bezpiecznie odjechaliśmy ten mecz. Teraz musimy znaleźć receptę na to, że nie potrafiliśmy dobrze wyjechać ze startu, bo na dystansie tę prędkość mieliśmy, ale na starcie to była katastrofa i to są rzeczy niewytłumaczalne. Mecz do zapomnienia, myślimy już o Falubazie i musimy wyczyścić głowy, żeby ta porażka za długo nam nie ciążyła”.

„Myślę, że jest jeszcze szansa na starty Martina (red. Smolinskiego). Jest obecnie pod nadzorem lekarzy i fizjoterapeutów. Przechodzi intensywną rehabilitację. Zobaczymy, czy będzie gotowy na Falubaz, ale myślę, że pod koniec tygodnia będziemy już wiedzieć”.

„Zawodnicy mieli trochę na próbie toru i podczas pierwszej serii, natomiast potem się on fajnie ułożył i można było bezpiecznie jechać, ale my mieliśmy duży problem, żeby dopasować nasze motocykle ze startu i to było dzisiaj główną przyczyną naszej porażki”.

Dimitri Berge:

„Nie było tak źle, ale nie było też tak dobrze, jakbyśmy chcieli. Po pierwszej serii trochę zmieniliśmy ustawienia i znalazłem trochę prędkości. Po tym wygranym biegu nic nie zmienialiśmy, ale motor nie szedł już tak dobrze, jak wcześniej. To był dla nas trudny mecz, ale myślimy już o kolejnym”.

„Wiem, że jeździł tu mój tata, ale nie rozmawialiśmy za dużo o dzisiejszym meczu, bo on był tu wiele lat temu, a tu zapewne dużo się zmieniło. Miło było wystartować tu po raz pierwszy w życiu, bo ten tor jest naprawdę dobry”.

fot. Sandra Rejzner

Tagi , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.
Avatar of Jakub Żak

O Jakub Żak

Piszący z pasją i zaangażowaniem, fan sportu (zwłaszcza czarnego). Miłośnik mijanek bez hamulców na każdym torze i w każdych warunkach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.