Żużel - Best Speedway Tv

"Tu było tyle czynników, że raz miałem jechać, a raz nie" - wypowiedzi po meczu ROW Rybnik - Trans MF Landshut Devils | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
wypowiedzi

“Tu było tyle czynników, że raz miałem jechać, a raz nie” – wypowiedzi po meczu ROW Rybnik – Trans MF Landshut Devils

“Tu było tyle czynników, że raz miałem jechać, a raz nie” – wypowiedzi po meczu ROW Rybnik – Trans MF Landshut Devils

W sobotę ROW Rybnik na stadionie przy G72 podejmował ekipę Trans MF Landshut Devils. “Rekiny” pewnie zwyciężyły 53:37, a po spotkaniu zawodnicy, oraz trenerzy udzielili krótkich wywiadów pomeczowych.

275774891 165960692452982 294097775836954661 n

Poniżej prezentujemy wypowiedzi gospodarzy, a pomeczowe opinie gości ukażą się w osobnym artykule.

Antoni Skupień:

“Tor był dzisiaj dość wymagający po tych opadach. Był bardzo przyczepny, co pozwoliło na nowy rekord. Wynik jest bardzo dobry i uważam, że cała drużyna nieźle pojechała. Przede wszystkim bardzo się cieszę, że Paweł wygrał ten bieg młodzieżowy, tak jak mówiłem szanse na jego start, to było 50 na 50 no i udało mu się odjechać ten jeden bieg”.

“Piszczek miał problemy ze sprzętem i nie umiał się dopasować, bo ten tor był bardzo przyczepny. Długo kombinował z przełożeniami, ale nie wyszło. Chlebowski natomiast ma się na razie uczyć. To były jego pierwsze poważne zawody. Dobrze, że dojeżdżał do mety”.

Paweł Trześniewski:

“Z ręką jest w miarę okej. Dużo ludzi ze mną pracuje i staramy się, bym mógł jeździć. Dzisiaj nie udało mi się wszystkich wyścigów odjechać, pierwszy wygrałem i z tego się cieszę. Mam nadzieję, że w Łodzi już wszystko będzie dobrze. Złamanie było nie jedno, ale nie będę mówił więcej. Mam za sobą 2 tygodnie ciężkiej pracy nad tą ręką i jakiś efekt to dało”.

“Wszystko zależało ode mnie i od mojej ręki, czy będzie chodzić, czy będzie działać, kiedy się zrośnie, jak pójdzie rehabilitacja. Tu było tyle czynników, że raz miałem jechać, a raz nie, ale dzisiaj się udało, co prawda jeden bieg, ale przynajmniej tyle. Lekarze zostawili decyzję mnie. Start miał zależeć od tego, jak się czuję i czy boli mnie ta ręka, czy nie. Dostałem zielone światło, że mogę spróbować, więc tak zrobiłem i poskutkowało”.

Lech Chlebowski:

“Było okej, ale zawsze mogło być lepiej. Tor był wymagający, ale dla wszystkich był taki sam. Na ostatnim treningu tor był dość podobny, ale dziś był bardziej selektywny. Na treningach wyglądało to dużo lepiej, a dzisiaj do tego doszedł stres i wyszło, jak wyszło”.

Patryk Wojdyło:

“Jestem bardzo zadowolony. Szczerze mówiąc taki wymarzony debiut, były jakieś 2 błędy, ale to się zdarza. Miałem minimalne problemy na dystansie, ale wszystko jest jeszcze do ogarnięcia. Tor był bardzo przyczepny, ale myślę, że każdy z nas lubi na takich jeździć i na takich jest wychowany. Uważam, że był bardzo dobry. Zmieniał się z biegu na bieg i robił się coraz suchszy, a my nie do końca robiliśmy korekty, bo chcieliśmy sprawdzić, na ile te moje ustawienia działają no i szczerze mówiąc działają dobrze. Kibice też byli super, a ich doping był wyraźnie słyszalny”.

fot. Paweł Trześniewski/Facebook

Zostaw komentarz

0/100

×