Żużel - Best Speedway Tv

Wrocław bez Grand Prix. Czy powracający DPŚ wypełni Olimpijski? | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Wrocław

Wrocław bez Grand Prix. Czy powracający DPŚ wypełni Olimpijski?

Wrocław bez Grand Prix. Czy powracający DPŚ wypełni Olimpijski?

W sezonie 2023 Wrocław nie będzie gospodarzem rundy z cyklu Speedway Grand Prix. Najlepsi żużlowcy świata ścigali się na Olimpijskim aż sześć razy w ostatnich czterech latach – dwukrotnie bowiem w stolicy Dolnego Śląska rywalizowano dwa razy pod rząd. W przyszłym roku miejscowi fani nie będą oglądali u siebie cyklu GP. Dostaną za to powracający do żużla Drużynowy Puchar Świata. 

Runda Grand Prix na torze we Wrocławiu była w ostatnich latach zbawienna dla całego cyklu. To właśnie na stadionie Sparty oglądaliśmy najlepsze widowiska, które przypominały nam, czym tak naprawdę jest żużel po nudnych jak flaki z olejem zawodach za granicami naszego kraju. Tym bardziej należy ubolewać nad tym, że najlepsi żużlowcy świata nie zawitają do Wrocławia w ramach eliatrnego cyklu w przyszłym roku. Firma Discovery Sports Event nie ogłosiła jeszcze oficjalnego kalendarza na 2023 rok, ale już wiadomo, że zabraknie w nim miejsca dla Wrocławia. 

Wielkiego speedwaya na Dolnym Śląsku jednak nie zabraknie. Właśnie na Stadionie Olimpijskim zostanie rozegrany finał Drużynowego Pucharu Świata – imprezy, która powraca po kilku latach przerwy. Klasyczne zawody drużynowe dla najlepszych reprezentacji świata powrócą więc dokładnie w to samo miejsce, w którym debiutowało w 2001 roku. Wówczas najlepsi okazali się Australijczycy. Teraz Wrocław będzie miał zaszczyt organizować te legendarne rozgrywki, które wracają do żużlowego kalendarza. Od przyszłego roku Drużynowy Puchar Świata będzie odbywał się co trzy lata, natomiast pomiędzy jego kolejnymi edycjami będzie organizowany znany nam turniej Speedway of Nations. 

Stal Gorzów otworzyła wystawę z okazji 75-lecia

Dla Wrocławia powrót Drużynowego Pucharu Świata może być dużo bardziej wyczekiwanym wydarzeniem, aniżeli kolejna runda cyklu Grand Prix. DPŚ cieszy się ogromnym zainteresowaniem polskich kibiców, którzy pamiętają legendarne finały wygrywane przez Biało-Czerwonych. Choć frekwencja podczas zawodów z cyklu GP nie zawodziła, można być pewnym, że finał DPŚ nie będzie pod tym względem odstawał. Szykuje się prawdziwe żużlowe święto. 

Utratę rundy na Olimpijskim we Wrocławiu dużo bardziej od samych gospodarzy powinien odczuć cykl Speedway Grand Prix. Zawody na torze na co dzień użytkowanym przez drużynę Betard Sparty co roku należały do najciekawszych. Od lat w światku żużlowym toczy się dyskusja odnośnie przygotowania torów w najbardziej prestiżowym cyklu całej dyscypliny. Większość rund nie obfituje w ściganie i emocje, a kibice zgromadzeni na trybunach muszą się najczęściej zadowolić tym, że do samego końca w napięciu trzyma ich formuła zawodów z półfinałami i finałem na sam ich koniec. Prawdziwych emocji związanych z akcją na torze jest jednak jak na lekarstwo. 

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Rezygnowanie z takiej rundy GP może być bolesną stratą dla całego cyklu. Niemniej, jednak kiedy jedne zawody stracą, inne zyskają. Ciężko bowiem wyobrazić sobie lepsze miejsce na powrót Drużynowego Pucharu Świata niż Stadion Olimpijski we Wrocławiu. Polacy po latach niepowodzeń w SoN będą chcieli powrócić na żużlowy tron, a pozostałe reprezentacje, na czele z Duńczykami, Brytyjczykami czy Australijczykami z pewnością będą chcieli pokrzyżować im te plany. Pod koniec lipca 2023 czeka nas kilka ciekawych dni na Olimpijskim. 

fot. Monster Energy

Zostaw komentarz

×